Nowy numer 41/2019 Archiwum

Gliniana pasja

Mówią, że wystarczy trochę materiału, wirujący krążek i sprawne ręce, by powstał garnek. Jednak prawdziwe arcydzieła mogą wytoczyć tylko prawdziwi mistrzowie.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu tylko nieliczni nie robili garnków w tej wiosce. Tradycja była przekazywana z ojca na syna, a z garncarstwa utrzymywały się całe rodziny. Dlatego wioskę nazwano Łążek Garncarski. Wielki kryzys garncarstwa przyniosło wynalezienie plastiku i sprowadzanie taniej i słabej jakości chińszczyzny. Od trzynastu lat pod patronatem Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim odbywają się w Łążku warsztaty i spotkania mające promować ten ginący zawód.

– Podczas tegorocznej edycji pracuje i prowadzi warsztaty 19 garncarzy z różnych ośrodków garncarskich i ceramicznych w Polsce. Każdego roku chcemy czymś nowym zaskoczyć osoby, które nas odwiedzają. W tym roku będzie to wypalanie ceramiki siwej, inaczej zwanej czarną. Wypał będzie się odbywał w piecu ziemnym, pod nadzorem mistrza Pawła Piechockiego z Czarnej Wsi Kościelnej – informowała Barbara Nazarewicz, dyrektor Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim.

Z ojca na syna

Pracownia Adama Żelazko to już jedna z niewielu, które działają w Łążku. Można tu zobaczyć, jak z kawałka gliny powstaje zgrabne naczynie. – Garncarstwo jest w mojej rodzinie obecne od trzech pokoleń. Tym fachem zajmowali się mój dziadek i ojciec. Glinę czerpali z pobliskiej rzeki Bukowej. Jechali nad rzekę furmanką, kopali łopatami, przywozili do domu. Zazwyczaj było to jesienią, bo glina musiała się wysezonować, przemarznąć i potem ręcznie uprawiali ją tzw. strugiem, aż była plastyczna. Teraz wyrabia się glinę mechanicznie. Gdy surowiec był gotowy, trafiał na koło i wytaczali z niego naczynia. Potem one schły jakiś czas, a następnie trafiały do pieca. Przed wypałem garnki malowano. Używano naturalnych barwników z innej gliny. Naczynia z Łążka Garncarskiego słynęły z ozdób malowanych ręcznie przy użyciu gęsiego piórka. Potem naczynia wypalano w piecu przez 30 godzin w temperaturze około 1000 stopni Celsjusza. Następnie studzono je i były gotowe do sprzedaży. Przyjeżdżali tutaj kupcy z całej okolicy – opowiadał Adam Żelazko. – Można powiedzieć, że urodziłem się na glinie. W naszej rodzinie od kilku pokoleń robi się garnki. Mamy rodzinną izbę pamięci, gdzie przechowujemy zabytkowe narzędzia z dawnego warsztatu garncarza. Ja fachu nauczyłem się od ojca i innych garncarzy. By być dobrym garncarzem, trzeba glinę czuć. Trzeba lubić w niej pracować. To bardzo wdzięczny materiał, ale nie jest łatwo nauczyć się garncarstwa. Najważniejsze, by kształtować glinę, czyli ziemię, nie pozwolić, żeby ziemia nami kierowała. Jednym z największych problemów garncarzy jest to, komu przekażemy fach, kto będzie to robił po nas. Mam syna, mam siostrzeńców i mam nadzieję, że będą kontynuować tę tradycję – podkreślał Cezary Gajewski, garncarz z Urzędowa.

Pod okiem mistrzów

Odwiedzający garncarskie spotkania mogli pod okiem mistrzów sami spróbować sił w wytoczeniu glinianego naczynia. Garncarze chętnie tłumaczyli, jak sterować palcami, aby z kawałka gliny powstał kształtny kubek, miseczka czy dzbanek. – Garncarstwo pasjonuje mnie i męża od wielu lat. On wyrabia naczynia, a ja je ozdabiam. Wiele inspiracji czerpię z dawnych wzorów, które powstały w Łążku – opowiadała Monika Jehn-Olszewska. Pracujących garncarzy oblegały tłumy osób, które same chciały spróbować wytaczania naczyń glinianych. – Przyjechaliśmy na warsztaty całą rodziną. Dzieci chętnie nie tylko oglądają, jak powstają dzbany, ale same także próbują sił w garncarskim fachu. Ulepione przez nie naczynia będą świetną pamiątką z wakacji – podkreślała pani Urszula, która przybyła do Łążka z Niska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL