Nowy numer 08/2020 Archiwum

Bez fajerwerków

– Uczymy się od niego trzech rzeczy: trzymania języka za zębami – milczy przez całą Ewangelię, pracowitości – jest cieślą, miłości do Jezusa – trzyma Go zawsze przy sercu – wylicza ks. Mieczysław Marszałek, proboszcz parafii w Woli Rusinowskiej.

W Woli Rusinowskiej do II wojny światowej Msze św. odprawiano w szkolnej salce, potem w poniemieckim baraku obok szkoły. Kościół z prawdziwego zdarzenia wierni zbudowali dopiero w 1972 r. i to nie bez kłopotów. Pozorowali, że wznoszą stodołę, gdyż ówczesne władze kilkakrotnie wstrzymywały budowę. Świątynia po poświęceniu przez bp. Ignacego Tokarczuka otrzymała imię św. Józefa Robotnika.

Cichy święty

Dlaczego właśnie ten święty? – Dokładnie nie wiem, jestem tutaj dopiero 12 lat, ale prawdopodobnie chodziło o docenienie trudu pracy mieszkańców Woli, rolników i hodowców przez zawierzenie ich opiekunowi Maryi. Ludzie są tutaj bardzo pracowici, a gospodarstwa zadbane – zapewnia ks. Mieczysław Marszałek, który do Woli Rusinowskiej przyszedł z parafii św. Józefa w Ostrowcu Świętokrzyskim. Proboszcz, pytany o kult św. Józefa, zwraca uwagę na prostotę opiekuna Jezusa. – Bez żadnych fajerwerków. Św. Józef to przecież święty cichej, ale nieodzownej pracy. Bardziej liczą się jego czyny niż słowa – tłumaczy kapłan, z zamiłowania ogrodnik, który wie, co to praca w polu.

Figura lepsza

W prezbiterium niewielkiego, ale ładnie utrzymanego kościoła od około 10 lat nie ma obrazu patrona parafii, zastąpiła go bowiem figura św. Józefa trzymającego małego Jezusa. Zdaniem proboszcza obraz był mało wyraźny, słabo przemawiający do wiernych. W przyszłości, jeśli powstanie kaplica pogrzebowa, obraz znajdzie tam godne miejsce jako patron dobrej śmierci. – Co innego wykonana z syntetycznej żywicy ponaddwumetrowa figura. Dzięki niej surowy architektoniczne kościół został ożywiony, a postać św. Józefa jest bardziej wyeksponowana i „przemawia” do ludzi. Dodatkowo elementami ozdobnymi są odlane z brązu lilie, atrybut św. Józefa – podkreśla proboszcz. Przed figurą wierni z Woli Rusinowskiej zanoszą swoje prośby do patrona. – Jest on cichy, ale skuteczny, czego dowodem jest fakt, że od 18 lat omijają nas klęski przyrody. W 2000 roku grad wyrządził wiele szkód zarówno w uprawach, jaki i gospodarstwach. O tej pory nasz patron skutecznie nas chroni – zapewnia ks. Mieczysław Marszałek. Parafia wspomaga też materialnie budowę kościoła pw. św. Józefa koło Nowosybirska w Rosji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama