1m 10s

Niełatwa misja: Botswana

Kolejny kapłan rusza na misyjną ziemię. – Twoje powołanie misyjne jest przedłużeniem Chrystusowego posłania apostołów „Idźcie i głoście”. Bóg, wzywając cię do wielkich rzeczy, nie zostawia cię samego. On jest Twoją siłą, mocą, w Nim złóż całego siebie – mówił do misjonarza bp Edward Frankowski.

ks. Tomasz Lis

|

09.07.2015 00:00Gość Sandomierski 28/2015

dodane 09.07.2015 00:00
0

Po ponadrocznym przygotowaniu w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie na posługę misyjną do Botswany wyjedzie ks. Mateusz Kusztyb pochodzący z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Stalowej Woli. – Na misje chciałem jechać, odkąd zostałem kapłanem. Ta myśl dojrzewała i jej konsekwencją była decyzja, aby zgłosić swoje pragnienie biskupowi. Ktoś może zapytać, dlaczego właśnie Botswana? Bo misjonarze jadą tam, gdzie są najbardziej potrzebni, a właśnie ten kraj obecnie bardzo potrzebuje misjonarzy, którzy poniosą tam Ewangelię, ale także podniosą poziom szkolnictwa i po prostu zatroszczą się o najbardziej potrzebujących – wskazuje ks. Mateusz Kusztyb.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5