Śladami Franciszka i Klary

Niewielu świętych tak mocno odcisnęło swoje piętno na historii Kościoła. Osiem wieków po śmierci św. Franciszka z Asyżu jego słowa, gesty i sposób przeżywania Ewangelii wciąż inspirują kolejne pokolenia. O tym, jak dziś żyje duch Biedaczyny z Asyżu, opowiadają siostry klaryski z Sandomierza.

W świadectwach sióstr powraca przede wszystkim zachwyt nad człowiekiem, który pozwolił Bogu całkowicie przemienić swoje życie. Dla wielu z nich św. Franciszek nie jest jedynie postacią historyczną czy założycielem wielkiej rodziny zakonnej, ale kimś, kto nadal prowadzi do odkrywania miłości Boga.

– Fascynuje mnie życie św. Franciszka, ponieważ jest ono odpowiedzią na bezmierną miłość, którą Bóg obdarza każdego człowieka. Pan Bóg nie tylko powołuje, ale najpierw daje człowiekowi pragnienie, aby chciał przyjąć Jego miłość, łaskę i obecność. Daje pragnienie i daje samego siebie. Święty Franciszek jest dla mnie pięknym przykładem człowieka, który tego głosu nie zagłuszył, ale odważył się wejść w głęboką przyjaźń z Bogiem – podkreśla s. Barbara Sydry.

Jak dodaje, właśnie dlatego postać Franciszka pozostaje aktualna mimo upływu ośmiu stuleci.

– Dlaczego po tylu wiekach wciąż fascynuje ludzi? Bo jego życie pokazuje, że Ewangelia jest możliwa do realizowania. Franciszek nie zatrzymał Bożej miłości dla siebie, ale pozwolił jej przemienić całe swoje życie. Dlatego światło, które zapłonęło w Asyżu osiemset lat temu, nadal promieniuje i prowadzi ludzi do Boga – mówi.

Siostra Barbara zauważa, że jubileuszowy rok jest również zaproszeniem do osobistej odpowiedzi na Boże wezwanie.

– Słowa z Księgi Lamentacji: "Nie wyczerpała się litość Pana, miłość nie zgasła. Odnawia się co rano: ogromna Jego wierność" przypominają mi, że Bóg nieustannie wychodzi człowiekowi naprzeciw. Franciszek odpowiedział na tę miłość całym swoim życiem. Jubileusz jest dla mnie zachętą, aby każdego dnia na nowo odpowiadać Panu swoją wiernością – podkreśla.

Siostra Aleksandra Prełowska zwraca uwagę na ewangeliczne źródła franciszkańskiej duchowości. Jak przyznaje, choć Rodzina Franciszkańska od kilku lat przygotowywała się do jubileuszu 800-lecia śmierci św. Franciszka, to dopiero ogłoszenie przez papieża Leona XIV Roku Świętego Franciszka stało się dla niej szczególnym impulsem do ponownego sięgnięcia do źródeł.

– Myślę, że chyba po raz pierwszy tak mocno przemówiła do mnie ewangeliczność postaw naszego Serafickiego Ojca. Franciszek nie tworzył własnej wizji życia chrześcijańskiego, ale całym sercem wsłuchiwał się w Ewangelię i starał się nią żyć dosłownie – mówi.

Siostra Aleksandra zauważa, że wiele najbardziej charakterystycznych rysów franciszkańskiej duchowości wyrasta wprost ze spotkania ze słowem Bożym. Jako przykład podaje franciszkańskie pozdrowienie: "Niech Pan obdarzy was pokojem".

– Dla Franciszka nie było to zwykłe powitanie. Wyrastało ono ze spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem, który po swoim zmartwychwstaniu mówił do uczniów: „Pokój wam”. Franciszek pragnął, aby każdy człowiek, którego spotykał, rzeczywiście został obdarzony pokojem płynącym od Boga – wyjaśnia.

Podobnie było z ewangelicznym gestem umywania nóg Apostołom przez Jezusa. – Święty Franciszek tak głęboko przyjął tę lekcję pokornej służby, że przypominał braciom, iż przełożony powinien być przede wszystkim sługą. Sam dawał przykład, posługując trędowatym i ludziom odrzuconym przez społeczeństwo – podkreśla.

Jak dodaje, nie można mówić o św. Franciszku bez św. Klary. – Ona również żyła Ewangelią w sposób niezwykle radykalny. Jej życie pokazuje, że kontemplacja Boga zawsze prowadzi do miłości bliźniego, wrażliwości na ludzkie cierpienie i pokornej służby. Oboje pozostają dla nas nie tylko założycielami, ale przede wszystkim przewodnikami na drodze do Boga – mówi s. Aleksandra.

Dla siostry jubileuszowy rok jest okazją do osobistego rachunku sumienia i odnowienia własnego powołania. – Chciałabym, aby dzięki łasce tego czasu moje codzienne postawy stawały się coraz bardziej ewangeliczne, a miłość do Boga i ludzi coraz bardziej konkretna. O to modlę się dla siebie i całej naszej wspólnoty – dodaje.

Dla s. Ewy Nowak jubileuszowy Rok św. Franciszka jest przede wszystkim czasem wdzięczności i powrotu do korzeni franciszkańskiego powołania. Jak przyznaje, decyzję papieża Leona XIV o ogłoszeniu tego szczególnego roku przyjęła z wielką radością.

– To dla mnie ogromny dar, ale jednocześnie zadanie. Jako duchowa córka św. Franciszka i św. Klary mogę czerpać z bogactwa ich życia, pism i świadectwa pozostawionego przez kolejne pokolenia franciszkanów. Jubileusz zachęca mnie, by jeszcze głębiej sięgać do tych źródeł – mówi.

Śladami Franciszka i Klary   Siostra Ewa Nowak przeżywa jubileuszowy Rok św. Franciszka jako czas duchowego powrotu do źródeł franciszkańskiego charyzmatu. ks. Grzegorz Słodkowski /Foto Gość

Siostra podkreśla, że szczególnie bliskie są jej słowa św. Franciszka zapisane w Regule niezatwierdzonej: "Skoro porzuciliśmy świat, nic innego nie mamy czynić, tylko spełniać wolę Pana i Jemu samemu się podobać".

– Te słowa przypominają mi, czym naprawdę jest życie zakonne. Nie chodzi o nadzwyczajne dzieła, ale o codzienną wierność Bogu, o szukanie Jego woli i odpowiadanie na nią całym sercem. Franciszek uczy mnie, że drogą do świętości jest pokora, prostota, posłuszeństwo, radość i wierna miłość do Kościoła – podkreśla.

Jak dodaje, mimo upływu ośmiuset lat św. Franciszek pozostaje niezwykle żywy i bliski współczesnemu człowiekowi.

– Jestem przekonana, że jego przykład nadal będzie pociągał ludzi do Boga. W świecie pełnym hałasu i niepokoju Franciszek przypomina, że prawdziwe szczęście rodzi się z życia Ewangelią. Pokazuje, że można żyć prosto, a jednocześnie całkowicie oddać się Bogu – mówi.

Zdaniem s. Ewy jubileuszowy rok jest również okazją do odnowienia własnego "tak" wypowiedzianego Chrystusowi przed laty.

– Patrząc na św. Franciszka i św. Klarę, chcę jeszcze bardziej uczyć się miłości do Jezusa i Jego Matki, większej wierności mojemu powołaniu oraz wdzięczności za dar wspólnoty. To właśnie w codzienności najlepiej sprawdza się autentyczność naszego życia Ewangelią – dodaje.

W przeżywaniu jubileuszu św. Franciszka ważne miejsce zajmuje również kontemplacja Boga obecnego w stworzeniu. Na ten wymiar franciszkańskiej duchowości zwraca uwagę s. Maria Czech.

Siostra przywołuje słowa papieża Benedykta XVI, który podczas spotkania z rodziną franciszkańską przypomniał modlitwę św. Franciszka zachwyconego pięknem stworzonego świata. – Kontemplując dzieło stworzenia, Franciszek zwracał się do Boga słowami: "Ty jesteś pięknem". Im bardziej wnikam w te słowa, tym bardziej odkrywam, jak wiele się w nich zawiera – mówi.

Jak podkreśla, dla Biedaczyny z Asyżu piękno nie było jedynie zachwytem nad światem, ale drogą prowadzącą do Stwórcy.

– W tych prostych słowach mieści się całe bogactwo pokoju, dobra, łaski i miłości. Franciszek uczy nas patrzeć głębiej – dostrzegać Boga obecnego w stworzeniu, w drugim człowieku i w codziennych wydarzeniach. To spojrzenie rodzi wdzięczność, pokój serca i pragnienie dzielenia się dobrem z innymi – podkreśla.

Zdaniem s. Marii właśnie tego współczesny świat potrzebuje szczególnie. – Każda z nas może nieść innym ten pokój i tę radość, które rodzą się z bliskości Boga. To jedno z najpiękniejszych przesłań pozostawionych nam przez św. Franciszka – dodaje.

Jubileuszowy Rok św. Franciszka siostry przeżywają nie tylko jako członkinie rodziny franciszkańskiej, ale także jako spadkobierczynie wyjątkowej historii związanej z Sandomierzem. To właśnie tutaj bł. Salomea Piastówna została przyjęta do Zakonu św. Klary i dała początek pierwszej wspólnocie klarysek na ziemiach polskich.

Współczesny klasztor klarysek jest więc nie tylko miejscem modlitwy, ale także żywym świadectwem duchowego dziedzictwa św. Franciszka i św. Klary. Siostry podkreślają, że ich powołaniem pozostaje przede wszystkim modlitwa za Kościół, kapłanów, osoby konsekrowane oraz wszystkich powierzających im swoje intencje.

Życie ukryte za klauzurą może wydawać się światu niezrozumiałe, jednak dla klarysek jest ono odpowiedzią na wezwanie do całkowitego oddania się Bogu. W ciszy klasztoru każdego dnia podejmują modlitwę, pracę i wspólnotowe życie, starając się realizować ideał pozostawiony przez św. Klarę i św. Franciszka.

« 1 »