W parafii pw. św. Benedykta i św. Tekli w Modliborzycach odbyła się główna uroczystość jubileuszowa z okazji 700-lecia powstania parafii.
Mszy Świętej wieńczącej jubileusz przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli kapłani na czele z proboszczem ks. Markiem Drwiłą. Świątynia wypełniła się mieszkańcami Modliborzyc oraz okolicznych miejscowości. Modlitwa miała charakter dziękczynny za przeszłość, za teraźniejszość i za tych wszystkich, którzy przez siedem wieków tworzyli parafię.
W homilii bp Nitkiewicz odnosząc się do przeczytanej Ewangelii powiedział, że sytuacja uczniów Chrystusa zmierzających do Emaus powtarza się regularnie w życiu każdego chrześcijanina.
– Pełne zawodu wyznanie "a myśmy się spodziewali.." wynika z tego, że rzeczywistość nie odpowiada oczekiwaniom. Zamiast przyjąć Słowo Boże wiele osób tworzy swoją własną "Ewangelię", odrzuca niewygodne prawdy wiary oraz zasady moralne i zadawala się imitującą chrześcijaństwo wizją człowieka, życia, szczęścia. W rezultacie deklarujemy się jako osoby wierzące, lecz brakuje nam wiary, niby wszystko mamy, ale rzeczywistość wymyka się nam z rąk, gasimy pragnienie słoną wodą. Gdyby Chrystus nie dogonił uczniów uciekających z Jerozolimy do Emaus, szybko by o Nim zapomnieli, znajdując dziesiątki usprawiedliwień. Tymczasem On szedł krok w krok za tymi dwoma zawiedzionymi synami, jak pasterz za zbłąkaną owcą. Jezus nigdy z nich nie zrezygnował. Podobnie i obecnie nie rezygnuje z tych, którzy decydują się na formalną bądź praktyczną apostazję. Dzisiaj mamy dobrą okazję, żeby się za nich pomodlić. W jakimś sensie będzie to również modlitwa za nas samych – mówił kaznodzieja.
W dalszej części homilii biskup odniósł się wprost do jubileuszu parafii. Podkreślił potrzebę życia blisko Boga, jedności z Nim w Eucharystii i dawania świadectwa, zwłaszcza wobec postępującej laicyzacji.
– Nie wiem, Moi Drodzy, czym tak naprawdę jest dla was jubileusz parafii, dlaczego go celebrujecie i co chcecie w ten sposób osiągnąć. Jeśli to tylko świętowanie dla samego świętowania, bo nie wypada inaczej, to zdecydowanie za mało. Jeśli natomiast dostrzeżecie obecność Chrystusa zmartwychwstałego, Który od siedmiu wieków wiernie towarzyszy waszym przodkom i wam, jest obecny w dobrym i złym, karmi tutejszą wspólnotę swoim Słowem i Ciałem, to ten jubileusz może stać się, podobnie jak w przypadku bohaterów z dzisiejszej Ewangelii, początkiem czegoś lepszego. Oni "w tej samej godzinie (gdy tylko rozpoznali Jezusa) zabrali się i wrócili do Jeruzalem". Tam spotkali apostołów i pozostałych przyjaciół Chrystusa, dzieląc się nawzajem radosną nowiną, że On zmartwychwstał. A po zesłaniu Ducha Świętego zanieśli ją w najdalsze zakątki świata. Życzę wam, abyście potrafili podążać tą samą drogą – powiedział biskup.
Na zakończenie liturgii bp Nitkiewicz podziękował wszystkim za obecność oraz wyraził nadzieję, że przeżyty jubileusz przyniesie obfite owoce duchowe.
Dzieje parafii w Modliborzycach sięgają głęboko średniowiecza. Najstarsze pewne wzmianki o jej istnieniu pochodzą z 1326 roku, kiedy została wymieniona w wykazach tzw. świętopietrza – podatku płaconego na rzecz Stolicy Apostolskiej. Oznacza to, że parafia musiała funkcjonować już wcześniej, co pozwala zaliczyć ją do jednych z najstarszych wspólnot w regionie.
Od początku była związana z wpływami Benedyktynów ze Świętego Krzyża, którzy odgrywali ważną rolę w organizacji życia religijnego na tych terenach. Pierwszy kościół parafialny istniał już w XV wieku – był to zapewne obiekt drewniany, jak wiele ówczesnych świątyń.
Na przestrzeni wieków parafia przechodziła różne etapy rozwoju. Zmieniały się granice, właściciele dóbr i realia polityczne, ale życie religijne trwało nieprzerwanie. Zachowane księgi metrykalne, prowadzone od XVIII wieku, dokumentują losy kolejnych pokoleń mieszkańców.