Blisko 2500 maturzystów z diecezji sandomierskiej przybyło na Jasną Górę, by wspólnie modlić się przed egzaminem dojrzałości. Wraz z nauczycielami, katechetami i duszpasterzami prosili o światło Ducha Świętego oraz o dobre rozeznanie życiowych wyborów.
Pielgrzymka rozpoczęła się nabożeństwem Drogi Krzyżowej na wałach jasnogórskich. Kolejnym punktem programu było spotkanie z zaproszonym gościem – Pawłem Cwynarem. W przeszłości związany ze środowiskiem przestępczym, dziś angażuje się w działalność profilaktyczną i ewangelizacyjną, dzieląc się doświadczeniem radykalnej zmiany życia.
Droga Krzyżowa maturzystów na Jasnej Górze
Jak przyznał, samo uczestnictwo w wydarzeniu było dla niego ważnym doświadczeniem. – To spotkanie było dla mnie bardzo budujące. Nigdy wcześniej nie brałem udziału w tak licznej Drodze Krzyżowej, a szczególnie w takiej, w której uczestniczy tak wielu młodych ludzi. Na co dzień, mieszkając w Warszawie, widzę wiele trudnych, przygnębiających obrazów. Człowiek czasem się zniechęca, szuka pocieszenia. A tutaj – mimo zmęczenia – kiedy zobaczyłem tę młodzież, od razu odzyskałem energię. Oni naprawdę dają siłę – podkreślił.
Centralnym punktem pielgrzymki była Msza Święta sprawowana w bazylice jasnogórskiej pod przewodnictwem biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. Koncelebrowali ją kapłani przybyli razem z młodzieżą. Biskup nawiązał w homilii od sceny z Ewangelii rozgrywającej się w Świątyni Jerozolimskiej.
– Jerozolimskie elity dziękują Bogu za Jego obecność w tym konkretnym miejscu. Jednocześnie odrzucają kategorycznie Jezusa Chrystusa, który mówi otwarcie, że został posłany przez Ojca w Niebie, aby zbawić świat. Pycha i obawa o utratę władzy zaślepiły im oczy i zatkały uszy. Wobec braku argumentów chwycili za kamienie, aby zabić Jezusa. Nasza dzisiejsza obecność na Jasnej Górze świadczy o tym, że w Niego wierzymy. Pomimo tego, również i my odrzucamy czasami Chrystusa, a przynajmniej te elementy Jego nauki, które wydają się być w danym momencie niewygodne. Niektórzy idą jeszcze dalej, chcąc usunąć Chrystusa z przestrzeni publicznej oraz z ludzkich serc. Ma zniknąć, bo jest niewygodny wobec planów zbudowania świata bez Boga, świata, w którym bogaci, silni, przebiegli będą dyktowali warunki, będą stanowili, co jest dobre, a co złe, co jest prawdą, a co zabobonem. A gdy ktoś odważy się wyrazić inną opinię, zginie pod gradem kamieni. Ludzie głęboko wierzący doświadczają tego już teraz. Powtarza się w ten sposób sytuacja z dzisiejszej Ewangelii. Najwięcej jednak osób okazuje obojętność, bo Jezus, Kościół, Jego nauka i praktyki religijne wydają się im zbyteczne. Skądinąd dla coraz większej grupy osób są one po prostu niezrozumiałe i to pomimo lat katechezy, tysięcy wysłuchanych kazań, literatury religijnej – zaznaczył biskup.
W końcowej części homilii kaznodzieja bezpośrednio zwrócił się do młodzieży, interpretując ich obecność na Jasnej Górze jako znak wiary.
– Ta pielgrzymka pozwala wam spojrzeć na życie, w głąb waszej duszy, z innej strony. Daje okazję do modlitwy, przemyśleń, do dialogu z Bogiem, z Maryją, z rówieśnikami. Ważne, abyśmy stale szukali prawdy, odnajdywali ją i żyli prawdą na całego, abyśmy nie bali się jej głosić. “Kiedy marzycie o szczęściu, szukacie właśnie Jezusa” – mówił do waszych rówieśników ćwierć wieku temu św. Jan Paweł II. Jego słowa przypomniał niedawno obecny papież Leon XIV, podkreślając zarazem, że jesteśmy stworzeni dla prawdy i cierpimy, kiedy jej brakuje. Życzę wam, moi drodzy, abyście znaleźli szczęście i prawdę w Jezusie Chrystusie, w Jego Ewangelii, aby ona was prowadziła ku prawdziwemu szczęściu i broniła przed złem – powiedział biskup.
Uroczysta Msza Święta podczas diecezjalnej pielgrzymki maturzystów
Na zakończenie Eucharystii maturzyści zawierzyli Matce Bożej swoje życie, zbliżające się egzaminy oraz decyzje dotyczące przyszłości. W akcie oddania prosili o prowadzenie w dorosłości oraz o pokój serca w czasie podejmowania ważnych wyborów. Następnie biskup pobłogosławił różańce oraz długopisy, które młodzi zabrali ze sobą na egzaminy maturalne.
O osobistym wymiarze pielgrzymki i jej znaczeniu w kontekście zbliżających się egzaminów opowiadali także sami uczestnicy. Jak podkreślali, był to nie tylko czas modlitwy, ale również zatrzymania i refleksji nad własnym życiem.
– Wyjazd maturzystów naszego liceum na Jasną Górę był dla nas wyjątkowym czasem zatrzymania się i refleksji przed jednym z najważniejszych etapów w naszym życiu. Mieliśmy okazję spędzić w Częstochowie dwa dni, które pozwoliły nam nie tylko odpocząć od codziennego szybkiego życia, ale też spojrzeć głębiej na siebie i swoją przyszłość. Pierwszego dnia uczestniczyliśmy w konferencji poprowadzonej przez o. Kryspina, a następnie przeżyliśmy nocne czuwanie, adorację Najświętszego Sakramentu, modlitwę różańcową i Drogę Krzyżową. Zwieńczeniem była Msza Święta – były to chwile pełne skupienia, ciszy i modlitwy – powiedziała Marcelina z I Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Porytowego Wzgórza w Janowie Lubelskim.
W tym roku w pielgrzymce z tej szkoły uczestniczyło 162 maturzystów. Od pięciu lat wyjazd na Jasną Górę rozpoczyna się dzień wcześniej – wieczór i noc poprzedzające diecezjalne spotkanie młodzież spędza w kaplicy Cudownego Obrazu. To czas ciszy, osobistej modlitwy i refleksji, a także okazja do skorzystania z sakramentu pokuty przed jednym z najważniejszych etapów w ich życiu.