W kazaniu podkreślał, że przyszłość Staszowa nie zależy od wielkich inwestycji czy odkryć gospodarczych, lecz od mieszkańców, którzy są wierni Jezusowi i wzajemnie się wspierają. – Jeśli będziecie dalej wierni Chrystusowi, czyniąc postępy we wzajemnej miłości, odrzucając zło i czyniąc dobro, miasto Staszów naprawdę rozkwitnie. Nawet bez wielkiej fabryki czy uczelni. To ludzie sprawiają, że etykietka miasta jest pozytywna albo negatywna – zaznaczył biskup.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








