Reklama

    Nowy numer 12/2023 Archiwum

Dzielnym bohaterom

Niewielu mieszkańców Stalowej Woli wie, kto był architektem wojennego cmentarza w najstarszej dzielnicy tego miasta – Rozwadowie. To urodzony w Wiedniu w 1879, a zmarły w 1944 roku w obozie koncentracyjnym w Auschwitz Maximilian Fried.

Jego osobie oraz zaprojektowanemu przez niego cmentarzowi wojennemu z I wojny światowej poświęcona jest specjalna część wystawy „Sztuka w mundurze” w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli.

Ze słów jej kurator dr Agnieszki Partridge wynika, że Friedowie w poszukiwaniu lepszego życia przenieśli się z Wiednia do Monachium, gdzie Maximilian zdobył tytuł inżyniera budownictwa na Uniwersytecie Technicznym. – Podczas I wojny światowej trafił do Inspekcji Grobów Żołnierskich, działającej przy Komendzie Wojskowej w Przemyślu. Stworzył między innymi akwarele przedstawiające leśny cmentarz w Rozwadowie. Jako architekt był natomiast twórcą kwatery grobów żołnierskich w Sieniawie oraz kwatery wojennej przy cmentarzu parafialnym w Rozwadowie. Służbę wojskową zakończył w stopniu porucznika – wyjaśnia kurator.


W okresie międzywojennym pracował jako architekt w Monachium. Z powodu nagonki na Żydów (pochodził z rodziny zreformowanych Żydów, ale w 1912 roku przeszedł na katolicyzm) chciał wyjechać do Boliwii. Niestety, nie udało się. 
– 13 marca 1943 roku został deportowany z getta w Monachium do Auschwitz. Tam też został rozstrzelany 8 maja 1944 roku, prawdopodobnie za kradzież chleba – dodaje kurator A. Partridge.


Otoczony drewnianym parkanem cmentarz wojenny zaprojektowany przez M. Frieda w Rozwadowie powstał na planie prostokąta. W środku znajdował się wykonany w 1917 roku pomnik w formie krzyża z płaskorzeźbą przedstawiającą dwugłowego orła habsburskiego z napisem „Dzielnym bohaterom”. Ziemne mogiły miały drewniane krzyże łacińskie z imiennymi tabliczkami, a masowe groby Rosjan – duże prawosławne krzyże. Aleje cmentarza obsadzono akacjami, niektóre z nich przetrwały do dziś.


Cmentarz wojenny w Stalowej Woli-Rozwadowie jest jedną z 22 tego rodzaju nekropolii powstałych w latach 1914–1918 w ówczesnym powiecie tarnobrzeskim. Grzebano na nich żołnierzy przewożonych pociągami sanitarnymi z frontu w głąb monarchii austro-węgierskiej, którzy umierali w trakcie transportu. – Oprócz tego dwukrotnie miejsce to stawało się typowym cmentarzem pola walki: pierwszy raz pomiędzy 
13 a 15 września, a następnie pomiędzy 9 października a 3 listopada 1914 roku. Chowano tu wówczas poległych na linii frontu przebiegającej przez to miasto. W 1918 roku spoczywało na nim ponad tysiąc żołnierzy – informuje Tomasz Nowakowski, historyk, pułkownik rezerwy. 


W 1939 roku pochowano tu zmarłych żołnierzy Wojska Polskiego i Wehrmachtu, a latem 1944 roku – żołnierzy sowieckich i niemieckich poległych w walkach pomiędzy 28 lipca a 2 sierpnia 1944 roku. – Do wiosny 1945 roku miejsce wiecznego spoczynku znalazło tu co najmniej 229 żołnierzy. Część cmentarza z II wojny światowej zlikwidowano jesienią 1953 roku, przenosząc szczątki na zbiorczy cmentarz wojenny w Sandomierzu. Niestety ofiarą tych działań padło również co najmniej kilka mogił z okresu I wojny światowej – przypomina T. Nowakowski.


Cmentarz w Rozwadowie przez wiele lat był nekropolią zaniedbaną. Z pierwotnie istniejących mogił pojedynczych i zbiorowych do naszych czasów pozostały jedynie trzy nagrobki. Od kilku lat Fundacja Przywróćmy Pamięć współpracuje z płk. Tomaszem Nowakowskim w celu odtworzenia możliwie jak największej liczby mogił i pierwotnego wyglądu cmentarza. – Dotychczas udało się przywrócić kilkadziesiąt imiennych mogił, a także odrestaurować piaskowcowy nagrobek przy wsparciu gminy Stalowa Wola. Postawiono też tablice, na których w kilku wersjach językowych przybliżono historię tego miejsca – podkreśla Witold Adamski, prezes Fundacji Przywróćmy Pamięć.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy