Nowy numer 47/2022 Archiwum

Leki z domowej apteki

Członkowie grupy modlitewnej działającej przy kapucyńskim klasztorze w Stalowej Woli-Rozwadowie zorganizowali zbiórkę leków dla Dzieła Pomocy św. Ojca Pio w Krakowie.

Dzieło prowadzą bracia kapucyni, którzy w samym tylko 2021 r. przeznaczyli na różnoraką pomoc (wsparcie socjalne, zawodowe czy projekty mieszkaniowe) ponad 5 mln złotych. Sam tylko punkt wydawania żywności obdziela nią około 200 potrzebujących dziennie.

W ciągu trzech tygodni września członkowie grupy św. o. Pio, działającej przy klasztorze braci mniejszych kapucynów w Stalowej Woli-Rozwadowie, zebrali kilka pudeł lekarstw (tabletek, pastylek, kapsułek), środków opatrunkowych i higieny osobistej. W Krakowie zostaną one zweryfikowane przez lekarzy pod kątem ich przydatności do użycia. – Dzieło Pomocy od 18 lat niesie pomoc najuboższym, wykluczonym i bezdomnym. Mieszczą się tam specjalistyczne poradnie, świetlica, łaźnia, punkt do wydawania posiłków, stołówka, garderoba i pralnie. Zbiórki organizowane są zawsze we wrześniu, miesiącu szczególnym dla czcicieli św. o. Pio, gdyż 23 września to dzień jego śmierci – wyjaśnił Marek Spasiuk, diecezjalny animator Grup Modlitwy Ojca Pio. Współpraca sandomierskich GMOP z Dziełem Pomocy św. Ojca Pio w Krakowie rozpoczęła się w 2013 r., kiedy – będąc w Krakowie na całonocnym czuwaniu – członkowie grup odwiedzili ten ośrodek. To, co tam zobaczyli, bardzo ich poruszyło. Postanowili działać. Zaczęli od zbiórki odzieży i płodów rolnych. Teraz przyszła kolej na leki. – Ojciec Pio za życia bardzo dbał o człowieka; zarówno o ciało, jak i o jego ducha. Mówiono o nim „więzień konfesjonału” . Żył w trudnym dla świata okresie – wojen i biedy. Widział to wszystko. Te doświadczenia zrodziły u niego potrzebę pomocy, także tej materialnej – dodał pan Marek. Na razie zbiórką leków zajęli się tylko członkowie GMOP działającej przy kapucyńskim klasztorze. Około 30-osobowej grupie od roku przewodzi Helena Kłapeć, a duchową opiekę sprawuje br. Zygmunt Kasperczak. – W oczach św. o. Pio grupy modlitewne miały być „szkołami wiary i modlitwy”, które mają uczyć otwierania się na łaski Boże. Z tej właśnie modlitwy rodzi się chęć pomocy ubogim, praca z uzależnionymi, bezdomnymi i chorymi – podkreśliła pani Helena.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy