Nowy numer 32/2022 Archiwum

Półtora tysiąca piszczałek

Instrument znajdujący się w sali kameralnej Tarnobrzeskiego Domu Kultury jest wprawdzie najstarszy w mieście, ale jednocześnie ma najkrótszy staż.

Na XXX Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Tarnobrzegu wspólnie z Mariuszem Rysiem, jego kierownikiem artystycznym, organmistrzem i wicedyrektorem TDK, przygotowaliśmy cykl artykułów. Przybliżymy w nich dzieje, charakter i ciekawostki dotyczące organów z tarnobrzeskich kościołów, w których odbędą się festiwalowe koncerty. Wydarzenie zainaugurował koncert-spektakl, który odbył się w sali kameralnej TDK.

Wykonawcami byli krakowski aktor Piotr Cyrwus, Kapela Góralska Jaśka Kubika z Krościenka nad Dunajcem oraz Marek Stefański, wykładowca Akademii Muzycznej w Krakowie. – Nasz cykl artykułów o organach rozpoczynamy w Tarnobrzeskim Domu Kultury, gdzie w sali kameralnej w ubiegłym roku zakończył się montaż organów piszczałkowych. Można powiedzieć, że biorąc pod uwagę staż, jest to najmłodszy instrument w Tarnobrzegu, natomiast wiekiem najstarszy – zauważa Mariusz Ryś.

– Organy zostały zbudowane w 1954 r. przez renomowaną, światowej sławy firmę Kuhn ze Szwajcarii, która wykonywała instrumenty do wielu świątyń oraz prestiżowych sal koncertowych, m.in. do Royal Academy of Music w Londynie. Organy, które znajdują się obecnie w Tarnobrzegu, zostały zbudowane dla jednego z kościołów szwajcarskich, a do Polski trafiły w 2019 r. Ich montaż zakończył się w ubiegłym roku. Na ten cel TDK udało się pozyskać dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Infrastruktura Kultury” oraz od kilku sponsorów. – Sala kameralna jest niewielkim pomieszczeniem i instrument ten znakomicie wpisuje się w jej wnętrze, akustykę, ale także w pewnym sensie w architekturę i wystrój – mówi kierownik artystyczny festiwalu.

– Organy liczą 21 głosów, zaliczane są zatem do instrumentów średniej wielkości. Posiadają dwa manuały, czyli dwie klawiatury ręczne, oraz nożną, nazywaną pedałem. W prospekcie widzimy srebrzyste, błyszczące piszczałki, należące do trzech głosów organowych – pryncypału ośmiostopowego, oktaw basu ośmiostopowego i oktawy czterostopowej. Tarnobrzeskie organy pozwalają na wykonywanie repertuaru reprezentującego niemal wszystkie style muzyczne z wyjątkiem wielkich monumentalnych utworów symfoniki francuskiej, wymagających znacznie większego instrumentu. Jak już wspomniano, pochodzą z lat 50. ubiegłego wieku, czyli okresu w budownictwie organowym określanego z niemiecka Orgelbewegung, który narodził się w Niemczech, a swoje złote lata przeżywał w połowie XX stulecia. Jego propagatorzy głosili idee dążące do odnowy budownictwa organowego według wzorców barokowych z odrzuceniem popularnych tendencji romantycznych.

– Chodziło o przywrócenie budowanym organom cech instrumentów barokowych – dodaje Mariusz Ryś. – I takie walory posiadają organy w TDK. Najlepiej brzmi na nich muzyka dawna, ze szczególnym uwzględnieniem twórczości kompozytorów doby baroku. W swoich możliwościach brzmieniowych instrument posiada cztery głosy językowe. Są to: trąbka w pierwszym manualne, obój w drugim manuale, a w klawiaturze nożnej – fagot szesnastostopowy oraz cynk ośmiostopowy. Słuchacze, przed którymi rozciąga się prospekt organowy, mają możliwość dojrzeć znikomą część piszczałek, a jest ich ponad 1,5 tysiąca. Największa, znajdująca się na przedzie, mierzy 2,4 metra, zaś najmniejsza zaledwie 5 mm. – Często ukrywa się ją wewnątrz i nawet jeżeli znajduje się gdzieś w kąciku, to i tak znakomicie spełnia swoją funkcję. Jeżeli zagramy tylko na niej, to nawet w potężnym gmachu katedry czy sali koncertowej będzie dobrze słyszana – z uwagi na najwyższy dźwięk, jaki można uzyskać na organach – zaznacza organmistrz.

Piszczałki w organach w TDK wykonano z tzw. stopu organowego, czyli stopu cyny z ołowiem. Im większy procent cyny w stosunku do ołowiu, tym piszczałki są bardziej lśniące. Instrument waży około 4 ton, dlatego przed jego zamontowaniem zdecydowano się, aby dodatkowo podeprzeć scenę, na której stoi, aby wzmocnić jej konstrukcję. Organy odznaczają się bardzo szlachetnym brzmieniem i nawet przy włączonych wszystkich głosach, czyli tzw. pleno, ich dźwięk nie jest dla odbiorców męczący. Wielu organistów goszczących i grających na nich wyraziło bardzo pochlebne opinie na ich temat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama