Nowy numer 31/2022 Archiwum

Pisanki, przebieranki i zabawki

– Dawniej dzieci bawiły się tym, co miały. Często wykorzystywały do tego worki, kamyki, patyki, żołędzie, czyli przedmioty dostępne na każdym podwórku lub w lesie. Bawiono się również piłką zrobioną z krowiej sierści… – wyjaśnia etnograf Justyna Niepokój-Gil z Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.

W Niżańskim Centrum Historii i Tradycji 7 czerwca odbyły się ostatnie zajęcia w ramach Małej Akademii Tradycji. W czterech, od marca do czerwca, wzięło udział około osiemdziesięciu uczniów ze wszystkich miejscowości gminy Nisko.

Zajęcia prowadzili edukatorzy z Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. – Celem tych czterech spotkań było przybliżenie dzieciom, głównie uczniom szkół podstawowych niżańskiej gminy, lokalnych tradycji i kultury ludowej. Pokazanie im, jak ich przodkowie pracowali i spędzali wolny czas. Mam nadzieję, że zdobytą wiedzę przeniosą do domu i postarają się wykorzystać te ciekawe tradycje we współczesnym życiu. Podczas zajęć ich uczestnicy zapoznali się z regionalnymi tradycjami, wiejską modą i zdobnictwem. Poznali także elementy krajobrazu kulturowego, takie jak przydrożne krzyże i kapliczki. Na dzieci czekało również wiele innych atrakcji, w tym warsztaty skrobania pisanek, przebieranki w dawne stroje czy warsztaty bibułkarskie – informuje Małgorzata Kawa z Niżańskiego Centrum Historii i Tradycji w Nisku. Edukatorzy z Kolbuszowej przybliżyli dzieciom zwyczaje Lasowiaków związane z Wielkim Postem, Niedzielą Palmową i okresem Świąt Wielkanocnych. Zapoznali ich też z pełnym cyklem wytwarzania strojów ludowych Lasowiaków i Rzeszowiaków; powiedzieli o uprawie lnu, pozyskiwaniu z niego włókna, wytwarzaniu przędzy, pokazali różne motywy haftów lasowiackich. Dzieci mogły także przymierzyć prawdziwe stroje i wcielić się w role gospodyń, gospodarzy, kawalerów i panien. Tematem ostatnich zajęć były natomiast zabawy i zabawki wiejskich dzieci. – Dawniej dzieci bawiły się tym, co miały. Często wykorzystywały do tego worki, kamyki, patyki, żołędzie, czyli przedmioty dostępne na każdym podwórku lub w lesie. Bawiono się również piłką zrobioną z krowiej sierści… – wyjaśniła etnograf Justyna Niepokój-Gil. Pani etnograf zaprezentowała także tradycyjne drewniane zabawki, które można było kiedyś kupić na odpustach lub jarmarkach. – Większość z nich do naszego muzeum, w tym niektóre dość skomplikowane, przekazał artysta ludowy Stanisław Naróg – dodała J. Niepokój-Gil.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama