Nowy numer 25/2022 Archiwum

Samotność zabija od środka

Kolejna już w ostatnim czasie próba samobójcza w Sandomierzu rodzi pytanie o przyczyny tego zjawiska. Wielu z nich można uniknąć, o czym przekonują zarówno policjanci, jak i psycholodzy.

Czarna lista samobójstw i prób samobójczych na terenie województwa świętokrzyskiego od kilku lat utrzymuje się na stałym poziomie (ok. 200 osób na rok). Według danych policji w 2021 r. zrobiło to aż 188 osób. Mniej ludzi ginie w wypadkach samochodowych, które od lat wydają się największym zmartwieniem.

Jeszcze bardziej zatrważające są dane obejmujące wszystkich, którzy podjęli próbę samobójczą. W zeszłym roku uczyniło to 528 mieszkańców naszego województwa.

Wszyscy chcą być najlepsi

Inspektor Ryszard Komański uważa, że głównym powodem prób samobójczych jest zły stan psychiczny ofiar. Przyspieszone tempo życia, rywalizacja, większe nastawienie na indywidualizm, a mniejsze na współpracę – to potęguje problem. – W świecie, w którym wszyscy chcą być najlepsi, nie wszystkim to się udaje. Pandemia napawała i ciągle napawa lękiem, dodatkowo spotęgowała wszystkie dotychczasowe problemy. Borykający się z trudnościami ludzie nie potrafią rozmawiać z innymi o swoich emocjach. Rozżaleni szukają „ratunku” w samobójstwie. Ten problem nie omija także najmłodszych – tłumaczy komendant powiatowej Policji w Sandomierzu. W ostatnim czasie próbę samobójczą w tym mieście podjął 42-letni mieszkaniec powiatu opatowskiego. Dzięki profesjonalnemu działaniu policji udało się uniknąć tragedii. – Do zdarzenia doszło we wtorek 10 maja po południu. Do sandomierskich policjantów zadzwoniła kobieta informująca o mężczyźnie, który udał się nad brzeg Wisły w Sandomierzu. Podejrzewała, że ma zamiar popełnienia samobójstwa. Dyżurny sandomierskiej jednostki nawiązał kontakt telefoniczny z desperatem. Sposób prowadzenia rozmowy policjanta, cierpliwość i odpowiednie przygotowanie psychologiczne sprawiły, że mężczyzna określił, gdzie się znajduje. To pozwoliło na szybką interwencję skierowanego w ustalone miejsce patrolu. Niedoszły samobójca został przekazany pod opiekę lekarzom – mówi sierżant sztabowy Michał Ordon z Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu.

Zobaczyć cel i sens życia

Jak dodaje, pomocy w trudnych sytuacjach życiowych można szukać pod numerem telefonu 195 25. To bezpłatna całodobowa infolinia zaufania dla osób, które potrzebują wsparcia i rozmowy. – Większość osób z problemami suicydalnymi to ludzie w ciężkiej depresji, samotni, niemający nadziei, bezradni, zszokowani, głęboko zawiedzeni i porzuceni. Oscylują pomiędzy pragnieniem śmierci a chęcią życia. Ludzie ci nierzadko oczekują, że otoczenie podejmie próbę ich ratowania. Prosta rozmowa o problemach daje im ulgę w poczuciu osamotnienia, pozwala wyrazić uczucia, uświadamia, że ktoś inny troszczy się o nich, rozumie ich – dodaje sierżant sztabowy. – Samobójstwo jest zawsze aktem desperacji. Przejawem tego, że człowiek nie widzi celu i sensu życia. Wreszcie jest wynikiem dramatycznej decyzji człowieka pogrążonego w cierpieniu i osamotnieniu – tłumaczy ks. Jacek Zieliński, psycholog, terapeuta zaangażowany w pomoc rodzinom. Jak tłumaczy, wiele osób w dzisiejszym świecie nie przyjmuje do świadomości możliwości poniesienia porażki. Nawet niewielkie niepowodzenia urastają do rangi katastrofy. – Wyjściem z takiego stanu jest zwrócenie się do Pana Boga, życie wartościami wypływającymi z Ewangelii. Nie jest jednak łatwo zrobić to samemu. Konieczny jest zawsze drugi człowiek, który okaże empatię. Bo najbardziej potrzebne w takich sytuacjach są miłość i zrozumienie – podkreśla terapeuta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama