Nowy numer 25/2022 Archiwum

Muzyka prosto z serca

– Lubię zajmować się tworzeniem. Piosenka, zwłaszcza prosta, oparta na rzeczywistości, jest w stanie dotrzeć do szerokiego grona odbiorców. I o to mi głównie chodzi. Dlatego m.in. piszę piosenki dla dzieci, bo one najlepiej je rozumieją – mówi Sylwester Bernaciak, kompozytor, tekściarz i nauczyciel muzyki z Janowa Lubelskiego.

Od kilkunastu lat pozostaje wierny swoim przekonaniom, swojej artystycznej wrażliwości, nie ulega nowym modom, trendom, czasami nawet idzie im na przekór. Nie ogląda telewizji, nie słucha radia. Inspirację czerpie z poezji i życia.

– Dobra sztuka, wartościowe dzieło oprze się upływowi czasu i współczesnym mu gustom. To, że w muzyce mamy ogromną różnorodność, to bardzo dobrze, w sztuce musi być pluralizm i demokracja, tak jak w innych dziedzinach naszego życia. Każdy powinien mieć prawo do tworzenia wedle własnych przekonań, a czy powstałe dzieła będą się podobały odbiorcom, czy nie, to już zupełnie inna kwestia. Naturalnie twórczość wypływa z wewnętrznej potrzeby, czasami wręcz odczuwam to jako podświadomy nakaz. Idę do pracowni, biorę zeszyt i długopis i zaczynam działać. Jeślibym tego nie uczynił, to poczułbym się, jakbym nagle robił coś przeciwko sobie. Tworzę muzykę, która wypływa z serca – wyjawia Sylwester Bernaciak. – Muzyka, praca z dziećmi, rodzina to całe moje życie.

Ukształtowany przez naturę

Urodził się i dzieciństwo spędził na wsi, dającej możliwość nieograniczonej bliskości z naturą. Jak podkreśla artysta, te wczesne lata spędzone na łąkach i polach, obserwowanie pór roku, zachodzących w przyrodzie zmian i zjawisk, oglądanie z bliska roślin ukształtowały jego wrażliwość, osobowość i patrzenie na świat. – Przyszedłem na świat w Starachowicach, ale wychowywałem się w Rudzie (gm. Brody). Z wielkim sentymentem wspominam mój kościół parafialny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krynkach, w którym posługiwałem jako ministrant. My, ludzie dorośli, niestety często bagatelizujemy znaczenie i wpływ otoczenia – w sensie miejsca zamieszkania – jaki wywiera ono na dziecko, zwłaszcza w tych kilku pierwszych latach życia. Jestem przekonany, że ono ukształtowało moją naturę i charakter – opowiada pan Sylwester. W 15. roku życia związał się z Kielcami, gdzie kontynuował dalszą naukę w V Liceum Ogólnokształcącym im. ks. Piotra Ściegiennego oraz w szkole muzycznej, a następnie w Akademii Świętokrzyskiej na kierunku edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej. – Po zdobyciu odpowiedniego wykształcenia podjąłem pracę na uczelni jako wykładowca akademicki. W czasie mojego zamieszkania w Kielcach założyłem i prowadziłem kilka chórów, które do dzisiaj funkcjonują. To m.in. Chór Duszpasterstwa Akademickiego w Kielcach, Chór Studencki „Ad Gloriam Dei”, z którym w 2003 roku zająłem I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Kolęd i Pastorałek w Będzinie, oraz chór parafialny przy kościele Ducha Świętego w Kielcach. Po dwuletniej pracy na uczelni porzuciłem karierę akademicką na rzecz prywatnej działalności. Przeniosłem się do Kałkowa, gdzie pracowałem jako organista i dyrygent chóru przy miejscowym sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski, Pani Ziemi Świętokrzyskiej w Kałkowie-Godowie. Po czym wreszcie osiadłem na stałe w Janowie Lubelskim, w którym realizuję swoją pasję i marzenia – podkreśla artysta.

Blisko ludzi

Obecnie prowadzi prywatną szkołę muzyczną AS-ANDANTE w Janowie Lubelskim, gdzie mieszka od 13 lat. – Na piękne tereny janowskie trafiłem dzięki mojej żonie. W naszym domu mam wydzielone miejsce na swoje studio oraz na szkołę muzyczną, do której uczęszczają dzieci z okolicznych miejscowości. Z muzyką związany jestem od dzieciństwa, a zawodowo zajmuję się tym od 25 lat. Piszę nie tylko teksty piosenek, ale również muzykę do wierszy i tekstów literackich – opowiada pan Sylwester. Jest autorem wielu tekstów i muzyki do piosenek o różnej tematyce: religijnej, dziecięcej, dotyczącej promocji miast. – Swoją twórczość koncentruję wokół piosenek tematycznych, dedykowanych komuś, jakimś wydarzeniom (patriotycznym, religijnym), a także promocji miejsc. Powstały już piosenki o miastach w województwie lubelskim, gdzie teraz mieszkam, jak również w województwie świętokrzyskim, m.in. o Starachowicach, z którymi wiążą mnie rodzinne strony. Celem mojej twórczości jest integracja społeczności lokalnej, tak aby muzyka łączyła ponad podziałami. Stąd pomysł na pisanie tekstów piosenek o różnych miejscowościach – mówi artysta. Wydał „Elementarz małego pianisty”, który jest progresywnym programem nauczania dla dzieci od podstaw. Ma na swoim koncie również inne podręczniki muzyczne dla dzieci, prowadzi kanał muzyczny na YouTube. – Elementarz jest innowacyjnym podręcznikiem umożliwiającym bezstresową naukę już od piątego roku życia. Wszystkie ćwiczenia zamieszczone w podręczniku są moimi kompozycjami, które po konsultacji z prof. Szymonem Kawallą wydałem pod swoim nazwiskiem. Prezentacja podręcznika odbyła się na XV Międzynarodowym Forum Pianistycznym w Sanoku, gdzie zostałem zaproszony przez prof. Jarosława Drzewieckiego. Tam poprowadziłem wykład dla pianistów z całej Polski i przedstawiłem moją wizję pedagogiki fortepianowej skierowanej do tych, którzy rozpoczynają swoją przygodę z muzyką – opowiada pan Sylwester. Jego podręcznik, przetłumaczony na język angielski, wykorzystywany jest także poza granicami Polski, m.in. w Niemczech i Rosji. Po sukcesie, jaki odniósł elementarz, wydał książkę „Kolędy małego pianisty” – własne opracowanie 37 najpiękniejszych i najbardziej znanych w Polsce kolęd w maksymalnie najprostszym, a zarazem ciekawym harmonicznie brzmieniu. – Książka przeznaczona jest dla najmłodszych uczniów, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z muzyką, i jest idealnym uzupełnieniem mojej pierwszej publikacji, „Elementarza małego pianisty” – dodaje artysta. Obecnie kompozytor pracuje nad wydaniem dwóch innych książek: „Piosenek małego pianisty” oraz „Elementarza małego gitarzysty”. W ostatnim czasie inspirują go wiersze Krzysztofa Cezarego Buszmana, współczesnego poety i autora piosenek. – Twórczość gdyńskiego poety wskrzesza najlepsze tradycje polskiej poezji. Czytając jego teksty, odnoszę wrażenie, że Buszman jest kontynuatorem największych polskich pisarzy. Jego wiersze pisane „sercem i sumieniem” charakteryzują się z jednej strony oryginalnością metafory, a z drugiej – trafnością głębi. Jest to człowiek, który przedstawia treści ponadczasowe i nieprzemijające, przejrzyste w przekazie. Z łatwością dostrzec można w jego twórczości kunszt na miarę dawnych wieszczów – mówi z zachwytem pan Sylwester, który w ostatnim czasie napisał kilkanaście piosenek inspirowanych wierszami K.C. Buszmana. Pod koniec tego roku zostaną one wydane na płycie.

Klucz do serca

Janowski muzyk nie tylko pracuje nad tworzeniem kolejnych podręczników, ale także sporą część uwagi poświęca swoim uczniom. To oni motywują go do poszukiwania nowych metod nauczania gry na instrumentach, a także dają ogromną satysfakcję z otrzymanych rezultatów. – Nauka z moim podręcznikiem trwa ok. 1,5–2,5 roku, czyli połowę okresu nauczania w szkole muzycznej I stopnia. Moi wychowankowie są m.in. absolwentami Państwowej Szkoły Muzycznej w Stalowej Woli. Inspiracją do pracy z najmłodszymi nie są pieniądze, chęć dorobienia się. Lubię pracować z dziećmi, które uważane są za „trudniejsze przypadki”. Czerpię ogromną przyjemność z uczenia ich. Lubię odnajdywać klucz do ich serc, tak aby można było razem zafascynować się muzyką – mówi z uśmiechem artysta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama