Nowy numer 26/2022 Archiwum

Nowe samochody dla druhów

Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych w Tarnobrzegu są coraz lepiej wyposażone.

Dobry, nowoczesny sprzęt to lepsze zabezpieczenie w razie prowadzenia akcji ratowniczych, zwłaszcza że trzy jednostki tarnobrzeskich OSP – na osiedlach Sobów, Mokrzyszów oraz Wielowieś – znajdują się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, co nakłada na nie szereg obowiązków i wymogów.

Do ich zadań zaliczane są bowiem nie tylko gaszenie pożarów czy likwidacja miejscowych zagrożeń (działania ratownicze), ale także ratownictwo chemiczne, ekologiczne i techniczne oraz ratownictwo medyczne w zakresie udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy. Stąd zabiegi o coraz nowsze wyposażenie. Dzień Strażaka stał się pretekstem do zaprezentowania przez wspomniane jednostki sprzętu nabytego w ostatnim czasie. – Dzisiaj mamy możliwość pochwalenia się naszymi nowymi i ważnymi nabytkami. Są to lekki samochód ratowniczo-gaśniczy marki Mitsubishi Fuso Canter z napędem 4x4 dla OSP Tarnobrzeg os. Mokrzyszów, którego koszt z pełnym wyposażeniem to prawie 440 tys. zł. Został zakupiony dzięki dotacji tarnobrzeskiego samorządu w wysokości 225 tys. zł, ze środków unijnych w ramach RPO w kwocie 200 tys., o pozostałą sumę druhowie wystarali się sami, pozyskując sponsorów, m.in. Nadleśnictwo w Nowej Dębie, grupę Siarkopol oraz firmy działające w strefie przemysłowej – informował Wojciech Zioło, komendant miejski ochrony przeciwpożarowej w Tarnobrzegu. – Drugi pojazd to auto kwatermistrzowskie marki Volkswagen Transporter T6 z napędem 4x4 dla OSP Tarnobrzeg os. Sobów, które w ubiegłym roku było użyczone przez firmę VW strażakom do przeciwdziałania pandemii COVID-19. Życie pokazało, jak bardzo potrzebny jest ten samochód także teraz, kiedy niesiemy pomoc uchodźcom z Ukrainy. Dlatego samorząd postanowił wykupić go za kwotę 62 tys. zł. Ostatni pojazd to quad z przyczepką marki Polaris Sportsman Touring 570 dla OSP Tarnobrzeg os. Wielowieś. Jego koszt to 65 tys. zł, z czego 35 tys. przekazało MSWiA, 30 tys. zaś samorząd. Do tego dochodzi przyczepka, również zakupiona dzięki wsparciu ministerstwa i miasta – dodał W. Zioło. Ponadto na polecenie prezydenta Tarnobrzega kupiono dla jednostek znajdujących się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym zestawy narzędzi i materiały niezbędne do działań przy wichurach i burzach, których brakowało druhom w trakcie usuwania szkód i zabezpieczania budynków podczas tegorocznych wichur. Stąd decyzja włodarza miasta o konieczności doposażenia w niezbędny w takich sytuacjach sprzęt. Edward Szlichta, prezes Zarządu Oddziału Miejskiego ZOSP RP w Tarnobrzegu, zwrócił uwagę m.in. na zmiany w pracy, wyposażeniu strażaków, ale również na zmiany klimatyczne i technologiczne, na które straż pożarna musi reagować natychmiast, dostosowując sprzęt i wyszkolenie. – Dzisiejsza straż nie tylko gasi pożary, ale i likwiduje wiele skutków miejscowych zagrożeń. Działamy także w obszarach nieprzewidzianych ani naszymi statutami, ani stosownymi ustawami, jak np. podczas pandemii czy obecnie przy pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy i obsłudze punktów recepcyjnych przy granicy polsko-ukraińskiej – zauważył. Zadowolenia z decyzji o wykupie samochodu dla jednostki w Sobowie nie krył jej naczelnik Witold Kalinka. – Ten samochód już się sprawdził i pokazał, jak bardzo jest potrzebny. Został nam użyczony przez Volkswagen Polska na działania przeciwcovidowe. Nasza jednostka dysponuje czterema samochodami – ciężkim GCBA 5/32, volvo ratowniczo-gaśniczym, peugeotem lekkim ratowniczo-gaśniczym i prezentowanym dzisiaj volkswagenem transporterem. Posiadamy ponadto quad do celów poszukiwawczo-ratowniczych w trudnym terenie oraz łódź służącą do działań na wodzie, a także inny sprzęt – mówił W. Kalinka. – W minionych latach wyjeżdżaliśmy do akcji około 90 razy w roku. W tym mieliśmy już sporo wyjazdów na granicę, przewoziliśmy uchodźców, a wiosną, kiedy niestety znowu zaczęła się plaga wypalania traw, do pożarów łąk i nieużytków. Sporo zdarzeń ma miejsce także zimą, kiedy dochodzi do pożarów sadzy w kominach. Ludzie często bagatelizują konieczność czyszczenia kominów, a to bardzo istotna sprawa, mająca ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa domowników i budynku. W wyniku pożaru dochodzi do poważnych szkód – zalania w trakcie akcji gaśniczej, pękania murów w następstwie wysokich temperatur. Cóż, ludzie doceniają działania profilaktyczne dopiero wtedy, gdy coś się stanie. Tymczasem uczulamy mieszkańców podczas spotkań organizowanych w ramach naszych działań prewencyjnych – zauważył naczelnik OSP Sobów. W strukturach ośmiu jednostek OSP w Tarnobrzegu, w tym trzech znajdujących się w KSRG, działa ponad 500 osób – także drużyny kobiece oraz młodzieżowe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama