Prezydent Dariusz Bożek oficjalnie podziękował odchodzącej na emeryturę Stanisławie Mazur, dotychczasowej dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej im. dr. Michała Marczaka, powierzając to stanowisko Monice Sadkowskiej, wieloletniej pracownicy tarnobrzeskiej książnicy, która pełniła w minionych latach funkcje kierownika Filii nr 1, a ostatnio kierownika Działu Udostępniania Zbiorów, Informacji i Promocji.
- Każdy z nas musi znaleźć w życiu czas dla siebie, musi odnaleźć wolność, którą w tym momencie traci ktoś inny. Dzisiaj mamy taką sytuację, kiedy pani Stanisława Mazur przekazuje ster biblioteki w ręce pani Moniki Sadkowskiej, która zgodziła się wziąć na swoje barki ciężar odpowiedzialności za jej dalsze funkcjonowanie. W ostatnich latach w bibliotece zaszły znaczące zmiany, realizowane z myślą o ludziach i dla ludzi. Można tu otrzymać to, co dla człowieka jest najważniejsze - z jednej strony wiedzę, a z drugiej serdeczność i zrozumienie. Lata kierowania biblioteką przez panią Stanisławę Mazur są czasem jej ogromnej przemiany pod wieloma względami, technologicznymi, ale przede wszystkim w podejściu do czytelnika, wychodząc naprzeciw jego oczekiwaniom, by każdy kto kocha książki mógł się nimi cieszyć, mógł je czytać - powiedział prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek.
Stanisława Mazur odebrała z rąk prezydenta Tarnobrzega pamiątkowy grawerton.
Marta Woynarowska /Foto Gość
Włodarz miasta gorąco podziękował Stanisławie Mazur za lata pracy w bibliotece i lata kierowania nią, wręczając odchodzącej dyrektor pamiątkowy grawerton.
Stanisława Mazur dziękując za wiele ciepłych słów, dobrą współpracę oraz zrozumienie potrzeb biblioteki, z jakim spotykała się ze strony prezydenta, zauważyła, iż lata jej pracy przypadły na bardzo różnorodny czas, który dla tarnobrzeskiej książnicy był i dobry, i bardzo zły. Ten najbardziej dramatyczny nastąpił w 1999 roku, po wprowadzeniu reformy administracyjnej i likwidacji województwa tarnobrzeskiego.
Dariusz Bożek podziękował dotychczasowej dyrektor biblioteki Stanisławie Mazur za kierowanie nią przez 36 lat.
Marta Woynarowska /Foto Gość
- Wówczas biblioteka z wojewódzkiej stała się miejską, przechodząc na utrzymanie gminy. Nasz budżet, który w roku poprzednim wynosił 1,9 mln zł, został okrojony do 900 tys., a pracowały wówczas 63 osoby. Brakowało pieniędzy na wszystko, także na pensje dla pracowników, którzy w drugim kwartale 1999 roku otrzymywali jedynie zaliczki. Wtedy zdarzyło mi się płakać po nocach z bezsilności. W pierwszym półroczu zakupiliśmy tylko jedną książkę. Była to powieść Andrzeja Sapkowskiego "Pani Jeziora", z cyklu o "Wiedźminie". Informacja o tym poszła nawet w Polskę. Szczęśliwie udało się nam przetrwać ten dramatyczny czas, a z każdym rokiem sytuacja się poprawiała, chociaż całkiem różowo nie było - wspominała Stanisława Mazur.
Serdeczne podziękowania skierowała do pracowników, za lata współpracy, zrozumienie oraz wspólne dzielenie radości i trosk, jakie niosła ze sobą praca w bibliotece. Zauważyła również, iż ster oddaje w doświadczone i bardzo dobre ręce.
Oficjalna "zmiana warty" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnobrzegu.
Marta Woynarowska /Foto Gość
Prezydent Tarnobrzega oficjalnie bowiem powierzył dzisiaj Monice Sadkowskiej pełnienie obowiązków dyrektorki biblioteki do 28 lutego przyszłego roku, wyrażając jednocześnie nadzieję, iż zdecyduje się przejąć je na znacznie dłużej.
- Będą starała się dorównać poziomowi wyznaczonemu przez panią dyrektor Stanisławę Mazur, a także nie zawieść pracowników, władz miasta, jak i samych czytelników. Mam nadzieję, że w przyszłym roku sytuacja pandemiczna pozwoli nam na powrót do pełnej formy działalności, czego życzymy sobie wszyscy - powiedziała Monika Sadkowska, związana z Miejską Biblioteką Publiczną od 34 lat.








