Nowy numer 37/2021 Archiwum

Na pielgrzymim szlaku

W liturgiczne wspomnienie św. Jakuba Apostoła wspólnota parafialna w Kotuszowie otrzymała relikwie swojego patrona.

We wspólnej modlitwie pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza udział wzięli kapłani z dekanatu, wierni i władze samorządowe. Jak zwrócił uwagę biskup we wstępie do Mszy św., dzięki położeniu Kotuszowa na Szlaku św. Jakuba, prowadzącym do grobu apostoła w Santiago de Compostela, ta licząca ponad 800 lat parafia była od czasów średniowiecza miejscem spotkania ludzi z Bogiem i bliźnimi.

Stała się „częścią Europy zjednoczonej wokół wartości chrześcijańskich, w której wszyscy czują się rodziną mającą jednego Ojca w niebie”. – Tak bowiem uczy Ewangelia, jej odrzucenie zaś stało się przyczyną nowych podziałów i napięć, których jesteśmy dzisiaj świadkami. Powróćmy do naszych korzeni, pielęgnujmy wspaniałe tradycje i budujmy na tym dziedzictwie codzienne życie oraz wzajemne relacje – zaapelował biskup. Homilię wygłosił ks. Michał Grochowina, oficjał Sądu Biskupiego w Sandomierzu, który poprzez tygodniowe misje święte przygotowywał parafię do przyjęcia relikwii. Zachęcał do dziękczynienia Bogu za dar obecności św. Jakuba. Przypomniał, że ich patron pomimo swoich słabości pozostał wierny Jego nauce. – Chciałbym zwrócić uwagę, że św. Jakub wraz ze św. Piotrem i swoim bratem Janem należeli do grupy najbliższych uczniów Pana Jezusa. Każdy z nich ze swoją historią życia. Nie byli doskonali. Piotr wyznał wiarę w Jezusa, nazwał go Mesjaszem, ale za chwilę zdradził, zwątpił, wystraszył się. Jakub i Jan nie potrafili opanować swoich ambicji. Chcieli nawet uzyskać pierwsze miejsca przy Jezusie poprzez wstawiennictwo swojej matki. W Ogrodzie Oliwnym, w obliczu cierpienia Chrystusa, nie potrafili czuwać i zasnęli – wymieniał kaznodzieja, zaznaczając, że wszyscy oni byli jednak najbliżsi Chrystusowi. Jak stwierdził, Pan ich chciał „z całą historią ich życia”. – Podobnie jest i w naszym życiu. Jest zdrada, przerośnięte ambicje, opuszczenie innych w potrzebie itp., ale Chrystus nas chce. Daje nam szansę. Możemy zatem, wpatrując się w przykład św. Jakuba i innych świętych, pielgrzymując przez swoje życie, dać przykład tego, że można powstać z najgorszego zła. Piotr, Jakub i Jan pozostają dla nas wzorem tego, że mając różne momenty w swoim życiu, można zwyciężyć, stając po stronie Chrystusa – mówił ks. Grochowina. Na zakończenie Mszy św. odbyła się procesja z Najświętszym Sakramentem wokół świątyni, po której odśpiewano hymn „Te Deum”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama