Nowy numer 37/2021 Archiwum

Na Wysokim Lądzie

Święty Wojciech, tak przynajmniej głosi legenda, w swojej ewangelizacyjnej misji z Czech do Prus zatrzymał się na chwilę w Bielinach. Przypłynął tutaj Sanem na łodzi. Wyszedł na brzeg, miejsce zwane dziś Wysokim Lądem, i pobłogosławił mieszkańcom.

Dziś na pamiątkę tego wydarzenia w Bielinach, wsi w gminie Ulanów, stoi krzyż, a na kamiennym głazie przytwierdzono tablicę przypominającą to wydarzenie. – Pierwsza wzmianka o wiosce pochodzi z IX wieku. Jeśli zaś chodzi o św. Wojciecha, to do sprawy jego pobytu w Bielinach najlepiej odniósł się były długoletni proboszcz naszej parafii ks. Jan Jagodziński: „Nie ma dowodów, że św. Wojciech był w Bielinach, ale nie ma również, że go nie było” – powiedział Józef Mroczek, autor monografii wsi Bieliny.

Bielinianie mocno jednak wierzą, że był, dlatego w ostatnią niedzielę czerwca zorganizowali na Wysokim Lądzie religijno-patriotyczne widowisko przypominające chlubną historię ich miejscowości. – Wysoki Ląd i pobyt tutaj św. Wojciecha są ściśle związane z powstaniem Bielin. Monografia Józefa Mroczka opisuje dzieje naszej wioski i parafii pw. św. Wojciecha od jej powstania do teraz. Dzisiejsze spotkanie realizowane jest w ramach projektu pt. „Zachowanie dziedzictwa lokalnego przez szacunek do miejsca historycznego”, dofinansowanego z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich oraz przez burmistrza gminy i miasta Ulanów – powiedziała sekretarz Urzędu Gminy i Miasta Ulanów Magdalena Hasiak.

W ramach tego projektu Stowarzyszenie „Bieliny – wieś nad Sanem” nie tylko wydało monografię Bielin, ale także odnowiło Krzyż Tysiąclecia, przydrożny krucyfiks oraz zagospodarowało otoczenie na Wysokim Lądzie. – Chcieliśmy w ten sposób podkreślić szczególny charakter tego miejsca. Wysoki Ląd to niezwykle ważny zakątek dla każdego mieszkańca Bielin. Ten piękny krzyż – pomnik stanął w tym miejscu w 1997 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza Bielin ks. Jana Jagodzińskiego na pamiątkę milenium męczeńskiej śmierci św. Wojciecha, patrona parafii, i dziesięciu wieków osady Bieliny – dodała pani sekretarz.

Ks. Wojciech Szpara, proboszcz parafii św. Wojciecha w Bielinach, zauważył, iż wszędzie w parafii odwiedzający ją spotyka się z wielowiekową tradycją. – Wspomina się tutaj także ludzi, którzy tworzyli obecną osadę i nauczyli nas pełnego wyrozumienia podejścia do siebie nawzajem, wspólnego życia i odpowiedzialności. Bieliny to tysiąc lat historii, cztery kościoły i wspaniali ludzie, którzy byli mecenasami tutejszej kultury. Jeżeli chcemy tę historię lepiej poznać, zachęcam, by wziąć do ręki książkę Józefa Mroczka – podkreślił proboszcz.

Szczególną atrakcją spotkania na Wysokim Lądzie było... pojawienie się św. Wojciecha. Przypłynął na chwilę łodzią, którą prowadził flisak Mieczysław Łabęcki. Wyszedł na ląd i – tak jak ponad tysiąc lat temu – pobłogosławił mieszkańcom Bielin. Podczas spotkania rozstrzygnięto także konkursy plastyczny i fotograficzny pt. „Znane i nieznane – najpiękniejsze zakątki w Bielinach”, zorganizowane przez miejscową szkołę podstawową. W plastycznym wśród uczniów klas od I do III wygrała Zuzia Ryczko, a praca Karoliny Wójtowicz została najlepiej oceniona w kategorii klas od IV do VIII. W konkursie fotograficznym natomiast triumfował Adam Mroczek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama