Nowy numer 30/2021 Archiwum

Senatorskie i państwowe tajemnice

Piąta premiera wystawiona przez Teatr Czwartek i piąty sukces tarnobrzeskiego zespołu.

Brawom nie było końca. Spektakl „Senator, kobiety i inne tajemnice państwowe” według scenariusza Dominika W. Rettingera o pierwotnym tytule „Psycho-tera-polityka” przygotowany przez zespół Teatru Czwartek, działającego przy Tarnobrzeskim Domu Kultury, okazał się kolejnym sukcesem.

Dowcipna, zaskakująca i intrygująca – taka sztuka była oczekiwana przez tarnobrzeską publiczność, która po trudnych miesiącach zamknięcia instytucji kultury i psychicznym zmęczeniu wywołanym pandemią potrzebowała rozrywki lekkiej, sympatycznej, ale trzymającej poziom. I to zaoferowali Maja Brzeska, Agata Szymańska, Marcin Raś i Mateusz Załuska – grający na scenie – oraz Sylwester Łysiak, reżyser sztuki i kierownik Teatru Czwartek. Bawili się widzowie, bawili się również aktorzy. – Przyjęliśmy u zarania działalności teatru, że stawiamy na repertuar mający bawić widownię, czyli komedie, ale dobre, mądre, skrzące się dowcipem. Ludzie potrzebują odprężenia, oderwania od codzienności, która w dodatku przez ostatni rok mocno dała się nam wszystkim we znaki. Jesteśmy teatrem amatorskim, dlatego zawsze mówię zespołowi, że nie powinniśmy, a właściwie nie możemy silić się na repertuar grany przez teatry profesjonalne. Dla nas ma to również być zabawa i przyjemność, płynące z realizacji swoich pasji teatralnych – mówi Sylwester Łysiak. Tak też było podczas dwóch premierowych spektakli 17 i 18 czerwca. Organizatorzy zdecydowali się na dwie premiery z uwagi na możliwość zapełnienia tylko połowy miejsc na widowni, a sztuki wystawiane przez Teatr Czwartek niezmiennie przyciągają tłumy teatromanów. Nie inaczej było także tym razem. Tym bardziej że już tytuł zapowiadał intrygującą i zabawną sztukę, w dodatku z bardzo współczesnymi wątkami politycznymi. Spektakl „Psycho-tera-polityka” przygotowany przez Teatr Powszechny w Łodzi w 2008 r. otrzymał nagrodę na I Ogólnopolskim Konkursie Komedii w Łodzi. – Wcielam się w Adama, psychoterapeutę pomagającego politykom i biznesmenom. Moim głównym pacjentem jest mój przyjaciel – January, senator RP, który przestaje sobie radzić z zawiłościami sceny politycznej i osobistymi kłopotami sercowymi, mogącymi wywołać skandal obyczajowy. Kiedy słucha się jego zwierzeń, włos jeży się na głowie – opowiada ze śmiechem Mateusz Załuska. – A ja, mimo że to mój przyjaciel, bardzo nie lubię do niego przychodzić, chociaż doskonale wiem, że nie mam innego wyjścia, jeżeli chcę zachować jakąś równowagę psychiczną – dodaje z uśmiechem Marcin Raś, debiutujący w Teatrze Czwartek, ale nie na scenie, z którą związany jest od lat, m.in. jako aktor Teatru Współczesnego w Krakowie. – W dodatku we wszystko mieszają się kobiety i bynajmniej nie jest przez to łatwiej. Ogromny szacunek należy się aktorom i osobom z obsługi, że mimo utrudnień spowodowanych pandemią przygotowali znakomity spektakl. – Koronawirus nie tyle nam przeszkodził, co raczej mocno przeszkadzał w pracy nad sztuką. Można powiedzieć, że po dwóch krokach do przodu, następował krok do tyłu – opowiada Marcin Raś. – Dowiadujemy się, że instytucje kultury są zamykane, więc przechodziliśmy na tryb online. I powiem szczerze, że było to zupełnie nowe doświadczenie spotykania się na próbach poprzez internet. W pewnym momencie okazało się, że dozwolone są spotkania do pięciu osób, a w spektaklu występują tylko cztery, więc spokojnie wraz z naszym reżyserem mogliśmy przystąpić do normalnych prób – mówi Mateusz Załuska. – I tym sposobem zaczęliśmy się spotykać tradycyjnie w czwartki. Jednak, gdy ktoś zauważył u siebie oznaki przeziębienia, poczuł drapanie w gardle, następowały przerwy, bo niektóre sceny w spektaklu są dość kontaktowe – śmieje się M. Załuska. – Kiedy wszystko się normowało, wznawialiśmy próby. – Ostatnie dwa miesiące były czasem najintensywniejszej pracy, bo i poprawiająca się sytuacja epidemiczna na to pozwoliła – dodaje M. Raś. Niestety mniej szczęścia miał spektakl „Poseł czy kominiarz?”, którego premierę planowano w marcu ubiegłego roku. Cztery dni przed przedstawieniem wprowadzono pierwszy lockdown. Jak zapowiada kierownik Teatru Czwartek, premiera sztuki ma się odbyć jesienią bieżącego roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama