Nowy numer 30/2021 Archiwum

Nasi nowi kapłani

Kim są, skąd pochodzą, pośród kogo wzrastali, jakie są ich zainteresowania i pasje oraz czym jest dla nich kapłaństwo – o tym opowiadają sandomierscy neoprezbiterzy.

Po sześciu latach formacji seminaryjnej, studiach filozoficzno-teologicznych i kilkumiesięcznej praktyce duszpasterskiej nowi kapłani trafią do naszych wspólnot, by rozpocząć swoje pasterskie posługiwanie. Sakramentu święceń udzielił im bp Krzysztof Nitkiewicz podczas Mszy św. w bazylice katedralnej. – Trzeba zaufać całkowicie Panu Jezusowi. Niech nas opasze i prowadzi tam, dokąd zechce, bo to będzie najlepsze i dla nas, i dla całego ludu Bożego, nawet jeśli wszystkiego nie potrafimy zrozumieć albo się z tym nie zgadzamy. Pamiętajcie, że pomimo przyjętych święceń pozostaniecie tylko ludźmi, słabymi ludźmi, i to pomimo najlepszej dobrej woli – mówił bp K. Nitkiewicz.

Po homilii kandydaci do święceń złożyli ślub posłuszeństwa biskupowi, a następnie gestem nałożenia rąk oraz modlitwą konsekracyjną biskup dopełnił obrzędu święceń. Nowo wyświęceni kapłani otrzymali także nominacje do parafii, w których podejmą pracę duszpasterską. Naszym Czytelnikom przybliżamy ich sylwetki.

Ks. Jan Przemysław Golec

pochodzi z parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Hucie Józefów. Zrodzeństwem: Łukaszem, Iloną, Mateuszem i Heleną wychował się w rodzinie Marka i Lilli. Wykształcenie średnie otrzymał w Liceum Ogólnokształcącym w Modliborzycach, gdzie uzyskał świadectwo dojrzałości. Jako zwieńczenie studiów seminaryjnych napisał pracę magisterską pt. „Przymioty miłości małżeńskiej w nauczaniu Jana Pawła II”. Pośród swoich zainteresowań wymienia pedagogikę i psychologię, zaś jego hobby to podróże, szkicowanie, gotowanie. Kapłaństwo jest dla niego tajemnicą Bożego wyboru, a jednocześnie dobrowolnym darem Bożym. – Jest drogą, na którą zaprosił mnie Bóg. To właśnie w kapłaństwie realizują się słowa Jezusa: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Od chwili święceń, gdzie jestem ja – i On jest ze mną. Kapłaństwo jest dla mnie uobecnieniem działania Jezusa szczególnie podczas sprawowania sakramentów – mówi ks. Jan Golec. Na swoim obrazku prymicyjnym umieścił hasło: Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię (Jr 1,5).

Ks. Karol Krzysztof Klecha

pochodzi z parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kopciach. Ma dwóch młodszych braci, Witolda i Szymona, z którymi wychowywał się pod opieką rodziców Anny i Marka. Do liceum ogólnokształcącego uczęszczał w Kolbuszowej, do klasy o profilu matematyczno-geograficznym. Jako podsumowanie studiów teologicznych napisał pracę pt. „Tria munera Christi posługi biskupiej w nauczaniu Jana Pawła II”. Interesuje się teologią dogmatyczną i liturgiką, a od niedawna historią filozofii. Jego pasją jest sport, lubi aktywny wypoczynek. W wolnym czasie lubi także obejrzeć dobry film czy serial z przyjaciółmi. – Kapłaństwo jest dla mnie byciem dla drugiego człowieka. Dyspozycyjność to chyba najbardziej pożądana cecha u księdza. Tak często mówimy, że brak nam czasu, sam łapię się na tym, że brakuje mi czasu na konkretne zadania czy spotkania. Jednak kapłaństwo to służba, która nie ogranicza się jedynie do sprawowania sakramentów czy spotkań z grupami przy parafii. Kapłan to pontifex, budowniczy mostów, mostów relacji. Ma budować most między Bogiem a ludźmi, między sobą samym i parafianami oraz między samymi wiernymi. Kapłan to sacerdos, czyli święty dar. Dar dla ludzi, do których jest posłany, ale kapłaństwo jest też świętym darem dla samego powołanego – podkreśla ks. Klecha. Motto na obrazku prymicyjnym: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham (J 21,17).

Ks. Mateusz Zięba

pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Mydłowie. Jest najstarszym z rodzeństwa. Wraz z bratem Dominikiem i siostrą Andżeliką wychowali się pod opieką rodziców Marzeny i Jarosława. Do szkoły średniej uczęszczał do Collegium Gostomianum w Sandomierzu, profil biologiczno- -chemiczny. Po zdanym egzaminie dojrzałości wstąpił do sandomierskiego seminarium. Jako pracę wieńczącą studia filozoficzno-teologiczne napisał rozprawę z biblistyki pt. „Kapłani i Lewici w dziele deuteronomistycznym i kronikarskim – studium porównawcze”. Jego zainteresowania to nauki biblistyczne, Pismo Święte oraz prawo kanoniczne. Wolny czas lubi spędzać na wyjazdach ze znajomymi w góry, a także na fotografowaniu przyrody. – Kapłaństwo to dla mnie realizowanie w swoim życiu wielkiej miłości do Boga, całkowite poświęcenie się Jego sprawie. Sakrament kapłaństwa jest najbardziej zobowiązującą decyzją w moim życiu. Nie tylko przysięgam w nim wierność i posłuszeństwo Bogu, ale jest to także ogromny obowiązek w stosunku do wiernych oraz innych ludzi. Kapłaństwo to również dar, na który żaden z powołanych nie zasługuje, on przekracza nasze ludzkie możliwości, ale mimo to jest tak wielki, że nie można go nie przyjąć – mówi ks. Mateusz Zięba. Mottem swojego kapłaństwa uczynił słowa: Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał (Ps 37,5).

Ks. Aleksander Krzysztof Zdun

pochodzi z parafii pw. św. Wojciecha w Grębowie. Wychował się wraz z siostrą Agnieszką pod opieką rodziców Renaty i Krzysztofa. Ukończył liceum ogólnokształcące o profilu wojskowym przy Zespole Szkół nr 2 im. Tadeusza Kościuszki w Stalowej Woli. Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości wstąpił do sandomierskiego seminarium. Studia filozoficzno- -teologiczne ukończył napisaniem pracy magisterskiej pt. „Przygotowania i przebieg wizyty apostolskiej Jana Pawła II w Sandomierzu”. Interesuje się historią Kościoła, prawem kanonicznym oraz niektórymi tematami z bioetyki. Jedną z jego pasji jest sport. Lubi pływać, grać w piłkę nożną oraz jeździć na rowerze. Jego hobby to także gotowanie. –  W kapłaństwie opuszcza się wszystko i wszystkich – także samego siebie i własne plany – po to, aby pójść za Jezusem. Według mnie kapłan to ktoś, kto może powtórzyć za świętym Pawłem: „Dla mnie żyć – to Chrystus” (Flp 1,21), a moim najważniejszym zadaniem jest być świadkiem Ukrzyżowanego. Kapłaństwo to wierna służba, która może być pełniona tylko wówczas, gdy ten, kto służy, cały oddaje się Temu, komu służy – podkreśla ks. Aleksander Zdun. Na obrazku prymicyjnym umieścił słowa: Panie Ty znałeś mnie, a jednak wybrałeś. Przyjmij mnie takiego, jakim jestem, i uczyń mnie takim, jakim Ty chcesz, żebym był (o. Teilhard de Chardin SI).

Ks. Krzysztof Damian Zych

pochodzi z parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Jadachach. Wraz z siostrą Magdaleną wychowali się w rodzinie Marii i Jerzego. Uczęszczał do technikum na profilu technik elektronik w Zespole Szkół im. ks. Stanisława Staszica w Tarnobrzegu. Po zdaniu matury, odkrywając powołanie do kapłaństwa, wstąpił do WSD w Sandomierzu. Jako podsumowanie studiów seminaryjnych napisał pracę pt. „Przygotowanie do małżeństwa w świetle zasad obowiązujących w Diecezji Sandomierskiej”. Pośród swoich zainteresowań wymienia Pismo Święte i teologię duchowości. Jego hobby to jazda rowerem, siatkówka, gra w tenisa stołowego. – Kapłaństwo jest dla mnie darem od Pana Boga oraz służbą. Jest upodabnianiem się do wzoru, jaki zostawił Jezus Chrystus Sługa. Ta droga realizuje się na dwóch płaszczyznach: służby Bogu i służby bliźnim. Wobec Pana ta służba wyraża się poprzez modlitwę, poznawanie Pisma Świętego i rozmyślanie oraz poprzez różne wyrzeczenia. A wobec bliźnich przejawia się przez sprawowanie sakramentów świętych, nauczanie religii, prowadzenie spotkań z grupami działającymi przy parafii – mówi ks. Krzysztof Zych. Mottem swojego kapłaństwa uczynił słowa: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia (J 8,12).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama