Nowy numer 30/2021 Archiwum

Powrót do korzeni

40. bieg na 40-lecie działalności. Dla Klubu Biegacza „Witar” obecny rok przebiega pod znakiem trzech ważnych rocznic.

XL Bieg Siarkowca im. Kazimierza Sławka, XXV Biegowa Pielgrzymka na Jasną Górę oraz 40. rocznica powołania klubu. Świętowanie rozpoczął Bieg Siarkowca, który w tym roku powinien mieć już 41. edycję.

– XL Bieg Siarkowca miał odbyć się w ubiegłym roku. Cieszę się bardzo, że mogliśmy tym razem go zorganizować. Musieliśmy się napracować, by zdobyć stosowne pozwolenia i zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom – czyli zarówno biegaczom, jak i kibicom. Wciąż bowiem musimy być czujni. Ponieważ był to bieg jubileuszowy, postanowiliśmy powrócić do korzeni, dlatego start, tak jak było podczas pierwszych kilku zawodów, wyznaczyliśmy w Machowie – mówił Zenon Dziadura, prezes Klubu Biegacza Witar, współinicjator Biegu Siarkowca. W jubileuszowym biegu głównym wzięło udział 207 zawodniczek i zawodników, reprezentujących kluby z różnych stron Polski. Wśród biegaczek 10-kilometrową trasę, wiodącą z Machowa na plac Bartosza Głowackiego, gdzie usytuowana była meta, najszybciej pokonały Katarzyna Albrycht z Krościenka Wyżnego, Lidia Czarnecka (Czarnecki Run Team) oraz Magdalena Wójcicka (SKB Kraśnik). – Biegam, odkąd pamiętam, czyli od 40 lat – śmiała się Katarzyna Albrycht, zwyciężczyni biegu wśród pań. – Trasa nie była trudna, ale miejscami dla osób nielubiących długich prostych, tak jak ja, nieco wymagająca. Przed startem, z uwagi na mocną konkurencję, po cichu liczyłam na czwarte, może trzecie miejsce, dlatego jestem nieco zaskoczona, ale i bardzo zadowolona z czasu i pierwszego miejsca. W Biegu Siarkowca startowałam nie pierwszy raz, regularnie również uczestniczę w Biegu im. Alfreda Freyera. Wśród mężczyzn tryumfatorami biegu byli Andrzej Starżyński (UMCS Lublin JPM Flowers), Patryk Marszałek (GUKLA Bratkowice Korzeniowski.pl) oraz Damian Noga (KP PSP Staszów). – Bardzo przyjemny bieg, trasa również – nieco urozmaicona, z niedużym podbiegiem. Pogoda sprzyjała, gdyż temperatura nie była wysoka, a raczej lekki chłodek, zatem dla biegaczy w sam raz. Jest to mój pierwszy start w Biegu Siarkowca, ale nie w samym Tarnobrzegu, gdyż uczestniczyłem w biegach na 10 i 15 km, a także półmaratonie nad Jeziorem Tarnobrzeskim – mówił tuż po przekroczeniu mety Andrzej Starżyński. Bieg Siarkowca ma swoich stałych bywalców. – To już chyba po raz trzydziesty. Bardzo ciepło wspominam każdą edycję, a najlepszym dowodem na to jest mój tegoroczny udział. I jeśli zdrowie będzie dopisywać, z pewnością pojawię się na zawodach również za rok. Niemniej do Tarnobrzegu zawitam w tym roku jeszcze raz na jesienny Bieg im. Alfreda Freyera. Dbam o kondycję – obok biegów ulicznych biorę udział w zawodach kolarskich, biegach narciarskich oraz nordic walking. Aktywność sportową polubiłem jeszcze w pierwszej klasie szkoły podstawowej i pozostało mi to do dzisiaj. Cieszę się, że biega coraz więcej osób i w dodatku osiągają coraz lepsze wyniki. W ciągu 30 lat, od kiedy startuję w Biegu Siarkowca, są one coraz bardziej wyśrubowane. Ale ja nie zważam na rezultat, dla mnie istotne jest samo przebiegnięcie trasy – zwierzał się Stanisław Młynarski z Zarzecza koło Niska. Zdzisław Karpiński po raz czterdziesty przekroczył metę. – Te czterdzieści startów zawdzięczam regularności treningów i oczywiście młodości – śmiał się Zdzisław Karpiński, obchodzący w tym roku 79. urodziny. – Każdy udział w Biegu Siarkowca wspominam jako piękną rzecz, zwłaszcza że lubię biegać. Wiadomo, że przez tyle lat pogoda i trasa bywały różne, raz sprzyjały, raz były bardzo niekorzystne. Tym razem dokuczał wiatr wiejący z różnych stron, ale i tak było pięknie. Najstarszym uczestnikiem biegu był 81-letni Henryk Brzozowski, który stwierdził, że obecnie za sukces poczytuje sobie start z dobiegnięciem do mety. Imprezie towarzyszyły dodatkowe wydarzenia, w tym sztafeta przedszkolaków, od lat ciesząca się dużą popularnością, określana przez organizatorów „wisienką na torcie”. W tym roku była to już 25. edycja. Najlepszymi drużynami okazały się reprezentacje przedszkoli nr 7, 1 i 12. Odbyły się także starty dla młodzieży oraz bieg otwarty na dystansie 2 km. Z okazji jubileuszu organizatorzy przygotowali bieg dla VIP-ów z niespodzianką. Jego zwycięzcami okazali się zawodnicy, którzy… przekroczyli metę jako ostatni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama