Nowy numer 30/2021 Archiwum

W czwartek czcimy Matkę Bożą

Równo 100 lat temu dwie siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek przyjechały do Rudnika nad Sanem. Zaprosił je proboszcz miejscowej parafii ks. Antoni Szpila.

Siostry Konstancja Magdzińska i Józefina Zawiślach zaczęły pracę w internacie dla chłopców. Uczyły także miejscowe panie szycia i gotowania. Organizowały wieczornice i modliły się z mieszkańcami.

– Podczas II wojny światowej działalność rudnickich służebniczek ograniczyła się tylko do wydawania posiłków najuboższym. Po wojnie władze komunistyczne próbowały ich dom, który był jednocześnie ochronką, zamknąć. Rodzice dzieci, które tam uczęszczały, i miejscowi kapłani stanowczo się temu sprzeciwili. Była to jedyna ochronka w naszym zgromadzeniu, która w czasie komuny nie została zamknięta – przypomina s. Justyna Marzec, przełożona rudnickiego domu, a zarazem dyrektorka Niepublicznego Przedszkola w Rudniku nad Sanem zwanego ochronką, gdyż założyciel Zgromadzenia Sióstr Służebniczek bł. Edmunda Bojanowski chciał chronić dzieci przed wszelkim złem, w tym także moralnym. Obecnie w rudnickiej ochronce pracuje pięć sióstr. Zajmują się one dziećmi, dokładnie 100 maluchami w wieku od 3 do 6 lat. Zdecydowana większość przedszkolaków pochodzi z powiatu niżańskiego. Dlaczego rodzice tak chętnie wybierają właśnie to miejsce? – Zapewniają nas, że robią to ze względu na katolickie wychowanie. Wychowujemy dzieci w tym duchu, aby były szczęśliwe nie tylko na ziemi, lecz także w wieczności. Nasz założyciel bł. Edmund Bojanowski przede wszystkim zajmował się dziećmi – a był to czas zaborów – które zostały bez opieki rodziców. Ci zaś umierali z powodu panującej epidemii cholery. Zakładał więc ochronki, zapraszając do pomocy wiejskie dziewczyny. Później grupy dziewcząt przekształciły się w zgromadzenie – przypomniała siostra przełożona. – Dzieci w rudnickiej ochronce wychowywane są według zatwierdzonego przez MEN programu, który został opracowany na podstawie pedagogicznej myśli bł. Edmunda Bojanowskiego. Rzecz w tym, by wychowywały się integralnie, by rozwijały się nie tylko fizycznie i intelektualnie, ale także duchowo, moralnie i religijnie – dodaje. Na czym zaś polega wychowanie religijne? – Każdy dzień, tak jak proponował bł. Edmund, jest poświęcony jakiemuś patronatowi. I tak na przykład poniedziałek – Opatrzności Bożej, wtorek – Aniołowi Stróżowi, środa – św. Józefowi, w czwartek czcimy Najświętszy Sakrament, w piątek – Boże Serce, odwiedzając chorych i starszych, w sobotę – czcimy Matkę Bożą, a w niedzielę – Trójcę Świętą – wylicza s. Justyna. Zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek bardzo dużą wagę przywiązują również do patriotycznego wychowania. Wszystko według wskazań patrona, który mawiał, że dzieci „nie słowem, ale życiem uczyć trzeba”. Siostry blisko współpracują także z rodzicami. 13 czerwca minęła 22 rocznica beatyfikacji założyciela, a 7 sierpnia przypada 150. rocznica jego śmierci. Jak rudnicka ochronka włączy się w Rok bł. Edmunda Bojanowskiego? – Siostra Jadwiga Tomaszewska napisała bajkę o ochronce w Rudniku nad Sanem, którą przedstawiliśmy rodzicom na Dzień Matki, a w najbliższej przyszłości zamierzamy pokazać ją mieszkańcom gminy. 7 sierpnia natomiast wraz z Edmundową Rodziną będziemy celebrować Mszę św. i modlić się o rychłą kanonizację bł. Edmunda Bojanowskiego. W tzw. edmundowe niedziele będziemy nawiedzać okoliczne parafie i mówić o naszym założycielu – zapewniła siostra przełożona.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama