Nowy numer 25/2021 Archiwum

Lasowiacki klaster

– Na obszarze zamieszkiwanym przed laty przez Lasowiaków działa 80 różnych podmiotów odwołujących się w swojej działalności do ich tradycji. Uznaliśmy, że warto połączyć siły – mówi Marek Gruchota, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli.

Tak narodziła się idea powołania klastra, która wpisuje się w projekt realizowany przez stalowowolski samorząd oraz Miejski Dom Kultury – „Przebudowa i wykonanie prac konserwatorskich w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli celem efektywnego wykorzystania dziedzictwa kulturowego”.

Remont i klaster

Projekt składa się z części infrastrukturalnej, realizowanej przez gminę Stalowa Wola, na który uzyskała ona dofinansowanie. Obejmie remont sali widowiskowej z całym zapleczem, małego kina, wprowadzony zostanie szereg udogodnień dla osób niepełnosprawnych oraz powstanie sala regionalnego dziedzictwa kulturalnego, przeznaczona na prowadzenie zajęć edukacyjnych poświęconych głównie Lasowiakom. Drugą część, która również otrzymała dofinansowanie, realizuje Miejski Dom Kultury. W ramach jednego z projektów, który może być prowadzony w trakcie trwania remontu, czyli do września roku 2023, placówka może przeznaczyć fundusze na szkolenia, opracowania, kwerendy, czyli na działania podwyższające kompetencje jej pracowników oraz otoczenia. – Przewidziane są pieniądze na zakup nowych strojów dla Zespołu Pieśni i Tańca „Lasowiacy” oraz Zespołu Pieśni i Tańca „Mali Lasowiacy”. Ta część projektu ma na tyle podnieść kwalifikacje pracowników MDK, że po zakończeniu remontu będą mogli podjąć nowe działania, na które już nie ma środków. Oznacza to, że powinniśmy być już na tyle kompetentni, iż będziemy mogli pozyskać na nie fundusze z innych źródeł – wyjaśnia Marek Gruchota. – W tej chwili realizujemy część posiadającą dofinansowanie, obejmującą kilka ścieżek. Pierwsza to dziedzictwo lasowiackie, do zajęcia się którym upoważnia nas ZPiT „Lasowiacy”, działający przy naszym domu kultury już 65 lat, oraz ZPiT „Mali Lasowiacy”. W jej ramach chcemy przygotować koncerty złożone wyłącznie z pieśni lasowiackich. Kolejne dotyczą architektury naszego obiektu, społeczności, jaka ukształtowała się wokół MDK, wielokulturowości Stalowej Woli i historii Żydów zamieszkujących tu przed II wojną światową – podkreśla M. Gruchota. – Jak w tym wszystkim ulokować klaster? Niestety, wciąż pokutuje przekonanie, że kultura to dziedzina absorbująca pieniądze, ciągle wymagająca dotowania, taka studnia bez dna. Od dłuższego czasu nurtuje mnie myśl, by pokazać ją jako sferę najwyższą, mającą wpływ na biznes, przemysł, by pokazać, że może być zaczynem napędu gospodarki, jak pokazuje chociażby efekt Bilbao. Stąd pomysł na klaster, by bardzo różnorodne podmioty ze sfery samorządu, biznesu, instytucji kultury, organizacji pozarządowych, nauki stworzyły organizację, która wykorzystując potencjał tkwiący w dziedzictwie lasowiackim zbudowały ofertę turystyczną i kulturalną cenną zarówno dla mieszkańców, jak i osób odwiedzających nasz region. Do klastra będą mogły przystąpić podmioty działające na obszarze zamieszkiwanym niegdyś przez Lasowiaków, który najprecyzyjniej określił Franciszek Kotula, etnograf, najlepszy znawca tematyki związanej z tą grupą etnograficzną. Chodzi o teren między Wisłą a Sanem, od południa zamykany linią Głogów–Leżajsk. Franciszek Kotula, jak dopowiada Marek Gruchota, jest swoistym duchowym patronem klastrowego przedsięwzięcia. Przy naukowym opracowywaniu zagadnień związanych z tradycją i kulturą lasowiacką mocno udziela się Patrycja Laskowska-Chyła, etnolożka, doktorantka na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na podstawie przeprowadzonej przez nią analizy działalności różnorodnych podmiotów okazało się, iż 80 z nich odwołuje się do lasowiactwa. – Można śmiało stwierdzić, że już dostrzeżono potencjał tkwiący w lasowiackim dziedzictwie i chętnie się z niego korzysta. Chcemy przez porady prawne, marketingowe, dotyczące praw autorskich zdobyć większą wiedzę na ten temat, dobrze się zorganizować, by uczynić z niego atrakcyjny produkt turystyczny – zauważa Marek Gruchota.

Przekuwanie słów w działania

O idei powołania klastra rozmawiano podczas pierwszego seminarium, które w wersji online odbyło się 21 i 22 kwietnia. Zaproszono różne podmioty zainteresowane tematem. – Nie było to pierwsze spotkanie poświęcone klastrowi, gdyż kwestia ta pojawiała się już od dłuższego czasu. Nasz klaster będzie skupiony wokół jednego tematu, czyli dziedzictwa lasowiackiego, do którego sięgają m.in. instytucje kultury, organizacje pozarządowe, artyści, naukowcy, rękodzielnicy, firmy branży gastronomicznej, odzieżowej, turystycznej oraz samorządy – podkreśla Renata Domka z Tarnobrzeskiego Domu Kultury, który zadeklarował udział w klastrze. – Dwa dni seminaryjne miały przybliżyć zainteresowanym ideę klastra, dlaczego się tworzy, jakie korzyści może przynieść uczestnikom, ale także skłonić do pogłębionego zastanowienia nad jego kształtem. Niebawem zapewne zapadną decyzje dotyczące funkcjonowania klastra, jego struktury, strategii rozwoju, a także korzyści, jakie winien przynosić. Spotkanie było również okazją do lepszego przyjrzenia się tematowi przez podmioty, których wiedza o nim była raczej niewielka. Wśród uczestników byli duzi gracze, jak chociażby samorządy, instytucje kultury, ale również mali, jak twórcy kultury, firmy rodzinne, jednoosobowe, tworzone np. przez rękodzielników. Na zakończenie seminarium każdy z uczestników otrzymał ankietę, która ma przynieść odpowiedź na pytania dotyczące kierunku rozwoju klastra, jego funkcjonowania oraz jak widzą w nim swoją rolę. Stanie się ona bazą dla kolejnych spotkań. Planowane są ponadto szkolenia oraz analizy pozwalające na szczegółowe określenie zasad, formy i zakresu jego działania. Formalne powołanie klastra planowane jest na rok 2023. Podmioty zainteresowane udziałem w nim są mile widziane i nadal mogą dołączyć do rodzącej się inicjatywy. Informacji na ten temat udziela MDK w Stalowej Woli. Warto wspomnieć, że podczas seminarium z inspiracji Marcina Kurnika, prezesa Fundacji Q, współtwórcy grupy Kultura w Kwarantannie, została zawiązana grupa na Facebooku pod nazwą „Las ojciec nas – klaster”. Udział w tworzeniu i przystąpieniu do klastra zadeklarowały już m.in. samorządy Sandomierza, Stalowej Woli, Gorzyc, Kolbuszowej i Tarnobrzega. Entuzjastą klastra jest prezydent tego ostatniego. – Dziedzictwo kulturowe to nasz skarb i naturalna platforma, na której możemy budować współpracę regionalną, planować rozwój. Nie wyobrażam sobie klastra bez Tarnobrzega – mówi Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega. Deklarację o przystąpieniu do klastra złożyły także Tarnobrzeski Dom Kultury oraz Fundacja GAMON Justyny Wesołowskiej. Realizacją ubiegłorocznego wydarzenia Sandomierz Fashion Street, swojego śmiałego i pierwszego w regionie tego typu projektu, udowodniła, że można – jeśli tylko się chce – zgromadzić i zjednoczyć wokół jednej idei kilkadziesiąt różnych podmiotów. – Z perspektywy czasu stwierdzam, że projekt był wielkim sukcesem, przede wszystkim dzięki ludziom, którzy nie zawiedli, i ich ogromnemu potencjałowi. Skupiły się osoby, którym nasz region jest bliski, zależy im na jego promowaniu, ale w sposób nowoczesny, chociaż mocno sięgający do tradycji, w tym do już symbolicznego serca lasowiackiego, które stało się rozpoznawalnym znakiem obszaru dawnej Puszczy Sandomierskiej. Projekt Sandomierz Fashion Street obejmował kilka wydarzeń o różnorodnym charakterze, odbyły się warsztaty mody, makijażu, fotograficzne, dwa pokazy mody, a także debaty z udziałem przedstawicieli samorządów z regionu, gdzie wciąż przewijały się tematy dotyczące kultury i symboli lasowiackich. W przygotowanie wszystkich wydarzeń zaangażowanych było ponad 100 osób i wszyscy pokazaliśmy, że razem możemy wiele, że potrafimy zrobić coś dobrego i pożytecznego. Musimy mieć także świadomość, że obecne działania znajdą swój oddźwięk w przyszłości i będą z nich korzystać nasze dzieci – mówi Justyna Wesołowska. – Klaster jest dla mnie jak plaster miodu, tworzony przez setki pszczół robotnic, które razem ciężko pracując, tworzą go, by służył w przyszłości innym. Inicjatorzy i podmioty dążące do powstania klastra podkreślają, iż pragną, aby turysta, który pojawi się w naszym regionie, nie ograniczał swojego pobytu do kilku godzin spędzonych w uroczym Sandomierzu, ale by zechciał trochę pojeździć i zwiedzić także inne ciekawe miejscowości, skorzystać z atrakcyjnej oferty proponowanej przez szeroko rozumianą branżę turystyczną i by powrócił do domu z pięknymi wrażeniami i wyjątkowymi lasowiackimi pamiątkami. I klaster ma w tym pomóc, ma służyć wypromowaniu regionu, by stał się rozpoznawalny w kraju, a podmiotom działającym w nim ma przynieść realną korzyść, zaś wszystkim mieszkańcom i osobom działającym tutaj pozwolić na utożsamianie się z dziedzictwem Lasowiaków.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama