Nowy numer 14/2021 Archiwum

Siła i ogień są w młodych

W listopadzie ubiegłego roku swoją działalność zainicjowało Centrum Wolontariatu, które ma już pierwsze powody do zadowolenia.

W ciągu paru miesięcy zorganizowało kilka charytatywnych przedsięwzięć.

– Pandemia utrudnia wiele działań, niemniej nie zamierzamy odkładać naszych pomysłów na przyszłość i to, co jest możliwe do zrealizowania teraz, realizujemy, także w przestrzeni wirtualnej. Zorganizowaliśmy więc zbiórkę pieniędzy połączoną z aukcją na rzecz rodziny, która przed świętami Bożego Narodzenia straciła w pożarze dom. Zebraliśmy kilka tysięcy, z których wykorzystano już 90 proc. Na bieżąco odwiedzamy tę rodzinę i kupujemy, co jest potrzebne, w tym meble, AGD, ostatnio zaś nabyliśmy suszarkę do bielizny. Drugą akcję na rzecz mieszkanki Mokrzyszowa zainicjował jeden z wolontariuszy – pan Norbert. Okazało się, że kobieta ma mocno już wyeksploatowane łóżko rehabilitacyjne i konieczne jest nowe. W ciągu dwóch tygodni udało się zebrać 4,5 tys. zł. Na prośbę jej rodziny wydłużyliśmy zbiórkę i teraz gromadzimy pieniądze na pionizator. Mamy już połowę potrzebnej kwoty, czyli 5 tys. zł – opowiada S. Partyka. Były także akcje zrodzone zupełnie spontanicznie, z którymi wyszła grupa młodzieży. Tak było w przypadku zbiórki karmy oraz datków dla Schroniska Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia „Chrońmy Zwierzęta” w Machowie, która odbyła się w walentynki. – Każdej osobie, która przyniosła karmę lub wrzuciła datek do puszki, wręczaliśmy kwiaty, otrzymane od dwóch tarnobrzeskich kwiaciarni. Udało się nam zebrać trzy wielkie pudła jedzenia dla zwierzaków oraz ponad 600 zł. Byliśmy naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczeni. Naszym młodym wolontariuszom tak się to spodobało, że już obmyślają kolejną akcję, tym razem z okazji pierwszego dnia wiosny – nie kryje zadowolenia S. Partyka. Na Facebooku zawiązała się grupa pragnąca w przyszłości działać w centrum. Dotychczas wolę współpracy wyraziło ponad 20 osób. Przystępujący czasami sami zgłaszają rodzaj oferowanej przez nich pomocy. Jeden z panów zaproponował udzielanie bezpłatnych lekcji z języka angielskiego. Centrum Wolontariatu mocno pracuje także nad opracowywaniem kolejnych projektów grantowych, składanych w różnych instytucjach. Na dniach koordynator centrum spodziewa się rozstrzygnięcia dwóch konkursów – jednego w ramach programu „Edukacja kulturalna”, realizowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, oraz drugiego, rozpisanego przez Urząd Miasta Tarnobrzega. Następne wnioski są w przygotowaniu. – Patrząc na to, co działo się przez tych parę miesięcy, doszedłem do wniosku, że rola nas, dorosłych, powinna polegać tylko na pomocy, doradzaniu, a główne pole działania powinniśmy zostawić młodym. W nich bowiem drzemią ogromne pokłady pomysłowości, chęci, zapału do podejmowania różnych, nie zawsze łatwych wyzwań. Są w nich siła i ogień – zauważa pan Sławomir. Tarnobrzeskie Centrum Wolontariatu powstało dzięki inicjatywie dwóch organizacji – Stowarzyszenia Plus oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Zespołu Szkół Specjalnych, od lat borykającymi się z problemem braku własnej siedziby, dotykającym także wiele innych organizacji w Tarnobrzegu. – Chcieliśmy, by powstało centrum, w którym stworzylibyśmy tzw. kawiarenkę organizacji pozarządowych, gdzie mogliby spotykać się członkowie różnych stowarzyszeń działających w mieście, nieposiadających własnych siedzib. Ponadto założeniem było, iż centrum ma stać się miejscem współpracy i koordynacji działań wolontariackich. I dzięki życzliwości prezydenta Tarnobrzega Dariusza Bożka ta idea mogła się ziścić – wyjaśnia pan Sławomir. Prezydent zdecydował o trzyletnim nieodpłatnym użyczeniu lokalu przy placu Bartosza Głowackiego 34. Centrum ma ponosić tylko koszty zużytych mediów. Lokal wymagał jednak gruntownego remontu oraz wyposażenia, co udało się w ciągu zaledwie kilku tygodni dzięki pomocy wielu osób prywatnych, firm, ale także parlamentarzystów. – Mamy salę konferencyjną, zaplecze socjalne i przede wszystkim pomysły na pełne wykorzystanie wszystkich pokoi – mówi Sławomir Partyka. – Naturalnie potrzeby jeszcze są, np. brakuje nam projektora do sali konferencyjnej. Ten, którym dysponujemy, został tylko czasowo użyczony. Konieczne jest odnowienie korytarza i schodów, z czasem trzeba będzie wymienić sprzęt komputerowy, ale i tak jest już wspaniale. Doświadczyliśmy wiele dobra, a dobro powraca – i nie są to tylko puste słowa. Obecnie największym wyzwaniem jest zagospodarowanie dwóch pomieszczeń, co do których Stowarzyszenie Przyjaciół ZSS ma już pomysł. Planowane jest utworzenie w nich dwóch pracowni – rękodzielniczej i kulinarnej, w których prowadzone byłyby warsztaty. By chociaż w symboliczny sposób podziękować wszystkim darczyńcom, w korytarzu, tuż przy wejściu, na ścianie widnieje olbrzymie namalowane drzewo, którego liście tworzą wizytówki, logo wszystkich osób i firm mających wkład w powstanie Tarnobrzeskiego Centrum Wolontariatu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama