Nowy numer 14/2021 Archiwum

Wypełni testament Mortków

Zarejestrowana ostatniego dnia ubiegłego roku Fundacja "Lasowiackie Serce" stawia sobie ambitne cele.

Edukacja kulturalna i historyczna, kultywowanie i przekazywanie tradycji oraz wpajanie młodemu pokoleniu dobrych obyczajów, których znaczenie z mocą podkreślał Jan Słomka - to główne zadania, jakie stawia sobie Fundacja "Lasowiackie Serce" im. Barbary i Franciszka Mortków.

Przywołanie postaci słynnego, długoletniego wójta Dzikowa, ma swoje mocne podstawy. Inicjatorką założenia fundacji oraz jej prezesem jest bowiem jego prawnuczka - Jolanta Kret, która słowami i uwagami pradziadka stara kierować się przez całe życie.

- Propagowanie owych dobrych obyczajów będzie jednym z zadań naszej organizacji, o utworzeniu której myślałam od dawna. Brakowało mi jednak odwagi. Ostatecznie po rozmowach ze znajomymi, pasjonatami historii, regionalistyki, uznałam, że nie ma co odwlekać tego w czasie, tylko należy powoli zacząć realizować swoje marzenia, bo jeśli nie teraz, to kiedy? - mówi Jolanta Kret. - Stąd powołanie fundacji, która ma zająć się propagowaniem historii Tarnobrzega oraz regionu, obejmującego nie tylko dawny powiat tarnobrzeski, ale sięgającego nieco dalej, na obszar niegdysiejszej Puszczy Sandomierskiej, zamieszkiwany przez Lasowiaków. Kultura tej grupy przenikała do Tarnobrzega. Zostało to nieco zagubione w okresie prosperity przemysłu siarkowego, kiedy Tarnobrzeg z małego miasteczka przekształcał się w miasto średniej wielkości. Działo się to m.in. za sprawą osiedlania się tutaj ludzi napływających z całej Polski, przynoszących ze sobą swoje obyczaje. By tradycje naszego miasta i także lasowiackie nie zaginęły, należy nimi zainteresować młodych ludzi, bo oni będą stanowić o przyszłości - podkreśla Jolanta Kret.

Wypełni testament Mortków   Patronowie fundacji - Barbara i Franciszek Mortkowie (zdjęcie ślubne). Archiwum Jolanty Kret

Fundacja przygotowuje już pierwsze przedsięwzięcia. Zamierza pokazać uczniom tarnobrzeskich szkół - zarówno podstawowych, jak i średnich - jak w nowoczesnej formie można przejąć i podtrzymywać dawne tradycje, np. na polu modowym czy kulinarnym. Są to bowiem, jak zauważa prezes "Lasowiackiego Serca", te elementy, które najłatwiej jest przekazać. Bardzo silny akcent fundacja chce położyć na wpajaniu dzieciom i młodzieży najważniejszych wartości, w tym dobrych obyczajów, które Jan Słomka określał "największym skarbem człowieka". Ma temu służyć kontynuacja miejskiego konkursu, adresowanego do uczniów tarnobrzeskich szkół, o nagrodę im. Jana Słomki, udzielających się w życiu społecznym, wolontariacie oraz odznaczających się wysokim morale. Planowane są również dwa inne konkursy - jeden, na stworzenie komiksu opowiadającego o jednym z wydarzeń lub przygodzie z życia autora „Pamiętników włościanina”, oraz drugi, literacki, którego uczestnicy będą mieli za zadanie napisanie pracy o postaci zasłużonej dla Tarnobrzega.

Na obszar zainteresowań i działań fundacji znaczący wpływ mają także postaci jej patronów - Barbary i Franciszka Mortków, czyli córki i zięcia Jana Słomki, małżeństwa, które swój majątek zapisało na rzecz kształcenia ubogiej młodzieży.

- Oboje ukończyli szkoły, dające im zawód. Barbara, siostra mojego dziadka, była absolwentką szkoły krawieckiej. Przez całe życie, podobnie jak jej mąż, była czynna zawodowo. Po I wojnie światowej Franciszek założył wspólnie z panem Langiem fabrykę parową mebli oraz wytwórnię wód gazowanych, dochodząc do całkiem pokaźnego majątku. Ponieważ małżeństwo nie doczekało się potomstwa, u schyłku życia, czyli pod koniec II wojny światowej, postanowili w testamencie przekazać go na rzecz powołanej przez siebie fundacji wspierającej ubogą młodzież, pragnącą uczyć się, zdobywać zawód. Czas na takie przedsięwzięcia okazał się nie najlepszy i ich dzieło, czyli fundacja, istniała bardzo krótko. Powstała wprawdzie szkoła zawodowa, ale ów testament nigdy nie został w całości wypełniony - podkreśla Jolanta Kret. - Uznałam, że jest to najwyższy czas, by zrealizować ich ostatnią wolę i wspomóc tę grupę społeczną, która najbardziej potrzebuje wsparcia, ale to są przyszłościowe plany, niemniej już kiełkują.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama