Nowy numer 3/2021 Archiwum

Śladem praojców

Galary to nie tylko turystyczny biznes, ale przede wszystkim kultywowanie flisackich tradycji.

Dwie takie łodzie wykonali uczestnicy warsztatów „Sztuka budowania i żeglugi galarami”, które zorganizowało Stowarzyszenie Kulturalno-Społeczne „Tratwa” w Ulanowie. Ich dziewiczy rejs odbędzie się na wiosnę.

Budowniczowie galarów, w sumie około 30 osób, głównie dzieci i młodzież, poznali przy okazji tajniki konstrukcji tradycyjnych flisackich łodzi. Dowiedzieli się także o historii tego ginącego już rzemiosła. – Podczas zajęć wykonano dwie łodzie, do których dokupiono potem silnik, kamizelki ochronne oraz lawetę. Będzie służyła do przewożenia jednostek pływających – powiedział retman Mieczysław Łabęcki, prowadzący zajęcia.

Warsztaty trwały od lipca do października tego roku. – Kosztowały 60 tys. zł. Ulanowski samorząd otrzymał te pieniądze z Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020 – dodała Magdalena Hasiak, sekretarz Urzędu Gminy i Miasta Ulanów.

Galary zostaną zwodowane w przyszłym roku. – Każda łódź może pomieścić około 14 osób. Na wiosnę planujemy dziewiczy rejs z Przemyśla do Ulanowa – poinformował Paweł Grzywacz, prezes Zakładu Usług Komunalnych w Ulanowie, którego pracownicy byli zaangażowani w realizację projektu.

Po Sanie pływa już galar „Ryszard” zwodowany przez ulanowskich flisaków z Bractwa pw. św. Barbary. Ryszard Bryła był zawodowym flisakiem, który spławiał drewno z górnego Sanu do tartaków w Nisku i Rozwadowie. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach flisackich, ponieważ zarówno jego dziadek, jak i ojciec Stefan byli retmanami. – Poprzez swoje wieloletnie doświadczenie zawodowe i biegłość w zakresie tradycyjnej sztuki flisackiej przyczynił się do odnowienia Bractwa Flisackiego. Potrafił bowiem przekazać kunszt retmański swoim następcom, uaktywniając grupę entuzjastów flisackiego fachu, co zaowocowało uruchomieniem spływów w formie turystyczno-rekreacyjnej. Za swoją pracę otrzymał zaszczytny tytuł Opatrznościowego Protoplasty Współczesnego Flisactwa Ulanowskiego – powiedział cechmistrz Bractwa pw. św. Barbary w Ulanowie Kamil Chmielowski.

Przed pandemią ulanowscy flisacy przewozili rocznie kilka tysięcy turystów, w tym także z zagranicy. – Pływamy na 5-kilometrowej trasie między Ulanowem a Bielinami. Czasami krótsze odcinki. Pokazujemy wtedy cypel, ujście Tanwi do Sanu, i wracamy do portu. W programie jest także zwiedzanie Ulanowa, w tym Muzeum Flisactwa i zabytkowego kościoła pw. św. Barbary, patronki naszych flisaków, oraz degustacja flisackich potraw – wylicza pan Kamil.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama