Nowy numer 48/2020 Archiwum

Goźlice. Odrestaurowano kolejne nagrobki

Na cmentarzu parafialnym zakończyły się prace konserwatorskie przy pomniku nagrobnym Teofila Pawlickiego. Równocześnie odnawiany był nagrobek Józefa i Marii Skorupskich, dawnych właścicieli Lipnika.

Nagrobek Pawlickich ma kształt sękatego krzyża umieszczonego na skalistej podstawie. Wokół niego widoczne było częściowo zachowane ogrodzenie. Koszt remontu nagrobka wyniósł prawie 20 tys. złotych. Jego remont sfinansowany został ze środków zebranych podczas kwest organizowanych na cmentarzu przez Stowarzyszenie „Nasze dziedzictwo Ossolin” – poinformował Rafał Staszewski, prezes stowarzyszenia.

Jak dodaje, postać Teofila Pawlickiego jest bardzo ciekawa i związana jest z naszym świętokrzyskim wieszczem. - Teofil Pawlicki był dziedzicem Kroblic. Zmarł 20 czerwca 1875 roku w wieku 41 lat. Wraz z nim spoczywa żona, Józefa Pawlicka, zmarła 31 lipca 1878 roku, również młodo – w wieku 41 lat. Po ich śmierci Kroblice przez pewien czas dzierżawił Józef Trepka, ulubiony kuzyn Stefana Żeromskiego. Młody pisarz odwiedzał go wielokrotnie i odnotowywał te wizyty w swoich „Dziennikach” – dodał R. Staszewski.

Równolegle prowadzony był również remont sąsiedniego pomnika nagrobnego – Józefa i Marii z Rykowskich Skorupskich, który sfinansowali ich potomkowie. Maria Skorupska (1880–1934) była najstarszą córką Bolesława i Stanisławy z Chelińskich. Urodziła się w majątku Umianowice pod Pińczowem. W 1900 roku poślubiła Józefa Skorupskiego (1856–1929), obywatela ziemskiego, dzierżawcę majątku Śniadka koło Bodzentyna. W 1923 roku Śniadka została rozparcelowana, a Skorupscy przenieśli się do własnego majątku – Lipnika.

Goźlice. Odrestaurowano kolejne nagrobki   Przed renowacją. Rafał Staszewski

- Goźlicki cmentarz został założony w roku 1811, liczy więc przeszło 200 lat i od momentu powstania jest nieustannie użytkowany. W jego obrębie zachowało się około 50 zabytkowych nagrobków z XIX i początków XX wieku. Najstarszy z roku 1836. Często mają one bardzo dużą wartość historyczną i artystyczną. Spoczywają tu m.in. ostatni właściciele Ossolina z rodziny Ossolińskich – zmarły w 1912 roku Jerzy Ossoliński i jego żona Jadwiga z Lossowów, która wychowywała się w majątku Byszów, tam, gdzie dziś znajduje się Park Katyński. W tym samym grobie pochowani są także rodzice Jerzego – Feliks i Waleria Ossolińscy. W sąsiedztwie ich grobowca znajduje się okazały pomnik nagrobny Romana i Michaliny Radziszewskich – dawnych właścicieli Pęchowa – opowiadał R. Staszewski.

Tuż przy pierwszej z bram odnaleźć można m.in. nagrobki: Konstantyna Łaskiego (1802–1880, Jana Malinowskiego – właściciela Przybysławic, czy rodziny Bąkiewiczów, do której należał majątek Usarzów. Na cmentarzu w Goźlicach spoczywa również Augusta z Podhorodeńskich Leszczyńska – matka Zygmunta Leszczyńskiego, polityka II RP, wicemarszałka Senatu III kadencji (1930-1935), a także ksiądz Franciszek Salezy Gottner – ostatni kapelan Kaplicy Betlejemskiej w Ossolinie, zmarły w 1864 roku.

Goźlice. Odrestaurowano kolejne nagrobki   Nagrobek rodziny Pawlickich. Rafał Staszewski

- Poza grobami ziemian, duchownych, czy żołnierzy, w obrębie nekropolii zachowało się stosunkowo dużo nagrobków włościan, nierzadko jeszcze XIX wiecznych. Niestety większość najstarszych pomników nagrobnych znajduje się w stanie mniej lub bardziej zaawansowanej ruiny. Z roku na rok coraz trudniej odczytać wyryte na nich epitafia, nazwiska i daty. Dlatego naglącą potrzebą stało się podjęcie zabiegów konserwatorskich, które pozwoliłyby zachować je od zupełnego zniszczenia. O tym, jak bardzo było to konieczne, świadczy najwymowniej fakt, że tylko w ciągu ostatniego ćwierćwiecza bezpowrotnie zatarło się co najmniej kilka miejsc pochówku osób zmarłych jeszcze w XIX stuleciu, na grobach których stały niegdyś piękne, głównie eklektyczne pomniki – dodał. W latach 80. ubiegłego wieku służby ochrony zabytków sporządziły karty ewidencyjne, na których opisano 26 najcenniejszych nagrobków z cmentarza w Goźlicach. Dziś sześciu z nich nie można już odnaleźć. Zostały całkowicie zniszczone. O tym jak wyglądały, świadczą jedynie archiwalne fotografie.

Swego rodzaju ciekawostką goźlickiej nekropolii jest znajdujący się na niej prawie czterometrowej niegdyś wysokości krzyż ku czci wiernych zmarłych, obecnie złamany i trudny do zlokalizowania. Pochodzi on z lat 30. XIX wieku i jest jednym z nielicznych tego rodzaju zabytków na Sandomierszczyźnie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama