Nowy numer 48/2020 Archiwum

Odrestaurowali grób Reischerów

Gazeta parafialna „Wspólnota Trójcy Świętej” w Rudniku nad Sanem zainicjowała renowację zabytkowych nagrobków na miejscowym cmentarzu.

Podczas redakcyjnych spotkań zrodził się pomysł, by wzorem innych miast spróbować ocalić chociaż część niszczejących, ponad 200-letnich zabytków naszego cmentarza.

Staraniem redakcji kilkadziesiąt nagrobków zostało już wpisanych do rejestru zabytków województwa podkarpackiego – mówi Danuta Kacprzyk z gazety parafialnej. Dzięki pieniądzom uzbieranym podczas kwest udało się między innymi odnowić nagrobek ks. Feliksa Sękiewicza (ok. 1920 r.). Kapłan mieszkał w Rudniku w latach 1884–1920. – Obowiązki proboszcza przyszło mu pełnić w czasach, które były najtragiczniejszym okresem w historii miasta. Ponad 120 lat temu wielki pożar spalił bowiem Rudnik i pozbawił około 1,8 tys. mieszkańców dachu nad głową. Potem wybuchła I wojna światowa, podczas której w 80 proc. zniszczona została zabudowa miasta, łącznie z przepięknym kościołem i znajdującymi się w nim dziełami sztuki. Kolejnym kataklizmem, po którym miasto musiało się dźwignąć, była powódź w roku 1916 r. W tych ciężkich chwilach ks. Sękiewicz zawiązywał komitety, które żywiły pogorzelców i udzielały im wsparcia. Niestrudzenie zdobywał fundusze dla swoich parafian, pisząc odezwy w dziennikach krajowych i zagranicznych. Dzięki niemu też wybudowano w Rudniku przytułek dla bezdomnych i kalek oraz Seminarium Nauczycielskie Męskie – wyjaśnia Danuta Kacprzyk. Ostatnio natomiast zakończył się remont największego nagrobka rudnickiej nekropolii – miejsca spoczynku zasłużonej dla miasta rodziny Reischerów. Prace trwały dwa lata. – Ponieważ nagrobek był w bardzo złym stanie, jego odnowa była trudna do przeprowadzenia i kosztowna. Udało się tego dokonać dzięki hojności mieszkańców, którzy szczodrze zapełnili puszki podczas kwest, oraz dotacji podkarpackiego konserwatora zabytków – podkreśla pani Danuta, nadzorująca prace z ramienia rudnickiej parafii. Pierwszy etap robót, konserwację techniczną pomnika, rozpoczęto w 2019 r. Wykonał go pod nadzorem konserwatora zabytków Stanisław Kisała, właściciel Zakładu Kamieniarskiego w Rzeszowie. – O trudności tego zadania świadczy na przykład fakt, że tylko jedna z wielu płyt – płyta inskrypcyjna – ważyła około 600 kg – wspomina redaktor parafialnej gazety. Pierwszy etap renowacji kosztował 20 tys. złotych. Pieniądze pochodziły ze zbiórki zorganizowanej w 2018 r. przez redakcję gazety parafialnej, a także z dotacji w wys. 9,4 tys. zł, pozyskanej od Beaty Król, podkarpackiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Drugi etap konserwacji nagrobka, estetyczny, rozpoczęto w sierpniu tego roku. W jego ramach przeprowadzono między innymi konserwację płaskorzeźby Chrystusa i dekoracyjnych waz, pozłocono inskrypcje i zrekonstruowano brakujące fragmenty. Prace te wykonała konserwator dzieł sztuki Alina Kostka-Bernady z Tarnowa, której pomagała Edyta Bernady, także konserwator. Ten etap konserwatorskich prac pochłonął ponad 15 tys. złotych: 8 tys. 225 zł to efekt ubiegłorocznej listopadowej zbiórki, a resztę dołożył konserwator zabytków. W sumie remont pomnika rodziny Reischerów kosztował 35 tys. 225 zł.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama