Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ostatni świadkowie

Autor opisał makatkę wyszytą przez zamordowaną przez bandę UPA Annę Durkaczową, nauczycielkę z Przedrzymich, oraz szkatułkę wykonaną przez snycerza Stanisława Medyńskiego, który dobrowolnie udał się na zesłanie, podążając za ukochaną.

Publikacja „Kresy moje, utracone. Ze wspomnień mieszkańców Stalowej Woli” została wydana staraniem Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. – Dzięki kresowianom ze Stalowej Woli mogliśmy poznać wiele interesujących, nieznanych faktów dotyczących ich rodzin przybyłych ze wschodnich województw II RP. To ostatni już świadkowie, którzy mogą jeszcze opowiedzieć, jak żyło się na Kresach. Ich wspomnienia oparte zostały na osobistym doświadczeniu lub opowieściach rodziców, dziadków i krewnych. Pozbawieni swoich domów, znanego sobie sąsiedztwa, wypędzeni z własnego gospodarstwa, mieszkania, ziemi, są dzisiaj świadomi i pogodzeni z tym, że na zawsze utracili Kresy, które pozostały jeszcze w ich pamięci – powiedziała Elżbieta Skromak, redaktor książki.

Znalazło się w niej kilkadziesiąt wspomnień i ponad sto fotografii z archiwów rodzinnych oraz kilkadziesiąt pamiątek, a wśród nich obrazek – pamiątka Komunii Świętej Stanisławy Jeleńkowskiej, zabrany przez nią z Wołynia, makatka wyszyta przez Annę Durkaczową, nauczycielkę z Przedrzymich, zamordowaną przez bandę UPA, szkatułka wykonana przez snycerza Stanisława Medyńskiego, który dobrowolnie udał się na zesłanie podążając za ukochaną, czy obraz Matki Bożej Ostrobramskiej z domu Adamskich, przypisujących mu ocalenie podczas napadu bandy UPA na ich dom.

– Wśród zachowanych fotografii kresowych rodzin, nowożeńców, młodzieży i dzieci szkolnych, żołnierzy są także zdjęcia osób ze Stalowej Woli, w tym lwowiaka Stanisława Jaśkiewicza, cenionego lekarza neurochirurga, pracującego przed wojną we lwowskich szpitalach, Bronisławy Genejówny, przedwojennej nauczycielki (na Huculszczyźnie), a później pielęgniarki we Lwowie, kolejarza Wacława Podsiadły, późniejszego żołnierza w Armii Andersaczy, lwowskich nauczycielek Mieczysławy Świerczowej i Marii Kossowskiej – dodaje pani Elżbieta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama