Nowy numer 3/2021 Archiwum

Poszukiwania polichromii

Ojcowie dominikanie w Tarnobrzegu, mimo kłopotów powodowanych pandemią, nie poddają się i prace remontowe prowadzą pełną parą.

W ostatnim czasie pracowano przy odkrywkach w klasztornych krużgankach na dolnej i górnej kondygnacji w poszukiwaniu ewentualnych pozostałości polichromii.

– Dzięki dotacji przyznanej przez wojewódzkiego konserwatora zabytków w Przemyślu mogliśmy przeprowadzić prace w kierunku poszukiwania barokowych malowideł ściennych. Pod kolejnymi warstwami farb i tynków w kilku miejscach, w których podejrzewaliśmy, iż mogły się zachować, udało się natrafić na mniej lub bardziej widoczne fragmenty polichromii. Należy bowiem wyjaśnić, że klasztor był odbudowywany po pożarach, niejednokrotnie przebudowywany dla potrzeb urzędów i instytucji, które znalazły tutaj swoje siedziby. Mieściły się tu szkoła trywialna, założona przez Tarnowskich, którą prowadzili ojcowie, czy starostwo powiatowe. Katalog diecezji przemyskiej z 1839 r. podaje, iż mieszkało tutaj zaledwie dwóch ojców, a bywały lata, że przebywał tylko jeden zakonnik. I taka sytuacja trwała przez cały wiek XIX. Dlatego odkrywek dokonywano w miejscach, które w najmniejszym stopniu poddawane były ingerencjom budowlanym – mówi o. Karol Wielgosz OP, przeor klasztoru ojców dominikanów w Tarnobrzegu. – W krużgankach na parterze, przylegających do kościoła i zakrystii, zostały odkryte fragmenty polichromii pochodzącej być może z lat 30. lub 50. ubiegłego wieku, które pamiętają starsi parafianie, i być może z końca XVIII stulecia. To jednak muszą potwierdzić specjalistyczne badania konserwatorskie tynku i użytych farb. Natrafiono także na bardzo skromne pozostałości obramowań. Żadnych spektakularnych odkryć nie było. Nie ma jeszcze decyzji, jaki los spotka tkwiące pod warstwami przemalowań fragmenty polichromii. Kwestia, czy tylko pozostawić odsłonięte fragmenty, czy też wydobyć całość zachowanych malowideł, będzie tematem rozmów ojców i konserwatorów. Niestety, prace przy odsłonięciu, zabezpieczeniu i konserwacji polichromii wymagają ogromnych nakładów finansowych, którym parafii dominikańskiej może być trudno podołać. Kilka dni temu rozpoczęły się prace przy adaptacji chóru zakonnego. W tym celu został wysunięty na przód prezbiterium ołtarz soborowy, rozebrano drewniany podest, na którym w latach 90. ubiegłego wieku go ustawiono, a także usunięto balaski. – Pragniemy przywrócić chórowi jego dawny i właściwy wygląd. Dlatego zostaną odbudowane stalle zakonne; do dzisiaj zachowały się tylko ich dwa nieduże fragmenty. Te działania pozwolą odsłonić pełną perspektywę na ołtarz główny i ukazać całe jego piękno i wielkość – stwierdza ojciec przeor. – Niemniej największym projektem i wyzwaniem, nad którym obecnie pracujemy, będzie generalna przebudowa dachu i jego poszycia. Jest to bardzo pilna sprawa. Ponadto złożyliśmy wniosek o dofinansowanie na termomodernizację, mającą objąć wymianę wszystkich okien, drzwi oraz kaloryferów. Przestarzała instalacja centralnego ogrzewania oraz nieszczelne okna sprawiały, że ogrzewanie w miesiącach jesienno-zimowych pochłaniało ogromne koszty. Pozytywną weryfikację przeszły także inne wnioski, złożone przez ojców do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu oraz Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego i Ministerstwa Kultury. W najbliższym czasie zostanie podpisana umowa z konserwatorem wojewódzkim na dotację na remont muru okalającego klasztor i jesienią tego roku część murowanego ogrodzenia zostanie odnowiona − ma nadzieję o. Karol Wielgosz. Dzięki dofinansowaniu kontynuowane będą ponadto prace przy organach, mające poprawić ich mechanikę i brzmienie. Instrument zostanie także uzupełniony o dodatkowe głosy. Ponadto dokończona będzie dekoracja prospektu organowego. – Na tyle, na ile pozwalają fundusze, odnawiane są pomieszczenia duszpasterskie, zarówno w samym klasztorze, jak i domu katechetycznym, w których odbywają się wykłady i spotkania grup duszpasterskich. Wszystkie nasze poczynania mają przede wszystkim służyć parafianom, osobom odwiedzającym kościół i klasztor, ale także samym mieszkańcom – dodaje o. Karol Wielgosz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama