Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wędrowiec

Przez dwa weekendowe dni w Muzeum Opowieści opowiadano i śpiewano o podróżowaniu.

Druga edycja Festiwalu Wędrowiec, po ubiegłorocznej, która odbyła się w Cieszanowie, zawitała do Rozalina koło Nowej Dęby.

– Mogę już zdradzić, że w przyszłym roku festiwal odbędzie się w dwóch turach. Otwierająca wakacje będzie w Cieszanowie, a żegnająca je w Rozalinie – wyjawił Marcin Kurnik, prezes Fundacji Q, prowadzącej Muzeum Opowieści i będącej organizatorem wydarzenia. W tegorocznej edycji wystąpili muzycy z Polski oraz zagranicy. – Zabrzmiała muzyka, którą Anna Treter określiła jako poetycką, liryczną, autorską. I są to chyba najbliższe i najlepiej oddające charakter i ducha kompozycji, jakie wybrzmiały na naszej festiwalowej scenie – dodał Marcin Kurnik. Festiwalowe śpiewanie otworzyła Alena z „Piosenkami z dna duszy Ameryki Południowej”. – Zaprezentowałam pieśni pochodzące przede wszystkim z tamtego obszaru. Chciałam poprzez nie opowiedzieć o moim wędrowaniu przez Peru – mówiła Alena. Na scenie zaprezentowały się zespoły i soliści: IKSY, SąStąd, Ania Sama, Asia Nawojska, Kathia, Maciej Lipina. Z ostatnim koncertem zamykającym tegoroczny festiwal wystąpił islandzki multiinstrumentalista i kompozytor Ragnar Olafsson. Obok muzyki, jak przystało na Muzeum Opowieści, nie mogło zabraknąć opowiadań, a te snuli m.in. Agnieszka i Piotr Szabliccy, którzy zaprezentowali projekt „Podróżowanie dla zwykłych ludzi”, skierowany do osób dorosłych pragnących rozwijać swoją pasję podróżniczą. – Chcemy zachęcić ludzie aby sami organizowali swoje wyjazdy bliższe i te całkiem dalekie, wyzbyli się obaw i zaczęli podróżować „po swojemu” – mówił Piotr Szablicki. – Projekt zrodził się z namowy znajomych, którzy prosili nas, abyśmy dzielili się w internecie swoimi wrażeniami, wspomnieniami, radami. I tak powstały strona internetowa i fanpage na Facebooku. – Nie jesteśmy podróżnikami na pełny etat, pracujemy zawodowo, ale jednocześnie staramy się wykorzystywać każdy i nadarzający się czas na krótki wyjazd, który organizujemy sami, co wychodzi znacznie taniej niż wycieczki z biurem podróży – dodała Agnieszka Szablicka. W niedzielę odbył się II Zlot Pasjonatów Pojazdów Napędzanych Silnikami DEZAMET-u. W paradzie przejechało kilkadziesiąt motocykli i motorowerów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama