Nowy numer 48/2020 Archiwum

Cenne znaleziska archeologiczne

Do delegatury w Sandomierzu Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków trafiło ostatnio kilka interesujących zabytków archeologicznych neolitu i epoki brązu.

W ostatnich dwóch miesiącach przekazano do naszego biura bardzo interesujące i rzadkich zabytków archeologicznych. Jedne z nich zostały znalezione przypadkowo, inne zostały odkryte w trakcie prowadzonych poszukiwań przez grupy eksploatacyjne za zgodą konserwatora zabytków - poinformował Marek Florek, archeolog.

Jednym ze znalezisk jest sierp krzemienny wykonany z krzemienia ożarowkiego, którego złoża znajdują się wyłącznie na terenie Ożarowa. - Sierp jest doskonale zachowany, prawdopodobnie pochodzi ze zniszczonego grobu, w którym złożony był jako dar dla zmarłego. Sierp pochodzi z początków epoki brązu, a więc z początków II tysiąclecia przed Chrystusem i został wykonany przez ludność tzw. kultury mierzanowckiej - wyjaśnia archeolog. Zabytek odnalazł Jerzy Konefał ze Zdanowa.

Kolejnym ciekawym artefaktem jest odnaleziony toporek kamienny, kształtu pięciobocznego, gładzony na całej powierzchni. Ten zabytek jest bardzo dobrze zachowany. Brak na jego ostrzy śladów użytkowania co sugeruje, że toporek nie był nigdy przedmiotem użytkowym, ale wykonany został jako dar grobowy, a co za tym idzie pochodzi zapewne ze zniszczonego grobu. Toporek należy łączyć z ludnością grupy krakowsko-sandomierskiej kultury ceramiki sznurowej co pozwala datować go na III tysiąclecie przed Chrystusem – opowiada M. Florek.

Cenne znaleziska archeologiczne   Toporek kamienny. Archiwum prywatne

Oba zabytki zostały znalezione przypadkowo w okolicach Kleczanowa.

Niezwykle ciekawymi artefaktami są dwie siekierki odnalezione: jedna w okolicach Koprzywnicy, dryga w okolicach Wiązownicy. - W miejscowości Niedźwice koło Koprzywnicy odnaleziono siekierkę z brązu z tulejką, w której osadzano trzonek i uszkiem ułatwiającym mocowanie. Jest to bardzo mały przedmiot o długość tylko 8 cm, a szerokość ostrza wynosi 3 cm. Ciekawa jest sama tulejka, która jest zdobiona ornamentem w formie delikatnie zaznaczonych łukowatych żeberek. Siekierkę należy datować na przełom II i I tysiąclecia przed Chrystusem i wiązać najpewniej z ludnością kultury łużyckiej, chociaż stanowi ona zapewne import z terenów zakarpackich. Biorąc uwagę wielkość siekierki jest prawdopodobne, że nie byłą ona narzędziem, ale bronią - czymś w rodzaju czekanu. Efektywnie taka broń mogła być używana tylko przez jeźdźców, wojowników walczących konno. Siekierka mogła też być atrybutem władzy, przedmiotem prestiżowym. Siekierkę odnalazł Mariusz Woźniak z Niedźwic - wyjaśnia archeolog.

Cenne znaleziska archeologiczne   Siekierka z brązu z tulejką. Archiwum prywatne

Natomiast siekierka znaleziona w Wiązownicy wykonana jest z brązu. Odnalazł ją Dominik Kasprzyk, który prowadził poszukiwania jako członek Stowarzyszenia Aktywności Lokalnej „Nasza Kacanka”. - Ta siekierka jest płaska z łukowatym ostrzem, jest stosunkowo niewielka. Swoim wyglądem przypomina całkowicie gładzone siekierki krzemienne. Możemy przypuszczać, że jest to import z terenów wschodnialpejskich (Austria, południowe Niemcy) bądź zachodniej części Kotliny Karpackiej (Węgry). Siekierka pochodzi z 2 połowy IV tysiąclecia  przed Chrystusem, więc jeszcze z neolitu i na naszych terenach była używana zapewne przez ludność kultury pucharów  lejkowatych. Późnoneolityczne całkowicie gładzone siekiery z krzemienia pasiastego mogą być wzorowane na takich siekierkach miedzianych. Siekierki tego typu na ziemiach polskich są bardzo nieliczne - dodaje Marek Florek.

Zabytki po opracowaniu naukowym trafia do zbiorów Muzeum Okręgowego w Sandomierzu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama