Nowy numer 39/2020 Archiwum

Po prostu „Rybka”

Stawy, łąki, las, restauracja z doskonałym jedzeniem i spokój z dala od miejskiego zgiełku. To wszystko można znaleźć w Grębowie.

Przystanek Stawy łowisko wędkarskie to miejsce, gdzie można autentycznie wypocząć. Oferuje czyste powietrze i kontakt z przyrodą. A zrodziło się z pasji. – Do punktu, w którym obecnie jestem, wiodła długa droga.

Dzisiaj to już prawie historia – stwierdza z uśmiechem Tadeusz Bałata, właściciel 300-hektarowego gospodarstwa rybnego. – Zaczęła się 50 lat temu. Mieszkałem z rodzicami w Budzie Stanowskiej, gdzie wówczas prężnie działało Państwowe Gospodarstwo Rybackie. Po ukończeniu szkoły podstawowej postanowiłem uczyć się dalej w liceum ogólnokształcącym w Nowej Dębie. Wówczas dyrektor gospodarstwa rybackiego, pan Mleczko, który znał moich rodziców i mnie, swym nosowym głosem zapytał: „a może byłby z ciebie rybak?” – i zaproponował, abym złożył dokumenty do Technikum Rybackiego w Sierakowie w Wielkopolsce. Popatrzył jeszcze na mnie, a ja byłem wówczas taki mikrus, ze 150 cm wzrostu, pogładził po głowie i stwierdził: „Może dasz sobie radę w tym zawodzie” – wspomina pan Tadeusz. Dał radę zarówno podczas nauki w 5-letnim technikum, gdzie panował prawdziwie wojskowy dryl, jak i podczas studiów z ochrony wód i rybactwa na Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie. Po ich ukończeniu powrócił w rodzinne strony, wiążąc już 40 lat życia zawodowego z rybactwem. Połowę z niego przepracował w Państwowym Gospodarstwie Rybackim. Kiedy nastały przemiany w Polsce, postanowił startować ze swoją ofertą na dzierżawę stawów. Wybrał grębowskie, dobrze znał ich potencjał i walory hodowanych tam ryb. Po kilku latach wystąpił do Agencji Nieruchomości Rolnych z propozycją pierwokupu. Udało się i tak stał się właścicielem stawów o powierzchni 180 hektarów. – Dwaj moi synowie postanowili zainwestować i stworzyć tutaj miejsce do wypoczynku. Przed pięciu laty zostało otwarte łowisko dla wędkarzy (zasadą jest: złap i wypuść) oferujące cały niezbędny im sprzęt. Powstał taki minimarket wędkarski – mówi ze śmiechem. – Gdy siedzi się nad wodą po kilka, kilkanaście godzin, naturalne jest, że człowiek chętnie zjadłby coś ciepłego. Sprowadzili zatem przyczepy gastronomiczne, oferujące proste ciepłe przekąski. Lecz to nie wystarczało, a poza tym coraz trudniej było utrzymać się tylko ze sprzedaży ryb. Postanowili sięgnąć po unijne programy i tak pośród stawów wyrosła restauracja o oczywistej nazwie „Rybka” – opowiada Tadeusz Bałata. Dochody z restauracji to jednak zaledwie kilka procent. Tymczasem główne przychody pochodzą ze sprzedaży ryb do okolicznych hipermarketów. Protesty grupy ekologów wobec sprzedaży żywych ryb zniechęcają jednak sieci do handlu nimi. – Jestem przed rozmowami z paroma sieciami hipermarketów. Zobaczymy, jakie decyzje zapadną. Niestety świeża ryba musi być szybko sprzedana, a zainteresowanie wśród konsumentów, choć nieco wzrosło, nadal pozostaje na niskim poziomie – zauważa pan Tadeusz. – Z takimi samymi kłopotami borykają się także inne gospodarstwa rybackie. Przetwarzanie jest nieopłacalne, gdyż wszystkie przetwórnie ulokowane są na północy, na Wybrzeżu. Niemniej ani pan Tadeusz, ani jego synowie nie poddają się. W planach jest rozszerzenie oferty turystycznej o noclegi. Planowana jest budowa domków, bo te od paru lat cieszą się największym zainteresowaniem. Był pomysł budowania ich na palach na wodzie, ale tu na przeszkodzie stanęły przepisy budowlane. – Zapewniam, że te domki z pewnością będą pomysłowe, nietuzinkowe – dodaje tajemniczo. Na razie osoby, które chcą tu przenocować, mogą korzystać ze swoich namiotów. Smakosze ryb natomiast mają do degustacji kilka gatunków: szczupaka, amura, lina, tołpygę, sandacza, suma, leszcza, okonia oraz najpopularniejszego – karpia. Wszystkie z miejscowych stawów. – Ryby z Grębowa od zawsze cieszyły się doskonałą opinią. Ich smak to zasługa karmy, czyli zboża, które uprawiamy sami, oraz stałego przepływu wody w akwenach – wyjaśnia T. Bałata. Cały teren stawów oraz okalające je łąki i las w roku 2005 zostały włączone do sieci Obszarów Natura 2000 – Dyrektywa Ptasia. Spotkać tu można 68 gatunków ptaków, w tym czaplę białą, czaplę purpurową, bielika, bociana czarnego, perkoza rdzawoszyjnego, bąka, rybołowa, błotniaka stawowego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama