Nowy numer 39/2020 Archiwum

Bądźcie zaczynem dobra

Po dziewięciu dniach maszerowania pielgrzymi, którzy szli pod hasłem „Otocz macierzyńską miłością Kościół pielgrzymujący”, dotarli przed oblicze Czarnej Madonny.

Do jasnogórskiego sanktuarium 12 sierpnia pielgrzymkę diecezji sandomierskiej wprowadziła grupa z Ostrowca Świętokrzyskiego (w tym roku bowiem z powodu pandemii pielgrzymowanie miało sztafetowy charakter; każda z 9 grup pokonała tylko jeden etap).

W tym też dniu o 10.30 biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył Eucharystii. Pielgrzymowanie do Czarnej Madonny rozpoczęło się Eucharystią w sandomierskiej katedrze. – Bądźcie pod troskliwym okiem Matki Bożej zaczynem dobra. Wszyscy potrzebujemy waszej modlitwy, przykładu i trudu – zwrócił się wtedy do uczestników pielgrzymki ordynariusz sandomierskiej diecezji. Biskup Krzysztof Nitkiewicz apelował też o modlitwę o powołania kapłańskie i zakonne. Po Mszy św. jej uczestnicy, 150 osób, podzieleni na trzy grupy – czerwoną, niebieską i żółtą – wyruszyli na pierwszy etap pielgrzymki do Łoniowa (około 25 km). Zanim jednak rozpoczęli pątniczy trud, otrzymali identyfikacyjne numerki, zmierzono im temperaturę i poinstruowano o konieczności zakładania maseczek. – Każdy pielgrzym, według zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, jest zobowiązany do zakrycia ust i nosa. Wszyscy wypełnili COVID-owską ankietę, w której poinformowali, czy w ciągu dwóch tygodni mieli kontakt z zarażoną osobą. Musieli być zaopatrzeni w płyn dezynfekujący, jedzenie i napoje – informuje ks. Dominik Bucki, koordynator pielgrzymki. Ponad 50-osobowa grupa reprezentowała parafię pw. św. Bartłomieja w Staszowie. – Boimy się pandemii, ale któż może nas oddzielić od Boga? Sztafetowa pielgrzymka jest dużo uboższa od poprzednich, bo na przykład jesteśmy pozbawieni kontaktu z gospodarzami, u których co roku nocujemy i z którymi nasze relacje są przyjacielskie, niemal rodzinne. Brakuje też trudu i potu 9-dniowej wędrówki – mówi ks. Łukasz Chmiel, wikariusz z tej parafii. W staszowskiej grupie była także pani Agnieszka. – Jest to już moja ósma pielgrzymka na Jasną Górę. Nie boję się. Ufam Bogu i Maryi. Zawsze idę z jakimiś osobistymi intencjami. O modlitwę proszą też znajomi – wyznaje. – Podczas trwania pielgrzymki w parafiach i sanktuariach diecezji odbywały się spotkania w ramach duchowego pielgrzymowania, podczas których wierni łączyli się w modlitwie z pielgrzymami pokonującymi dany odcinek trasy na Jasną Górę – dodaje ks. Dominik Bucki. Pielgrzymi na poszczególne etapy byli dowożeni autokarami i po ich zakończeniu odwożeni do domów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama