Nowy numer 39/2020 Archiwum

Tu mieszkali królowie

Kryją niejedną tajemnicę swoich założycieli, budowniczych oraz ludzi, którzy je zamieszkiwali. Stanowią wspaniałe świadectwo historii architektury i kunsztu budowniczych.

W naszych wakacyjnych wędrówkach po ciekawych i nie do końca odkrytych miejscach tym razem wyruszamy na wyprawę do wspaniałych zamków i budowli pałacowych, by odkryć ich historię, zagadki i tajemnice.

Z piastowskim rodowodem

Nasze wędrowanie rozpoczynamy w Sandomierzu. Choć miejscowy zamek królewski jest doskonale znany, bo mieszczące się w nim obecnie Muzeum Okręgowe przyciąga licznych turystów, to czasem zapominamy, że jego historia jest związana z burzliwymi dziejami miasta i pełna jest zagadek. – Od początku polskiej państwowości Sandomierz był jednym z głównych grodów Piastów. Badania archeologiczne potwierdziły, że obecny zamek zbudowano na miejscu pierwotnej warowni istniejącej na wzgórzu co najmniej od X w. Na początku XII w., gdy Sandomierz stał się stolicą księstwa, początkowo pod panowaniem Henryka Sandomierskiego, a następnie Bolesława IV Kędzierzawego i jego brata Kazimierza II Sprawiedliwego, warownię rozbudowano – powstał gród z zamkiem. Usytuowano go, jak do dziś możemy to zobaczyć, na jednym ze wzniesień sandomierskich, na najbardziej wysuniętym na południe cyplu skarpy wiślanej. Gród niestety został zniszczony podczas najazdów tatarskich w 1259 r. W XIV w. Kazimierz Wielki wykorzystał miejsce grodu pod budowę murowanego zamku. W 1525 r. zamek przekształcony został w rezydencję renesansową według projektu Benedykta zwanego Sandomierzaninem. Później był jeszcze wielokrotnie przebudowywany – opowiada Cezary Jastrzębski, regionalista i przewodnik turystyczny. Niestety, w 1656 r. zamek został wysadzony w powietrze przez wycofujących się z miasta Szwedów. Ocalało jedynie skrzydło zachodnie, które możemy oglądać do dziś. Od połowy XVII w. w zamku nie rezydowali już królowie ani nawet starostowie sandomierscy. Zamek stał się przede wszystkim budynkiem użyteczności publicznej. – Po 1795 r. Austriacy przeznaczyli zamek na sąd i więzienie, natomiast dziedziniec zamkowy otoczono półkoliście biegnącym murem. Więzienie zlikwidowano w 1959 r. Obecnie zamek jest siedzibą Muzeum Okręgowego. Podziwiając go z zewnątrz, możemy zobaczyć, jak mocno osadzony jest na wiślanej skarpie; podziw budzi jedna z wież, która niemal zwisała nad wiślanym brzegiem, bo trzeba dodać, że w ciągu wieków Wisła zmieniała swój bieg i w czasach funkcjonowania zamku okalała go z południowej strony swoimi wodami – dodaje C. Jastrzębski.

Skarbiec sztuki i kultury

Kolejną perłę pośród pałaców i zamków znajdziemy w Tarnobrzegu. Dzików, obecnie dzielnicę Tarnobrzega, na swoją siedzibę wybrali Tarnowscy, którzy zbudowali tutaj swój zamek. Badania architektoniczne z lat 90. ubiegłego wieku potwierdziły przypuszczenia, iż przed rezydencją wystawioną przez Tarnowskich, istniała wcześniejsza budowla obronna. Był to wzniesiony w XV wieku murowany dwór, składający się z wieży i dostawionego od północy budynku. Posadowiony na skarpie, być może pełnił rolę obronną dla pobliskiego brodu na Wiśle. Wraz z kupnem Dzikowa przez Jana Spytka Tarnowskiego w 1522 r. rozpoczynają się starania, by właśnie w tym miejscu powstała siedziba godna zacnego rodu. Kolejni właściciele Dzikowa rozbudowywali zamek, który w XVII w. przybrał kształt litery L, po dobudowaniu, przez Jana Stanisława Amora Tarnowskiego, do zachodniego najstarszego skrzydła korpusu głównego. Zawirowania wojenne w kraju oraz kłopoty Leliwitów, spowodowały, iż dopiero pod koniec XVIII stulecia, z inicjatywy Jana Jacka Tarnowskiego, powstało skrzydło wschodnie. Tym samym zamek zyskał modny kształt podkowy. – Niestety, jak wiele podobnych dzieł architektury na naszych ziemiach, zamek Tarnowskich przechodził trudne chwile. W 1809 r. zamek został poważnie uszkodzony oraz ograbiony w wyniku działań wojennych, zaczął popadać w ruinę – zauważa C. Jastrzębski. Jego przebudową zajął się w latach 30. XIX w. Jan Feliks Tarnowski, zlecając projekt Franciszkowi Marii Lanciemu. W efekcie powstała budowla w stylu neogotyku angielskiego. Drugim nieszczęściem był wielki pożar, który wybuchł w 1927 r. W ratowaniu bardzo cennych zbiorów brali udział okoliczni mieszkańcy oraz uczniowie tarnobrzeskiego gimnazjum. Do roku 1930 zamek, pod kierunkiem prof. Wacława Krzyżanowskiego, został odbudowany w stylu baroku Wazów. Aktualnie zamek jest po remoncie i mieści się w nim Muzeum Historyczne Miasta Tarnobrzega. Można w nim wiele zobaczyć: piwnice, komnaty, salę wielką, ekspozycje oraz wiele pamiątek oddanych w depozyt przez rodzinę Tarnowskich. Przez cały czas zamek odkrywa swoje tajemnice. W 1974 r. w piwnicach pałacu odkryto skarb w postaci kolekcji starych sreber, wśród których znajdowała się spora liczba polskich wyrobów. Przez wieki rodzina Tarnowskich zgromadziła w swojej rezydencji imponującą kolekcję dzieł sztuki. Było tu 250 obrazów, m.in. Canaletta, Carraccich, Guercina, Rembrandta, Malczewskiego i Matejki. Znajdowały się tutaj także cenne druki, jak rękopis „Pana Tadeusza” Mickiewicza, odpis „Bogurodzicy”, jeden z najstarszych rękopisów „Kronik” Wincentego Kadłubka i „Statutów wiślickich”. Od kilku lat większość zachowanej kolekcji dzikowskiej jest ponownie eksponowana w zamku Tarnowskich. Podczas odwiedzin Dzikowa możemy odpocząć w zachowanym parku, który otacza wspaniałą rezydencję Tarnowskich.

Mały Wawel

Niektórzy mówią, że niekoniecznie trzeba odwiedzić Kraków, aby zobaczyć Wawel – wystarczy pojechać do Baranowa Sandomierskiego. Piękny renesansowy zamek wybudowała rodzina Leszczyńskich. – Bez wątpienia jest to jeden z najwytworniejszych zamków ziemi sandomierskiej. Według przekazu Jana Długosza w XV w. istniał tutaj rycerski gród obronny. Przez wieki ziemie wraz z budowlą obronną przechodziły przez ręce kilku rodów szlacheckich i magnackich – opowiada C. Jastrzębski. W roku 1569 Stanisław Górka sprzedał dobra baranowskie staroście Rafałowi z Leszna Leszczyńskiemu. To właśnie on zdecydował o budowie większego, renesansowego dworu obronnego z podkreślającymi pozycję fundatora cylindrycznymi wieżyczkami w narożach. Jego syn Andrzej rozbudował zamek o kolejne skrzydła. – Do niedawna uważano, że autorem rozbudowy był słynny architekt Santi Gucci. W świetle prowadzonych w ostatnich latach badań wykluczono jednak tę ewentualność, choć prawdopodobna pozostaje teza, iż projekt nakreślił ktoś z warsztatu tworzącego pod wpływem sztuki Gucciego. Baranów Sandomierski u progu XVI stulecia stał się główną siedzibą Andrzeja Leszczyńskiego i ważnym ośrodkiem reformacji, a o jego znaczeniu politycznym i towarzyskim świadczą kilkukrotne pobyty króla Stefana Batorego. Król nocował w komnacie dumnie nazwanej potem Salą Tronową, gdzie dziś mieści się Sala Bankietowa – opowiada C. Jastrzębski. Baranowski zamek nie został zdobyty przez Karola Gustawa podczas potopu szwedzkiego i dzięki temu najprawdopodobniej ocalał od zniszczeń. Wyposażany i upiększany w ciągu kolejnych wieków, był skarbcem dzieł sztuki i cennych pamiątek, jak choćby te po biskupie Ignacym Krasickim. – Niestety, los nie oszczędził cennych zbiorów, które spłonęły podczas pożaru w 1849 r. Zniszczoną budowlę wystawiono w 1867 r. na licytację, którą wygrał Feliks Dolański, właściciel ziemski z Grębowa. Po kilku latach przywrócono część jej splendoru. Dolańscy byli właścicielami zamku aż do czasów II wojny światowej – opowiada regionalista. Obecnie część zamku przeznaczona jest na wystawy i otwarta dla turystów, drugą część przeznaczono na cele marketingowe. Charakterystyczne są schody wachlarzowe zdobione herbami szlacheckimi. Odwiedzając to miejsce, koniecznie trzeba zobaczyć salę portretową z wizerunkami królów polskich oraz obrazy w stiukowych ramach przedstawiające miasta włoskie oraz basztę Falconiego. Od niedawna w zamku udostępniona jest tzw. zbrojownia rycerska ze stylizowaną na historyczne scenki wystawą zbroi i uniformów wojskowych. W baranowskim zamku nagrywano sceny serialu „Czarne chmury”, które miały się dziać w siedzibie hetmana Jana Sobieskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama