Nowy numer 39/2020 Archiwum

Czas nabrania duchowej mocy

Mimo trudności spowodowanych sytuacją epidemiologiczną w tym roku w rekolekcjach weźmie udział ok. 150 młodych.

Po spełnieniu wszelkich wymagań sanitarnych udało nam się zorganizować 5 turnusów oazowych, które są kontynuacją całorocznej pracy w Ruchu Światło–Życie. W tej formie rekolekcji weźmie udział blisko 150 osób. Pierwszy turnus odbył się w pierwszej połowie lipca w ośrodku w Olchowej.

Obecnie odbywają się turnusy Oazy Nowego Życia I stopnia w Olchowej i Rudence, z kolei w Mchawie odbywa się turnus Oazy Nowego Życia II stopnia. W Sandomierzu swoją formację odbywała młodzież w ramach III stopnia Oazy Nowego Życia – poinformował ks. Krzysztof Kwiatkowski, moderator diecezjalny Ruchu Światło–Życie. Jak dodaje, miał pewne obawy, z jakim odzewem wśród dzieci, młodzieży i rodziców spotka się propozycja uczestnictwa w turnusach oazowych. – Okazało się, że wiele młodych ludzi chce jechać na wakacyjną oazę, i to im się udało, jednak ograniczenia związane z sytuacją epidemiologiczną sprawiły, że wiele osób nie mogło pojechać na wakacyjne rekolekcje. Wierzę, że uda się to nadrobić za rok – dodaje ksiądz moderator. Młodzi podkreślali, że czekali na wiadomość o rekolekcjach. – Czas wakacyjnej oazy jest dla mnie bardzo ważny, to czas umocnienia osobistej wiary i doświadczenia radości z bycia we wspólnocie ludzi wierzących. Jestem po raz dziewiąty na oazie i po raz czwarty służę jako animatorka muzyczna. Podejmuję tę posługę, by pomóc uczestnikom wakacyjnych oaz dobrze przeżyć ten czas. Kiedyś inni poświęcali czas dla mnie. Cieszę się, że służąc innym, mogę odwdzięczyć się za to, co sama otrzymałam – mówiła Magdalena Chmiel, animatorka na sandomierskiej oazie. Dominika Piątek podkreślała, że tegoroczna oaza to dla niej czas przygotowania do roli animatora. – Układamy swoje spojrzenie na świat, na wiarę, na Kościół. Szukamy odpowiedzi na ważne pytania i staramy się odkryć powołanie, jakim obdarowuje nas Pan Bóg, by dobrze wykorzystać dary, jakie od Niego otrzymujemy – podkreślała D. Piątek. – Myślę, że jest to bardzo atrakcyjna forma połączenia rekolekcji i wypoczynku. Wzmacniamy się duchowo, by nabrać sił do całorocznej pracy w Ruchu Światło–Życie, ale i do codziennych obowiązków. Jak to kiedyś ktoś powiedział, to pakowanie do plecaka wielu potrzebnych rzeczy, które będziemy wyjmować przez cały rok – podkreśla Tomasz Klug, uczestnik Oazy Nowego Życia III stopnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama