Nowy numer 48/2020 Archiwum

Narodziny Solidarności

Region NSZZ „Solidarność” Ziemia Sandomierska obejmuje między innymi Stalową Wolę, gdzie w sierpniu 1988 roku zastrajkowali hutnicy.

40lat temu powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Jego powstaniu poświęcona jest wystawa, którą do 21 sierpnia można oglądać w Niżańskim Centrum Historii i Tradycji w Nisku. Zorganizowali ją Region NSZZ „Solidarność” Ziemia Sandomierska i Niżańskie Centrum Kultury „Sokół”. Duży wkład w powstanie ekspozycji mieli zwłaszcza Michał Rostek, uczestnik strajku w Hucie Stalowa Wola w 1988 roku, i Andrzej Kaczmarek, przewodniczący zarządu regionu.

Pan Michał prezentuje na wystawie swój Krzyż Wolności i Solidarności. – Ekspozycja składa się z plansz przybliżających Solidarność i najważniejsze wydarzenia związane z tym ruchem. Największa jej część, 12 plansz, poświęcona jest strajkowi w Hucie Stalowa Wola w sierpniu 1988 roku. Pokazuje między innymi strajkową codzienność, reakcje władzy, zdjęcia pracowników Służby Bezpieczeństwa, solidarność mieszkańców Stalowej Woli ze strajkującymi czy rolę Kościoła katolickiego – wylicza Karolina Kutyła z Niżańskiego Centrum Historii i Tradycji.

Oficjalne narodziny

Narodziny Solidarności w Stalowej Woli dokonały się we wtorek 9 września 1980 roku. – Tego dnia w Narzędziowni Huty Stalowa Wola wrzało. Załoga oczekiwała na przedstawiciela dyrekcji. Tam zaś popłoch. Nie wiedziano bowiem, jak zareagować na pismo pracowników Narzędziowni informujące o zawiązaniu się, trzy dni wcześniej, Założycielskiego Komitetu Robotniczego na którego czele stanął Stanisław Krupka. Robotnicy wysłali pismo do dyrekcji z żądaniami, ale nie otrzymali odpowiedzi. Zagrozili, że komitet robotniczy przekształci się w strajkowy – wspomina Dionizy Garbacz, regionalista. Ostatecznie komitet podpisał z przedstawicielami dyrekcji porozumienie zawierające osiem postulatów. Jego treść została wyemitowana przez zakładowy radiowęzeł. Do strajku nie doszło, ponieważ szefostwo huty spełniło najważniejsze postulaty, w tym zapewniło bezpieczeństwo organizującym nowe związki. Osiem lat później strajku nie można było już uniknąć. Wybuchł 22 sierpnia o godz. 7 rano.

Jesteście wspaniali

Na początku przyłączyli się do niego tylko pracownicy Narzędziowni, Wydziału Remontowego i Starej Kuźni. – Postulaty strajkujących dotyczyły relegalizacji Solidarności i przywrócenia do pracy osób zwolnionych za działalność związkową – dodał Dionizy Garbacz. Strajkowi przewodniczyli Wiesław Wojtas, Marek Bąk i Władysław Liwak. Strajk zdecydowanie wsparł też Kościół. 26 sierpnia kapłani ze Stalowej Woli i okolicznych parafii odprawili Eucharystię przed bramą nr 3. Słowo Boże do zebranych wygłosił ks. Edward Frankowski (obecny biskup). Poświęcił też krzyż postawiony przed Narzędziownią. Tego dnia strajk objął już czternaście wydziałów huty. Na apel Lecha Wałęsy strajkujący opuścili zakład 1 września o godz. 19. Wspólnie z mieszkańcami przemaszerowali do kościoła Matki Bożej Królowej Polski na Mszę św. Uczestniczyło w niej ponad 17 tys. osób. Ksiądz Edward Frankowski zwrócił się wówczas do strajkujących następującymi słowami: „Nielegalny proboszcz wita nielegalnie strajkujących”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama