Nowy numer 42/2020 Archiwum

Co tam pokazują w telewizji?

– Święty Jan Paweł II odznaczał się wielkim człowieczeństwem, takim autentycznym ojcostwem. Ono było widoczne na każdym kroku – wspomina bp Krzysztof Nitkiewicz.

Wystawa „Moje spotkania z Janem Pawłem II” miała zostać otwarta w kwietniu. Ze względów bezpieczeństwa jej otwarcie zostanie przesunięte w czasie. Do jej organizatorów, czyli Muzeum św. Jana Pawła II w Stalowej Woli oraz parafii Opatrzności Bożej, wierni przesłali mnóstwo wspomnień i zdjęć związanych z papieżem.

– Największą grupę stanowią te dotyczące osobistego spotkania z Janem Pa- włem II podczas prywatnych audiencji w Watykanie. Przeżycia te mocno zapisały się w pamięci wiernych – mówi ks. Stanisław Gurba, dyrektor Muzeum Jana Pawła II w Stalowej Woli. Z papieżem wielokrotnie spotykał się bp Krzysztof Nitkiewicz, który wiele lat przebywał w Watykanie – najpierw jako student, a potem pracownik Kurii Rzymskiej. – Któregoś razu zostałem poproszony przez ks. Stanisława Dziwisza, już nie pamiętam dokładnie w jakiej sprawie... Chodziło o jakieś problemy na Wschodzie. Ksiądz prałat posadził mnie w pokoju gościnnym, gdzie był – pamiętam – taki duży telewizor. Nie było nikogo. Włączyłem telewizor i oglądałem dziennik. Nagle ktoś wszedł, położył rękę na moim ramieniu i usłyszałem głos papieża: „Co tam pokazują w telewizji?”. Z tego podejścia Jana Pawła II wynika jego wielkie, wielkie człowieczeństwo – wspomina ordynariusz. Ludwika Błażejowicz z Pysznicy była w Rzymie 29 kwietnia 2000 r. w związku z kanonizacją s. Faustyny Kowalskiej. – Nasza szkoła rok wcześniej przyjęła imię Jana Pawła II, więc spotkanie z rodakiem było też w pewnym sensie realizacją misji szkoły, której byłam wówczas dyrektorem. Szkolną społeczność reprezentowałam wraz z Teresą Mierzwą, nauczycielką, oraz ks. Janem Kłakiem, proboszczem i katechetą – opowiada pani Ludwika. Ksiądz Krzysztof Kida, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Stalowej Woli, spotkał się z papieżem w 2004 roku. – Było to podczas audiencji, w której uczestniczyli polscy księża studiujący w tym czasie w Rzymie. To, co wtedy zwróciło moją szczególną uwagę, to fakt, że czuło się, iż papież nie spotyka się po prostu z kolejnym człowiekiem, który czekał w kolejce do niego. On w danej chwili spotkania był tylko dla mnie. To było wyjątkowe doświadczenie – wspomina proboszcz. – W 1990 r. wzięłam udział w pielgrzymce z okazji obchodów 10-lecia Solidarności. Podczas spotkania przekazaliśmy Ojcu Świętemu dar od regionu Stalowa Wola – obraz namalowany na płycie porcelanowej przez Kazimierza Czubę, przedstawiający Matkę Boską Pocieszenia z Ćmielowa. Dar przekazywałam wraz z Edwardem Sitarskim i Andrzejem Kaczmarkiem – opowiada Barbara Półtorak z Ćmielowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama