W kwietniu funkcjonowanie Domu Pomocy Społecznej im. Józefa Gawła w Stalowej Woli było zagrożone. – Koronawirusem zaraziło się sześć osób: czterech mieszkańców i dwóch pracowników. Zmarły trzy. Jego mieszkańcom, a jest to ponad 80 osób, groziła ewakuacja, ponieważ nie miał się nimi kto opiekować. Część załogi musiała bowiem przejść kwarantannę, inni pracownicy przebywali na lekarskich zwolnieniach – wspomina Łukasz Chrząstek, dyrektor stalowowolskiego DPS.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








