Nowy numer 49/2020 Archiwum

Saperzy w akcji

Dwa razy interweniowali saperzy podczas ostatniego weekendu - w Konarach i Ostrowcu Świętokrzyskim. Zabezpieczono niewybuchy z czasów II wojny światowej.

W Ostrowcu Świętokrzyskim mieszkańcy osiedla Pułanki zauważyli pośród starych mebli wystawionych przed altaną śmietnikową znajdującą się obok jednego z wieżowców przedmiot przypominający pocisk. Wezwana na miejsce policja i straż pożarna zabezpieczyła teren i wezwała patrol saperski.

Najprawdopodobniej ktoś podczas remontu mieszkania wraz ze starymi meblami wyniósł także pocisk. Na szczęście obyło się bez ewakuacji mieszkańców, bo artyleryjski pocisk burzący z czasów II wojny światowej nie miał zapalnika. Policja szybko ustaliła kto wyniósł niefortunne śmieci. Jak poinformowali policjanci, przeszukane zostało jego mieszkanie i piwnicy, w których nie ujawniono kolejnych niebezpiecznych materiałów. Patrol saperski wywożąc pocisk zakończył całą interwencję

W Konarach koło Klimontowa jeden z mieszkańców znalazł niewybuchy z czasów II wojny światowej w korycie rzeki Koprzywianka. Były one częściowo zanurzone w wodzie. Mężczyzna poinformował policję, która wezwała patrol saperski z jednostki wojskowej w Nisku. Znalezione niewybuchy miały średnicę około 90 mm i długość 120 cm. Prawdopodobnie pochodziły z czasu walki podczas ofensywy wojsk radzieckich na przyczółek sandomierski.

Policjanci i saperzy przypominają i apelują, że takich znalezisk nie wolno pod żadnym pozorem przenosić, dotykać ani rozbrajać. O znalezisku należy jak najszybciej powiadomić najbliższą jednostkę policji. Funkcjonariusze zabezpieczą teren i powiadomią saperów. - Uwaga, bardzo duże pociski mogą mieć pole rażenia dochodzące nawet do kilkuset metrów - ostrzegają policjanci.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama