Nowy numer 48/2020 Archiwum

Woda nie tylko w poniedziałek

Polewano się nią także w Wielki Czwartek i Piątek!

Pracownicy Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli od wielu lat przybliżają nam tradycje i wierzenia związane także z Wielkanocą. Robią to podczas spotkań i warsztatów. W tym roku uczynili to zdalnie.

Okazuje się, iż wodą oblewano się nie tylko w poniedziałek. Już w Wielki Czwartek, na pamiątkę ostatniej wieczerzy, albo w  Wielki Piątek o świcie należało dla zdrowotności obmyć się w żywej wodzie źródła czy strumienia, ewentualnie w studziennej, przyniesionej w cebrzyku, do którego wrzucano na szczęście pieniążek.

-  Ludzie wody używali do poświęcenia domostw, pól, bydła wychodzącego na łąkę. Ogień zaś przynoszono w formie zapalonej świecy, węgielków albo żarzącej się… huby. Do żaru dosypywano ziół i okadzano domostwa oraz zwierzęta. W ognisku niekiedy specjalnie spalano tarninę, śliwę czy jałowiec, a wyjmowane z popiołu ciernie wbijano pod powałą, by chroniły dom od pożaru - przypomina Marzena Kościółek-Tofil z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

Woda nie tylko w poniedziałek

W zawartości koszyka ze święconką możemy szukać analogii pokarmowych z żydowskim świętem Paschy, ale też ze słowiańskim kultem płodności oraz pierwiastkiem męskim i żeńskim. Przykładami są baba i… mazurek.

- Wypiekano też ciastowe pomosty do przechodzenia przodków z zaświatów. A gdy koszyczek poświęcono, biegiem udawano się do domu, aby obejść chałupę trzy razy, na całoroczną szczęśliwą wróżbę - kto pierwszy, ten lepszy. Ponieważ w koszu było wszystko, co potem na stole, a w wyścigu zdarzały się wypadki, święconkę czasami zbierano z drogi. Po śniadaniu święcone resztki dawano zwierzętom lub zakopywano w polu. Nic się nie mogło zmarnować - dodaje pani Marzena.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama