Nowy numer 48/2020 Archiwum

Skąd przykicał do nas zajączek?

I był niezwykły, znosił bowiem… jajka.

Pracownicy Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli od wielu lat przybliżają nam tradycje i wierzenia związane z Wielkanocą. Robią to podczas spotkań i warsztatów. W tym roku uczynili to zdalnie.

Wśród symboli Świąt Wielkanocnych od niepamiętnych czasów pojawiają się zwierzęta. A czy pamiętamy, skąd tam przywędrowały?

- Umieszczany w koszyczku lub na stole cukrowy, maślany albo wypiekany z ciasta baranek dziś kojarzony jest z postacią Zbawiciela, lecz jego prawzorca należy doszukiwać się w obchodach żydowskiego święta Paschy, będącego wspomnieniem wyzwolenia z egipskiej niewoli. Świętując ten dzień należało spożyć ofiarowanego Bogu pieczonego baranka. Według chrześcijan Chrystus Odkupiciel swą ofiarą na krzyżu zastąpił baranka - wyjaśnia Marzena Kościółek z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

A skąd przykicał do nas zajączek?

- Od germańskiej i anglosaskiej bogini płodności oraz wiosny Ostary (Eostre), której był nieodłącznym towarzyszem. Od jej imienia wywodzi się między innymi angielska nazwa Wielkiej Nocy (Easter). Boginię otaczały też często kury z kurczętami. Zajączek zaś był niezwykły, znosił bowiem… jajka. Stąd znany również w zachodniej Polsce zwyczaj ukrywania w ogrodzie, wśród krzewów, pisanek (dziś często czekoladowych) lub innych prezentów i wielkanocnego, rodzinnego poszukiwania wraz z dziećmi darów od zajączka - dodała pani Marzena.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama