Nowy numer 48/2020 Archiwum

Wielkanocne tradycje na odległość

Ostatnie dni przed Wielkanocą to czas robienia kartek świątecznych, które wręczamy najbliższym, zdobienia pisanek oraz przygotowywania świątecznych potraw.

Wielkanocne obyczaje ewoluowały na przestrzeni wieków. Znacząco różniły się od siebie w różnych krajach i regionach Polski. Niektóre z tradycji odeszły w niepamięć, inne dalej kultywujemy, lecz nie znamy ich rodowodu - powiedziała Marzena Kościółek-Tofil z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

Zwyczaj wysyłania życzeń świątecznych na okolicznościowych kartonikach stał się popularny na całym świecie w latach dwudziestych XX wieku. W Polsce kartki świąteczne pojawiły się pod koniec XIX w., najwcześniej Galicji.

- W Europie, tylko w 1879 roku, rozesłano 350 milionów kart pocztowych. Dużą część z nich stanowiły pocztówki świąteczne. Warto zwrócić uwagę, że polskie stare kartki świąteczne zapisane są pismem kaligraficznym. Bowiem kaligrafia, jako sztuka estetycznego, starannego pisania, była podstawowym przedmiotem w szkołach, a do około 1960 r. była przedmiotem nauczania początkowego mającym na celu doskonalenie pisma odręcznego oraz kształtowanie charakteru oraz cierpliwości - wyjaśniła dr Joanna Kopacz, kierownik biblioteki Wydziału Nauk Inżynieryjno-Technicznych KUL w Stalowej Woli.

Co roku podczas wielkanocnych warsztatów w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli można było samodzielnie wykonać oryginalne świąteczne ozdoby, w tym zwłaszcza pisanki i kwiaty z bibuły. W tym roku, tylko zdalnie,  zajączka - zakładkę do książki oraz zajączka - ozdobę na wielkanocny stół.

Wielkanocne tradycje na odległość

Z świątecznych potraw najbardziej charakterystyczny jest barszcz wielkanocny. Ten z kolei  najlepiej ponoć smakuje w Cyganach, wsi w gminie Nowa Dęba. W tradycyjny sposób przygotowują go tamtejsze gospodynie, członkinie zespołu „Cyganianki”

- Barszcz według naszej receptury przyrządza się w Cyganach od prawie 300 lat. Jest kiszony z żytniej mąki z dodatkiem kromki chleba i czosnku. Gotowany jest zaś na wywarze z wędzonki, wiejskiej kiełbasy i boczku - zdradziła Halina Ordon z Cygan.

Kilka lat temu za ten właśnie barszcz gospodynie z Cygan otrzymały pierwsze miejsce w kulinarnym konkursie w Rzeszowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama