Nowy numer 32/2020 Archiwum

Przymrozki i susza niepokoją sadowników

Będą duże straty w uprawach moreli i wczesnych brzoskwiń. Powodem ostatnie przymrozki. Sadowników niepokoi także wiosenna susza.

Trzeba podkreślić, że ostatnie przyniosły nie przymrozki, ale poranny mróz. Temperatura spadała do - 7 stopni Celsjusza, co bardzo negatywnie wpłynęło na wczesne odmiany moreli, które już zakwitły. Znaczna część kwiatów przemarzła, inne są uszkodzone. Można prognozować, że straty w uprawach moreli w tym roku będą znaczne - informuje Piotr Lipiński, dyrektor Oddziału Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Sandomierzu.

Jak dodaje fala przymrozków dotknęła nie tylko region Sandomierza, ale także uprawy sadownicze w okolicach Buska Zdroju, Szydłowa czy Ostrowca Świętokrzyskiego.

- Większość odmian moreli była już w kwitnieniu bądź w fazie czerwonego pąka. Jest to bardzo wrażliwa faza wegetacji na niskie temperatury i wiele kwiatostanów ucierpiało. Rolnicy znają metody działania, by wzmacniać drzewa i kwiaty w takich sytuacjach. Jednak stosowane środki mogą pomóc przy przymrozkach nie przekraczających - 3 stopni. Szansa na uratowanie kwiatostanu przy temperaturze - 7 stopni Celsjusza jest niewielka. Straty mogą wystąpić także w sadach czereśniowych i śliwkowych, szczególnie odmian wczesnych i w sadach wiśniowych. - Jednak będą one mniejsze i straty sięgające do 10 procent, o ile przymrozki nie wystąpią w czasie nadchodzącego kwitnienia - analizuje Piotr Lipiński.

Przymrozki i susza niepokoją sadowników   Ruszyły prace polowe Jakub szymczuk /Foto Gość

Zmartwieniem sadowników, którzy w tym roku zakładają sady, jest pojawiająca się susza. – Lekka i bezśnieżna zima, brak opadów wczesną wiosną spowodowały, że jest naprawdę sucho. Sadownicy, którzy robią nasadzenia sadów czereśniowych i wiśniowych muszą zadbać o obfite podlewanie. Młode drzewka tych gatunków są bardzo wrażliwe na suszę i wymagają wilgotnego podłoża, by wykształcić system korzeniowy i dobrze wystartować. Dlatego przy obecnym stanie wilgotności gleby konieczne jest podlewanie zasadzonych w tym roku drzewek – podkreśla Waldemar Matuszczak, sadownik z Nowego Kamienia. Dodaje, że susza zaczyna także dokuczać w uprawach warzyw. – Wielu rolników wysiewa już do gruntu wczesne warzywa tzw. nowalijki. W wielu wypadkach uprawy te ze względu na suche glebę wymagają już nawadniania i zakładania osłon z włókniny dla ochrony przed nocnymi przymrozkami – dodaje rolnik.

Przymrozki i susza niepokoją sadowników   Sandomierscy ogrodnicy Ks. Tomasz Lis /Foto Gość

Trwający czas epidemii, utrudnia także wielu rolnikom zbyt owoców i warzyw, ze względu na obostrzenia w funkcjonowaniu giełd warzywno-owocowych i targowisk. Odczuwają to szczególnie rolnicy uprawiający kwiaty.

- To czas sprzedaży pierwszych kwiatów, rozsad i flancy. Brak klientów, którzy pozostają w domach, sprawia, że nie ma odbiorów na to co wyhodowaliśmy. Pozostaje nadzieja, że szybko sytuacja zmieni się i wszystko wróci do normy - podkreśla pani Krystyna, producentka kwiatów spod Sandomierza.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama