Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Tarnobrzeg. "W samo południe"

Władze Tarnobrzega i Ochotnicze Straże Pożarne nie zostawiają mieszkańców samych. Ruszają z kolejną akcją pomocy dla tarnobrzeżan, niczym filmowy szeryf Will Kane.

Druhowie z OSP działających na tarnobrzeskich osiedlach przyjdą z pomocą każdemu, kto będzie jej potrzebował, nie tylko seniorom, ale wszystkim, którzy stosując się do zaleceń służb sanitarnych i władz pozostają w domach.

- Pomoc, w tym jakże trudnym czasie, musimy nieść nie tylko seniorom. Wiele osób w sile wieku również może potrzebować wsparcia, w tej grupie są m.in. osoby schorowane, niepełnosprawne czy samotni rodzice. O ile w mieście, w blokach, gdzie sąsiedzi są obok, łatwiej liczyć na sąsiedzką pomoc, to na osiedlach podmiejskich może się zdarzyć, że ktoś mógłby zostać sam z problemami. By tak się nie stało, ruszamy z akcją “W samo południe”. Dzięki zaangażowaniu druhów wszystkich Ochotniczych Straży Pożarnych z Tarnobrzega z wszystkich osiedli, będziemy mogli dotrzeć do każdego, kto znalazł się w nagłej sytuacji wymagającej interwencji, bądź potrzebuje wsparcia psychologicznego - mówi prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek. Jednocześnie zwraca się z prośbą, by traktować tę formę pomocy poważnie i nie zwracać się do OSP w błahych sprawach. Apeluje również o odpowiedzialność i o to, aby nie narażać strażaków na zakażenie koronawirusem. Każdy, kto zauważy u siebie niepokojące objawy, powinien zadzwonić do Sanepidu, nie wzywać strażaków!

Tarnobrzeg. W samo południe

Akcja będzie polegać na tym, że strażacy codziennie objadą wszystkie osiedla podmiejskie: Dzików, Zakrzów, Sielec, Wielowieś, Sobów, Mokrzyszów, Ocice, Miechocin i Nagnajów. Sygnałem dla druhów, że ktoś oczekuje pomocy, ma być wywieszony materiał na bramie, ogrodzeniu posesji. Objazdy będą zaczynać się, jak wskazuje nazwa akcji „W samo południe”.

Strażacy będą pomagać w sprawunkach, interweniować w nagłych sprawach oraz udzielać wsparcia psychologicznego, do którego są przygotowani lub organizować pomoc specjalisty.

Wsparcie psychologiczne może być coraz bardziej potrzebne, zwłaszcza, gdy przypadki zachorowań będą dotyczyć osób z coraz bliższych regionów, czy wręcz samego miasta. Jak chociażby po dzisiejszej informacji udzielonej przez rzecznika wojewody podkarpackiego o pierwszym potwierdzonym przypadku zakażenia koronawirusem pacjentki w Tarnobrzegu. Informacja ta wzbudziła wśród wielu mieszkańców miasta jeszcze większe obawy i niepewność.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama