Nowy numer 48/2020 Archiwum

Czekanie na ruch wskazówek

Nie wygrywa wprawdzie kurantów, nie mierzy także czasu, ale stanowi niezaprzeczalną ozdobę zamkowej wieży.

Mowa o zegarze na wieży Zamku Tarnowskich w Dzikowie, który na wniosek prezydenta Tarnobrzega został wpisany przez wojewódzkiego konserwatora na listę zabytków ruchomych województwa podkarpackiego.

- Zegar jest bardzo ciekawym urządzeniem, chociażby z uwagi na jego twórcę, czyli Michała Mięsowicza z Krosna, mistrza zegarmistrzowskiego oraz założyciela i właściciela Pierwszej Krajowej Fabryki Zegarów Wieżowych - zauważa Mateusz Załuska, inspektor ochrony zabytków ruchomych z tarnobrzeskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu.

- Oficjalnie powstała w 1901 roku i działała do 1938, z ponad 10-letnią przerwą spowodowaną I wojną światową i perturbacjami powstałymi w początkowych latach odradzającej się Polski. Najlepsze realizacje krośnieńska firma miała przed rokiem 1914, powojenne nie były już tak znaczące. Działania wojenne z lat 1939-1945 i powstałe w ich efekcie ogromne zniszczenia spowodowały, iż do dzisiaj w kraju zachowało się niewiele - zaledwie bowiem kilkanaście - zegarów, które wyszły z pracowni Michała Mięsowicza.

Dzikowski egzemplarz został zamontowany przez krakowską firmę Royal w 1930 roku, tuż po odbudowie zamku po tragicznym pożarze w grudniu 1927 roku. Było to swoiste ukoronowanie i zakończenie prac remontowo-budowlanych - zaznacza M. Załuska. - Z prośbą o wciągnięcie zegara na wojewódzką listę zabytków wyszła dyrekcja Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega, mającego swoją siedzibę w zamku. Pan prezydent przychylił się do niej i wystosował odpowiedni wniosek, pozytywnie rozpatrzony przez konserwatora wojewódzkiego.

Zegar od wielu lat jest nieużywany, między innymi z uwagi na wysłużenie i brak paru elementów. Piękny wizualnie, ale dość skomplikowany mechanizm, wymaga więc uzupełnienia i konserwacji by ponownie ruszył i zaczął odmierzać czas. Tarnobrzeski konserwator zaznacza, iż z pierwotnego urządzenia, zamontowanego w 1930 roku oryginalny pozostał tylko mechanizm, natomiast tarcza jest wtórna, zmieniona podczas niedawnego generalnego remontu zamku, albowiem poprzednia, którą jeszcze dobrze pamięta wielu tarnobrzeżan, o mlecznej, lekko przezroczystej barwie, nie była pierwotną. W oparciu o zachowane przekazy ikonograficzne opracowano nową, możliwie najwierniej przypominającą tarczę z lat 30. ubiegłego wieku. Wpisanie obiektu na listę zabytków otwiera drogę do poszukiwania dodatkowych źródeł sfinansowania jego konserwacji, która, jak poinformował Mateusz Załuska, ma szansę rozpocząć się niebawem.

Czekanie na ruch wskazówek   Mechanizm zegara wieżowego. Andrzej Kaczorowski

- Wiemy, że zegar posiadał także dzwon wybijający godziny i tak też będzie po planowanym remoncie. Czekamy zatem na pierwszy ruch wskazówek - mówi z uśmiechem Mateusz Załuska.

Fabryka Michała Mięsowicza oficjalnie powstała w 1901 roku, ale działała już od kilka lat wcześniej. Jej właściciel był jednym z najlepiej wykształconych mistrzów zegarmistrzowskich, swoją wiedzę i umiejętności z zakresu budowy zegarów wieżowych zdobył bowiem w latach 80. XIX wieku w cieszącej się uznaniem wiedeńskiej firmie „Emil Schauer”, sięgającej po najnowsze technologie.

Najlepsze lata działalności krośnieńskiej firmy przypadają na lata przed I wojną światową. Tylko wciągu pierwszych sześciu lat funkcjonowania zrealizowała ponad 70 zamówień na zegary, które pojawiły się między innymi na wieżach klasztoru księży cystersów w Mogile, kościoła księży jezuitów w Starej Wsi, kościoła farnego w Sanoku i ratusza w Żółkwi, oraz w gmachach użyteczności publicznej, jak chociażby  Akademii Handlowej w Krakowie, Łazienek Zakładu Zdrojowego w Krynicy, czy Szkole im. Henryka Sienkiewicza we Lwowie.

Czekanie na ruch wskazówek   Mechanizm wyszedł z firmy Michała Mięsowicza. Andrzej Kaczorowski

Wojna przerwała tę doskonałą prosperity. Lata powojenne też nie należały do łatwych. Firma bowiem musiała szukać nowych dostawców i podwykonawców, gdyż wcześniej jej kontrahentami były przedsiębiorstwa działające na obszarze monarchii austro-węgierskiej. W zrujnowanej przez wojnę, odradzającej się Polsce znalezienie nowych współpracowników nie było łatwym zadaniem. Dlatego ponownie krośnieńska Pierwsza Krajowa Fabryka Zegarów Wieżowych uruchomiła działalność dopiero w 1925 roku i funkcjonowała do 1938, czyli do chwili śmierci jej założyciela - Michała Mięsowicza.

Zegary wieżowe firmy z Krosna zdobywały liczne nagrody, między innymi w 1894 roku, czyli jeszcze przed oficjalnym powstaniem, na Wystawie Krajowej we Lwowie, 10 lat później Medalem Rządowym na Wystawie Przemysłu Metalowego w Krakowie, w odrodzonej zaś Polsce Medalem Brązowy na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu (1929 rok). Niemniej za najcenniejsze osiągnięcie należy uznać zdobycie Złotego Medalu na Międzynarodowej Wystawie Przemysłowej w Paryżu w 1908 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama