Nowy numer 31/2020 Archiwum

Poczuć dym i proch

Ponad 300 żołnierzy z sandomierskiego 102. Batalionu Lekkiej Piechoty przez dwa dni szkoliło się na pozorowanym polu walki w Piasecznie w gminie Łoniów.

Jesteśmy w okresie szkolenia indywidualnego. Oznacza to, że nasi żołnierze wchodzący w skład 102. batalionu podczas zaplanowanych ćwiczeń będą doskonalili umiejętności indywidualne, czyli w zakresie poruszania się na polu walki

– z tzw. taktyki, która jest królową wszystkich nauk wojskowych. Integruje i weryfikuje umiejętności żołnierza w zakresie zachowania na polu walki. Ponadto żołnierze będą doskonalili umiejętności udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej oraz ewakuacji rannego z pola walki. Dodatkowo zajęcia będą wzbogacone o szkolenia z topografii wojskowej, czyli umiejętności posługiwania się mapą, orientacji w terenie i umiejętności posługiwania się kompasem – poinformował ppłk Arkadiusz Nenutil, dowódca 102. batalionu. Dwudniowe ćwiczenia odbywały się na terenie tzw. Zwałki w Piasecznie w gminie Łoniów. – Mamy do dyspozycji 65-hektarowy teren, bardzo urozmaicony – z wąwozami, jarami i podmokłymi miejscami. Doskonały do działań taktycznych. Na zaplanowane ćwiczenia mamy pozwolenie nadleśnictwa, lokalnych władz i przełożonych WOT – powiedział ppłk Nenutil. Jak dodał, to bardzo ważne szkolenie, bo uczy żołnierzy wykorzystywać już zdobyte umiejętności i doskonalić je w konkretnych sytuacjach. – Chcemy urealnić proces szkolenia i stworzyć żołnierzom warunki zbliżone do rzeczywistych. Grupy pozoracji, pozostając w ścisłym kontakcie z kierownikami zajęć, będą imitowały różne zagrożenia, na które będą musieli reagować nasi żołnierze. To bardzo uatrakcyjnia proces szkolenia, bo uczestnicy czują dym i proch, choć pozorny i bezpieczny – dodał dowódca. Żołnierze na chwilę przed wyjazdem w teren podkreślali, że czekali na zajęcia, które pozwolą im poczuć, czym jest prawdziwa służba wojskowa. – Myślę, że jest to wyzwanie, ale podołam mu. Takie szkolenia poprawiają moją kondycję i uczą tego, jak zostać lepszym żołnierzem – powiedział szeregowy Tomasz Strzelecki. Szeregowy Andrzej Mroczek dodał, że przy takich okazjach jak ćwiczenia szczególnie trzeba pamiętać o wartościach, które niosą Wojska Obrony Terytorialnej. – Staramy się rozwijać fizycznie i intelektualnie, ale też podnosić swoją sprawność bojową – stwierdził.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama