Nowy numer 43/2020 Archiwum

Z podpowiedzi pastora

Dziewięć wykładów i dziewięć rad – co poprawić, co zmienić, by małżeństwo było jeszcze silniejsze i szczęśliwsze.

Taki jest plan Seminarium dla Małżonków, czyli cyklu comiesięcznych spotkań odbywających się w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu. Jest to nowa inicjatywa Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu.

– Podczas jednego z posiedzeń zrodziła się myśl zorganizowania spotkań dla małżeństw, ale w nowej formule, niepraktykowanej jeszcze w naszej diecezji. Działające dotychczas w Kościele wspólnoty, ruchy skierowane do wszystkich parafian, od dzieci po seniorów, miały sformalizowany charakter, czyli stałe terminy spotkań, dopracowaną strukturę stawiającą pewne wymogi osobom pragnącym dołączyć do nich. Dotyczy to Domowego Kościoła, Oazy Rodzin, neokatechumenatu, Rycerzy Kolumba. Nam natomiast zależało na dotarciu do małżeństw, które nie chcą się wiązać na dłużej czy na stałe z jakąś wspólnotą i realizować stawianych przez nią zadań. Dlatego wyszliśmy z niezobowiązującą propozycją cyklu wykładów otwartych dla wszystkich – wyjaśnia ks. Łukasz Szewczyk, prowadzący Seminarium dla Małżonków. Słowo „seminarium” ma zaznaczyć ich formułę zaczerpniętą z akademickich seminariów naukowych, poświęconych konkretnej dziedzinie. Jest zatem wykład dotyczący danego zagadnienia, który staje się następnie kanwą do dyskusji. Każdy może zgłosić swoje uwagi, także te stojące w opozycji do treści przedstawionych przez ks. Szewczyka. Seminarium, zgodnie z zamierzeniem prowadzącego, ma być platformą wymiany poglądów. – Taki przebieg mają nasze spotkania, odbywające się w każdy trzeci wtorek miesiąca, do czerwca włącznie, o godz. 19 w salce neokatechumentu – dodaje ks. Łukasz Szewczyk. Tematykę oparł na książce znanego i popularnego pastora Marka Gungora – „9 małżeńskich porad, a każda warta milion dolarów”. – Całą książeczkę przeczytałem w godzinę i uznałem, że może stać się ciekawą podstawą dla prowadzonego przeze mnie seminarium. W końcu owych dziewięć porad napisał człowiek znający małżeństwo nie tylko od strony teologicznej, ale również praktycznej, był bowiem żonaty przez wiele lat. Stały się one szkieletem naszych spotkań – mówi ks. Ł. Szewczyk. W trakcie odbytych już seminariów mówiono o byciu milszym dla siebie bez względu na okoliczności, o byciu szczęśliwym, przebywaniu z ludźmi i o gotowości na wszystko, czyli m.in. na przykre rzeczy zdarzające się w życiu, na które nie mamy wpływu. – Okazuje się bowiem, że młodzi małżonkowie, planując swoje życie, chcieliby, aby było różowe, miłe, a gdy los kładzie na ich drodze pierwszą, nawet niewielką przeszkodę, potykają się o nią, i to boleśnie. Niekiedy to dla nich bardzo ciężka próba – zauważa prowadzący seminarium. W trakcie wykładów niejednokrotnie wywiązywały się gorące dyskusje, zwłaszcza podczas dwóch ostatnich spotkań. – Wszystkie te rozmowy są dla mnie bardzo ważne, gdyż dzięki nim sam uczę się, poznaję nowe rejony, a jednocześnie dowiaduję, czy treści, jakie przekazuję, są akceptowane przez odbiorców, a jeśli nie, to dlaczego – mówi ks. Ł. Szewczyk. – Do udziału w seminarium zachęcił nas ks. Tomasz Cuber, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin. Ksiądz Łukasz okazał się świetnym wykładowcą. Byliśmy na wszystkich dotychczasowych wykładach, gdyż chcemy, by nasze wzajemne relacje były jeszcze lepsze. Czasami może się wydawać, że wszystko jest idealne, ale to tylko pozór. Dopiero czyjeś spostrzeżenia potrafią uświadomić, że to nie do końca prawda, i że są jednak obszary wymagające od nas – małżonków – większej uwagi, staranności – zauważa Rafał Szczypta. – Dla żony, zajmującej się poradnictwem małżeńskim, jest to również okazja do pogłębienia swojej wiedzy. Celem seminarium, jaki ks. Szewczyk sobie stawia, jest uświadomienie uczestnikom, jak wiele dobra jest w ich związkach, ale także ukazanie niedostrzeganych czasami wyzwań stojących przed nimi, a także pewnych płaszczyzn ich życia wymagających staranniejszego wypełnienia. – Czyli, krótko mówiąc, uczynienie jeszcze lepszym swojego małżeństwa przez wprowadzenie potrzebnych zmian. Może również na bazie seminarium zrodzą się spotkania małżeńskie, znane i praktykowane w Polsce, mające luźną formę, bez żadnych unormowanych struktur – podsumowuje ks. Łukasz. Ks. Łukasz Szewczyk ukończył studia z zakresu nauk o rodzinie, posiada także licencjat z duszpasterstwa rodzin. Ponadto związany jest z Domowym Kościołem, prowadzi kursy przedmałżeńskie w dekanacie gorzyckim, uprzednio zaś czynił to w dekanacie ostrowieckim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama