Nowy numer 47/2020 Archiwum

Codzienna służba i szkolenia

O służbie wojskowej, kierunkach rozwoju i zadaniach sandomierskiego batalionu WOT mówi ppłk Arkadiusz Nenutil.

Ks. Tomasz Lis: Obejmując dowodzenie 102. batalionem WOT, wraca Pan w swoje rodzinne strony.

Ppłk Arkadiusz Nenutil: Wywodzę się z miejscowości Świniary Nowe w gminie Łoniów. Już podczas nauki w technikum elektrycznym w Tarnobrzegu planowałem swoją przyszłość związać ze służbą w wojsku. Był pociąg do munduru i chęć służenia ojczyźnie. Po maturze złożyłem dokumenty w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu, którą ukończyłem w 2002 r. Było to dokładnie 29 czerwca. Ten dzień zapadł mi w pamięć nie tylko z powodu otrzymania promocji oficerskiej, ale także ze względu na rocznicę śmierci bardzo drogiego mi dziadka.

Po studiach przyszedł czas na zbieranie wojskowego doświadczenia. Jak przebiegała Pana dotychczasowa służba?

Pierwsze stanowisko objąłem jako dowódca plutonu ogniowego w 1. pułku artylerii w Ciechanowie. Służyłem tam przez 8 lat na różnych stanowiskach służbowych. Byłem zastępcą dowódcy baterii, oficerem do spraw wychowawczych, oficerem sekcji operacyjnej. Generalnie zajmowałem się szkoleniem żołnierzy. Następnie powierzono mi stanowisko szefa sztabu batalionu zaopatrzenia w Legionowie. Podczas służby w tym mieście podjąłem starania i przygotowania do służby w jednostce specjalnej „Nil”. Wymagało to bardzo solidnego przygotowania i szkolenia. Pomyślnie przeszedłem weryfikację i 2 listopada 2011 r. zameldowałem się tam. Służyłem w niej 8 lat na wielu stanowiskach, a przez ostatnie 3 lata jako szef szkolenia jednostki, gdzie zdobyłem wiele cennych doświadczeń, które – mam nadzieję – przyczynią się do sprawnej i efektywnej realizacji procesu szkolenia w 102. batalionie. Jednym z ostatnich zadań realizowanych w Jednostce Wojskowej „Nil” była służba na rzecz wojsk specjalnych w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Iraku.

Na jakim etapie formowania jest obecnie 102. batalion lekkiej piechoty WOT w Sandomierzu?

Dzięki wytężonej pracy dowództwa brygady oraz mojego zastępcy mjr. Stanisława Katy batalion jest obecnie skompletowany w 80 proc. Mamy prawie 500 terytorialsów, którzy są gotowi do służby i dalszego szkolenia. Borykamy się z chwilowym brakiem kadry dowódczej i bazy garażowej, ale jest to wpisane w cykl formowania. Tutaj, można powiedzieć, jesteśmy na półmetku, brakuje mi około 25 żołnierzy zawodowych. Kompletujemy także sprzęt i wyposażenie batalionu.

Jakie zadania stawiane są przed sandomierskimi terytorialsami?

Struktura pododdziałów dostosowana jest do zadań, jakie stawiane są tej formacji wojsk. Obejmują one działania realizowane w trzech obszarach: w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Pierwszy obszar to planowa bieżąca działalność szkoleniowa przygotowująca batalion do działania zgodnie z naszym przeznaczeniem. Drugi obszar to zadania niemilitarne, czyli reakcja na zagrożenia kryzysowe. W tym obszarze działań część żołnierzy batalionu przeszła już pierwsze próby, pomagając przy zagrożeniu powodziowym oraz biorąc udział w akcji zwalczania ASF. Trzecim, zasadniczym obszarem naszej działalności jest przygotowanie do działań militarnych w czasie wojny. Działań nawiązujących w swojej taktyce do naszych poprzedników w ramach zgrupowań AK oraz wspieranie wojsk operacyjnych.

Żołnierze tworzący 102. batalion to…?

Przede wszystkim ludzie, którzy pragną służyć ojczyźnie, gorący patrioci, ludzie pełni pasji i chęci doskonalenia swoich umiejętności. Reprezentują bardzo szeroki przekrój zawodów, które na co dzień wykonują. Obok osób prowadzących swoje firmy są prawnicy, nauczyciele, mechanicy, operatorzy maszyn, pracownicy naukowi i studenci. Jeden z dowódców podczas wizyty w Centrum Szkolenia Poligonowego, obserwując szkolenie żołnierzy, podkreślał: „Oni chłoną wiedzę i dosłownie wyciskają ją z instruktorów”. W całym procesie szkolenia widać dużą interakcję, dlatego naszym zadaniem jest wyłuskać ich indywidualne zdolności i talenty, ukierunkować w szkoleniu wojskowym i dać dobre warunki do dalszego rozwoju.

tomasz.lis@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama