Nowy numer 42/2020 Archiwum

Udany debiut

Jolanta Tworek, nauczycielka geografii i biologii, mówi o swojej pasji i twórczych inspiracjach.

Marta Woynarowska: Ubiegły rok może Pani zaliczyć do jednego z wartych zapamiętania. Nieczęsto zdarza się wydać dwie książki, z tego jedną debiutancką.

Jolanta Tworek: Przyznaję, nie brakowało emocji, zwłaszcza kiedy zdecydowałam się wydać swoją pierwszą publikację. Towarzyszyły mi niepewność i obawa, jak książka zostanie przyjęta, zwłaszcza przez czytelnika, do którego była adresowana, a jest to odbiorca bardzo wymagający. „Przyrodyki, czyli wierszowane spotkania z przyrodą” to publikacja skierowana do dzieci, które są najbardziej wymagającymi i jednocześnie krytycznymi czytelnikami. Na szczęście wszelkie obawy okazały się płonne, bo książka została odebrana bardzo ciepło, zarówno przez dzieci, jak i rodziców. Zachęcona tym doskonałym przyjęciem „Przyrodyków”, zdopingowana dodatkowo przez najbliższych, postanowiłam rok 2019 zamknąć drugą książką. Zwłaszcza gdy okazało się, że zgromadziłam całkiem pokaźny zbiór wierszy dotyczących kultury, sztuki, języka. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia ukazały się „Kulturyki, czyli wierszy kilka o kulturze”.

Oba tomiki to takie „rodzinne produkcje”?

Można tak powiedzieć. (śmiech) Większość ilustracji do obu książek wyszła spod ręki mojej starszej córki Julii, mającej świetne, nietuzinkowe pomysły i zdolności plastyczne, niektóre wykonałam ja, a mąż Marcin wziął na siebie ciężar redakcji oraz rolę pierwszego i srogiego recenzenta. Niepocieszona jest Michalinka, młodsza córka, ale przyrzekłam jej, że będzie miała swój udział przy następnych publikacjach.

Zatem plany na kolejne książki już są...

Tak. Okazało się, że przez lata pisania do szuflady zebrało się w niej sporo utworów. Poza tym od dłuższego czasu myślę o lekkiej, wierszowanej historii Tarnobrzega. Niemniej potrzebuję na to trochę czasu. Muszę przede wszystkim zgłębić historię miasta, poznać mniej znane wydarzenia, ciekawostki, by nie wyszły sztampowe, rymowane dzieje miasta.

Skąd czerpie Pani pomysły i jak to się zaczęło?

Z życia, wiele z nich podsuwają mi moje dzieci, uczniowie, obserwacja otoczenia, ale również moje zainteresowania. Znalazłam zapiski pochodzące z lat 1986–1987. Utwory te są odzwierciedleniem moich ówczesnych fascynacji poezją refleksyjną. Lubiłam czytać Leśmiana, Pawlikowską-Jasnorzewską, Asnyka. Te moje pierwsze, licealne jeszcze wiersze utrzymane były w podobnym duchu, a zachował się cały zeszyt. Dzisiaj ponad połowę natychmiast bym spaliła, żeby nie ujrzały światła dziennego. Potem na długo, długo rozstałam się z poezją, bo pojawiły się inne angażujące sprawy, ale chyba też brakowało mi wiary w siebie. Zawsze zachwycały mnie celne myśli ujęte w piękne słowa, zabawa słownictwem, czego niedościgniony przykład dawał Kabaret Starszych Panów. Powrót rozpoczął się nietypowo, od układania życzeń w formie dwu- lub czterowiersza do kartek świątecznych. Potem doszły życzenia z okazji rodzinnych uroczystości. Niektóre z tych rymowanek ciągnęły się nawet na kilka czy kilkanaście zwrotek. Potem któraś z córek potrzebowała wierszyka do przedszkola. Zaczęłyśmy układać i wyszedł całkiem sympatyczny utwór. I tak to się zaczęło. Spisywałam wierszowane historyjki, które dzieciom opowiadałam na dobranoc. Aż pewnego dnia mąż stwierdził, że może warto byłoby je wydać w formie książki dla dzieci. W ten sposób zrodziły się „Przyrodyki”. Od lat uczę w szkole geografii i przyrody. Niemniej obok opowieści o przygodach zwierząt powstawały wierszyki o różnych przypadkach z życia wziętych, których dostarczały mi córki lub uczniowie. Dlatego w „Kulturykach” można znaleźć odpowiedzi na pytania: czy to grzecznie jeść w kinie, czy zęby można myć tylko w piątek, czy można żyć bez smartfona? Zbiór opowiastek adresowany jest naturalnie do dzieci i młodzieży, ale nie zaszkodzi, jeśli zajrzą do niego również dorośli. W sposób żartobliwy, daleki od mentorstwa i dydaktyki, rozprawiam się z różnymi niezbyt chlubnymi manierami. Są też przykłady zawiłości ortograficznych naszego języka oraz coś z matematyki. Staram się poruszać tematy bliskie i aktualne współczesnemu młodemu pokoleniu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama