Nowy numer 43/2020 Archiwum

Koncert w kościele

Marcin Styczeń i Tomasz Pfeiffer podbili serca tarnobrzeskiej publiczności, udowadniając, że piosenki pełne treści są ponadczasowe.

Dziewiąty raz kościół pw. Chrystusa Króla w Tarnobrzegu gościł miłośników żagli, wody i wiatru na dorocznej Żeglarskiej Kolędzie.

– Postanowiliśmy z ks. proboszczem Adamem Markiem, że zaproponujemy publiczności nieco odmienny klimat, głębiej osadzony w duchowości. Gościliśmy dwóch wspaniałych artystów – Marcina Stycznia – wokalistę z kręgu poezji śpiewanej, gitarzystę, autora tekstów, tłumacza i kompozytora, oraz Tomasza Pfeiffera, wybitnego gitarzystę, również komponującego – wyjaśniał Tadeusz Gospodarczyk, pomysłodawca koncertów, prezes Tarnobrzeskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. Muzycy zaprezentowali utwory do tekstów Ernesta Brylla, Jerzego Lieberta oraz aranżacje ballad Leonarda Cohena w polskim tłumaczeniu. Marcin Styczeń wykonał również kilka piosenek do swoich tekstów. Nie zabrakło najpopularniejszych kolęd, śpiewanych przez wszystkich. Muzycy wykonali również „Żeglarską kolędę”. – Przyznaję, że wrażenia są wspaniałe. Była to również swoista katecheza, teksty piosenek zawierały bowiem wiele odwołań do wiary, Boga, do wartości chrześcijańskich. Taką muzykę raczej trudno spotkać w telewizji czy radiu, dlatego tym bardziej cieszy fakt, że mogliśmy gościć u siebie tak wspaniałych wykonawców – dzielił się swoimi wrażeniami ks. Adam Marek, proboszcz parafii pw. Chrystusa Króla, współorganizator. Muzycy już pierwszymi utworami i bardzo bezpośrednim kontaktem z odbiorcami zdobyli serca tarnobrzeskiej publiczności, która na zakończenie koncertu kilkakrotnie domagała się bisów. – Pierwszy raz grałem w Tarnobrzegu i jestem poruszony, gdyż publiczność gorąco przyjęła nasz występ. Dla twórcy jest wielką radością, gdy pierwszy raz spotyka się z publicznością i natychmiast pojawia się chemia artystyczna – mówił Marcin Styczeń. – Ernest Bryll często mówi, że jest to cała tajemnica występów publicznych. Jest to taka mistyka miejsca, w którym w odpowiednim czasie spotykają się odpowiedni ludzie. I albo owa iskra pomiędzy nami przeskoczy, albo nie. Tym razem się udało, dlatego bardzo się cieszę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama